Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Abhorsen

Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Cykl: Stare Królestwo (tom 3)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,2 (735 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
102
8
121
7
267
6
106
5
61
4
16
3
8
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Abhorsen
data wydania
ISBN
9788308054383
liczba stron
424
język
polski
dodał
Ciacho

Inne wydania

Nadszedł czas prawdziwej próby! Orannis, Niszczyciel, został uwolniony z podziemnego więzienia. Tylko Lirael może powstrzymać Niszczyciela Życia… Wraz ze swymi towarzyszami – Sameth’em, Niegodziwym Psem i kotem Moggetem – wyrusza w zgubną podróż. Nie ma pojęcia o tym, co może się wydarzyć. Jeszcze kilka dni temu była jedynie Drugą Asystentką Bibliotekarza. Teraz prowadzona wizją z Clayr,...

Nadszedł czas prawdziwej próby! Orannis, Niszczyciel, został uwolniony z podziemnego więzienia. Tylko Lirael może powstrzymać Niszczyciela Życia…

Wraz ze swymi towarzyszami – Sameth’em, Niegodziwym Psem i kotem Moggetem – wyrusza w zgubną podróż. Nie ma pojęcia o tym, co może się wydarzyć. Jeszcze kilka dni temu była jedynie Drugą Asystentką Bibliotekarza. Teraz prowadzona wizją z Clayr, pozbawiona doświadczenia Abhorsena, Sabriel i króla Touchstone’a, musi przeszukać Życie i Śmierć, aby znaleźć sposób na pokonanie Niszczyciela, zanim będzie za późno…

Czy zdoła temu podołać? Teraz jest silniejsza i bardziej pewna siebie oraz swoich umiejętności…

Bohaterów książki odnajdziesz także w tomach Sabriel i Lirael. W kwietniu 2015 roku ukaże się prequel trylogii o Starym Królestwie pt. Clariel.



Oprócz atrakcyjnej narracji i wszystkich bajerów, jakie stosują autorzy tego gatunku, mamy też [tutaj] naśladowanie podejścia Tolkiena, czyli walki w obronie porządku świata. (…) Istotnym novum w porównaniu z resztą książek z tej półki stanowi wyposażenie nekromantów w dzwonki, z których każdy odzywa się po swojemu i dysponuje odmiennymi kompetencjami. (…) Dlatego zamiast pytać, komu bije dzwonek, lepiej zawczasu brać nogi za pas.

Marek Oramus, „Dziennik Polski”

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1665

To już trzeci tom serii Stare Królestwo, która od pierwszych stron Sabriel mnie porwała. Nawet się nie spodziewałam, że z takim entuzjazmem będę ją czytać. Rzadko kiedy seria porywa mnie tak bardzo, że mam zamiar doczytać ją do końca. Bo musicie wiedzieć, że to wcale nie jest koniec! Niedługo zapewne będzie premiera Clariel. Nie ma wątpliwości, że to jedna z oczekiwanych przeze mnie książek w tym roku. Ciężko byłoby mi się rozstać z tym światem. Trzeba przyznać, że bardzo szybko się w nim zaaklimatyzowałam. Pewnie pomógł w tym fakt, że obok Starego Królestwa funkcjonuje całkowicie normalny, dla nas, świat.

Lirael, którą poznaliśmy w poprzednim tomie, dalej jest bohaterką, której towarzyszymy. Po dostaniu się do Domu Abhorsenów dziewczyna wraz z Podłym Psiskiem czuje się bezpieczna. Książę Sameth cieszy się, że mógł pozbyć się dręczącego go problemu, jakim było dziedzictwo matki. Lirael boi się, że nie podoła przeznaczeniu, jednak jest szczęśliwa, że wie w końcu, kto jest jej ojcem i kim jest ona. Nie może jednak odpocząć - od razu musi wykazać się swoimi umiejętnościami, a niebezpieczeństwo, które na nich czyha jest największym, jakie mogło ich spotkać.

Nick, przyjaciel Sama, jest zaplątany w coś, w co zdecydowanie nie powinien. Pomaga pewnemu nekromancie wykopać dwie ogromne półkule, które przyprawiają Podłe Psisko i Moggeta o zawał serca, o ile oni serca posiadają. Nie chcą zdradzić przyjaciołom, kim jest owy niebezpieczny stwór. Czego ja również Wam nie zdradzę mimo, że jest to napisane w opisie książki. Co, według mnie, jest ogromnym spojlerem, gdyż nasi bohaterowie dowiadują się o tym sporo po połowie. Lirael i Sameth wędrują wraz z zwierzakami w stronę miejsca, gdzie trwają wykopaliska. Jest to trudne, gdyż po piętach deptają im hordy Zmarłych pomocników, którzy nie chcą dopuścić do zatrzymania ich pana. Na świat wydostaje się najpotężniejsze zło, jakie istniało. Jeśli uda mu się uwolnić zniknie cały świat. Bohaterowie nie mają zbyt dużo czasu, a do tego są zdani sami na siebie.

