Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam, gdzie spadają Anioły

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,23 (7664 ocen i 707 opinii) Zobacz oceny
10
764
9
1 256
8
1 293
7
2 150
6
1 042
5
645
4
198
3
215
2
44
1
57
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308033083
liczba stron
312
język
polski

Inne wydania

Ewa utraciła swego Anioła Stróża. Bez jego opieki dziewczynka zaczyna ciężko chorować. Aby mogła wyzdrowieć, Anioł musi wygrać walkę ze swym bratem bliźniakiem, Aniołem Ciemności.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

Brak materiałów.
książek: 405
paulinkalinka | 2013-09-12
Przeczytana: 11 września 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Anioły. Istoty pełne miłości, dobra i niewinności. Przeciwieństwo Demonów, Czarnych, które kuszą człowieka i oddalają go od Dobra. Bóg strącił Czarnych z Drabiny z powodu pychy w ich sercu. Zawiniły, więc musiały ponieść karę. Tak głosi Prawda.
Czarni. Bóg strącił część Aniołów z Drabiny, ponieważ chciał dać ludziom wybór pomiędzy Dobrem a Złem. Każdy Anioł ma bliźniaka. Bóg przypadkowo wybrał jednego z każdej pary bliźniąt i strącił na ziemię czyniąc ich Czarnymi. Tak głosi Prawda.
Obie Prawdy są właściwe. Jedna z Prawd należy do Aniołów, a druga do Czarnych.
Anioły i Czarni rywalizują o dusze ludzi. Dobro i Zło walczą ze sobą. Jednak Zło nie może istnieć bez Dobra, a Dobro bez Zła. Zatem czy Zło jest dobre? Potrzebne?
Wierzysz w Anioły? Racjonalni Anna i Jan nie wierzyli. Wierzyli w to, co jest dostępne zmysłowo, co można zobaczyć, dotknąć, poczuć. Są tacy jak my: zabiegani, zapracowani, ciągle brak im czasu na opiekowanie się córką, zapatrzenie się w gwiazdy, śmiech i zabawę. Anioły? To wymysł mężczyzn w sutannach! Też tak myślisz? Myślisz tak o Bogu? A co zrobisz, gdy spotka cię nieszczęście? Kogo poprosisz o pomoc? Anioła Stróża? Boga? Dlaczegóż by nie, nawet jeśli do końca w Nich nie wierzysz.
„Aniele Boży, stróżu mój. Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy bądź mi zawsze ku pomocy.” – tę modlitwę zna wiele polskich dzieci. Odmawiają ją rano, wieczorem, gdy się boją. Proszą o pomoc Boskiego Wysłańca, Stróża, Istotę ze śnieżnobiałymi skrzydłami, która może odwrócić zły los, uchronić przed upadkiem na rowerze czy stłuczeniem kolana. Ale czy na pewno? Czy Anioł ma chronić ludzi przed zadrapaniami, cierpieniem? A może ma wybrać nasz los z puli dostępnych zapisów?
Każda Istota ludzka posiada swojego Anioła, który się nią opiekuje. Zatem dlaczego ludzie cierpią? Dlaczego Anioły nie „chronią od wszystkiego złego”? Bo cierpienie jest potrzebne. Jest częścią życia. Lecz bez Anioła Stróża człowiek jest skazany na ślepy los, tak jak Ewa.
Mała Ewa traci swojego Opiekuna w wyniku starcia pomiędzy Aniołami a Czarnymi. Anioł Ewy – Ave – został pozbawiony skrzydeł i okaleczony przez Czarnego. Wiedzie on teraz żywot półczłowieka-półanioła, bez dostępu do Światła, egzystując w pobliżu Istoty, którą miał chronić. Jest obok niej, ale nie może jej pomóc. Sam potrzebuje pomocy, lecz nie wierzy, by ktokolwiek był w stanie mu ją ofiarować. Ave czeka na rozpłynięcie się w Mroku. Stanie się to w chwili, gdy Ewa umrze. Przy okaleczonym Aniele czuwa Czarny sącząc w uszy i umysł Ave własną Prawdę.
Ewa. W chwili, gdy jej Anioł został pokonany przez Czarnego, dziewczynka traci radosne dzieciństwo. Dla rodziców Ewy praca często jest ważniejsza niż ich własna córka. Małą Ewę pilnuje więc babcia, która, mimo usilnych starań, nie potrafi odpędzić złego losu od wnuczki. Dziewczynce ciągle przytrafiają się złe rzeczy: parzy się mlekiem, łamie rękę, przebija sobie dłoń drutem, który był w przytulance. Ewa jest inna niż inne dzieci: nigdy się nie skarży i znosi w milczeniu kolejne wizyty u lekarzy. Ewa wie, że nie może przeszkadzać rodzicom, którzy są zajęci swoją pracą. Dziewczynka żyje pomiędzy kochającą babcią, zajętymi rodzicami, nierozumiejącym ją otoczeniem i nieprzyjazną szkołą przez 8 lat.
Wtedy Czarny Ptak, który, logicznie rzecz ujmując, nie miał prawa istnieć, usiadł na konarze wiśni pod oknem dziewczynki i siedział tam przez długie tygodnie. Gdy odleciał, dziewczynka zachorowała na nieuleczalną odmianę białaczki. Uratować może ją tylko cud – jej Anioł Stróż.
Cudowna, ciepła opowieść Doroty Terakowskiej mówi o cierpieniu, ale też o wielkiej miłości. Miłości rodziców do dzieci i Boga do ludzi. Książka wskazuje, czym jest prawdziwe poświęcenie, a przede wszystkim o tym, że Anioły są wśród nas. Zanim kolejny raz spojrzysz krzywym okiem na bezdomnego człowieka, zastanów się przez chwilę, może on jest pokonanym Aniołem, który potrzebuje twojej pomocy?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ułańskie wrzosy

Witam Na książkę Pana Bohdana Królikowskiego natknąłem się przypadkiem podczas wyprzedaży w księgarni. Niepozorna okładka i mały format publikacji, śr...

zgłoś błąd zgłoś błąd