Każdy ma wyznaczony swój czas umierania. Niektórzy o tym nie wiedzą, lub starają się ten moment opóźnić, ale tego nie da się zmienić. A już na pewno nie wtedy, gdy spogląda się w gwiazdy Dziewiątej Bramy.

Nawet nie wyobrażacie sobie, jak lubię trzymać tą pozycję w dłoniach. Okładka jest niesamowicie przyjemna w dotyku - jest taka, jakie lubię. Nie śliska, nie do końca matowa. Idealna. Z całej serii też ta podoba mi się najbardziej. Z pewnością to zasługa tej intensywnej czerwieni. Chociaż faktem jest, że szata graficzna Starego Królestwa po prostu zwala z nóg - podobnie jak fabuła i styl. Bardzo się cieszę, że natknęłam się na tą serię. Wydawnictwo zrobiło kawał dobrej roboty, przygotowując wznowienie. Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się również drugiej serii autora w nowych okładkach. Z tego co wiem, na razie nie ma w planach wznowienia, i bardzo tego żałuję. Koniec końców autor wylądował w spisie moich ulubionych autorów. Wypadałoby poznać także inne jego dzieła.

Abhorsen zdecydowanie podciąga to, co było nie tak w poprzedniej części. Znowu dostajemy poziom Sabriel. Bardzo mnie to cieszy. To właśnie z tego powodu, że autor stworzył niesamowity świat i doskonale sobie radzi z kreowaniem bohaterów oraz opisami ich przygód, uwielbiam Stare Królestwo. Spotkałam się z opiniami, że przecież to seria fantasy dla dzieci. Nie całkiem się z tym zgadzam, chociaż nie da się ukryć, że jest to dosyć lekka fantastyka. Mimo to naprawdę nie rozumiem, jak książkę, gdzie po ulicach przewalają się hordy Zmarłych, można polecać dla dzieci. Dla piętnastolatków i wyżej owszem. Ale gimnazjaliści to już nie dzieci. Garth Nix poradził sobie świetnie z napisaniem książki, która przypadnie do gustu i nastolatkom, i ich rodzicom. A może i rodzicom rodziców?

Byłam trochę zaskoczona, że nie pojawił się tu żaden wątek romantyczny. Trudno było, żeby Sameth związał się z Lirael, skoro jest siostrą jego matki. Myślałam jednak, że jakiś mały romans się tu pojawi. Nie powiem jednak, że się zawiodłam. Miło było poczytać coś, gdzie autor nie skupia się na uczuciach miotających bohaterów. Naprawdę jestem ciekawa, co wydarzy się w następnym tomie. Zakończenie tego było niesamowite. Uroniłam kilka łez, jednak nie zdradzę Wam z jakiego powodu. Dodatkowo wszystko skończyło się w takim momencie, że miałam ochotę pojechać do autora i uderzyć go książką. Jak mógł mi to zrobić? Nie wiem, kiedy będzie premiera Clariel, jednak cała zmieniłam się w niecierpliwość. Mam nadzieję, że wydawnictwo się pospieszy.

Wspominałam już pewnie, że mam dwóch ulubionych bohaterów tej serii: Moggeta i Podłe Psisko. Oboje są niesamowici i przebijają ludzi, których stworzył autor. Od razu widać, że ich konstrukcja zdecydowanie była planowana od samego początku, tak samo, jak ich przeznaczenie. Przywiązałam się do nich, i trudno mi było się z nimi pożegnać, po zakończeniu tego tomu. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie również się pojawią. Nie mam pojęcia, co Garth Nix mógłby jeszcze napisać, o Starym Królestwie. Dlatego też Clariel tak bardzo mnie ciekawi. Autor musi mieć niesamowitą wyobraźnię, skoro dał radę jeszcze coś stworzyć, po tym zakończeniu. Owszem - było one zaskakujące i miało w sobie jakiś cel, jednak dalej zostaje pytanie: co dalej?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rogue

Kolejna książka Katy Evans, która mnie zachwyciła. Greyson jest słodki mimo tego czym się zajmuje. Taki trochę mroczny, ale koniec końców wychodzi z n...

zgłoś błąd zgłoś błąd