Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tam, gdzie spadają Anioły

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,22 (7616 ocen i 702 opinie) Zobacz oceny
10
755
9
1 247
8
1 283
7
2 138
6
1 035
5
645
4
198
3
214
2
43
1
58
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308033083
liczba stron
312
język
polski

Inne wydania

Ewa utraciła swego Anioła Stróża. Bez jego opieki dziewczynka zaczyna ciężko chorować. Aby mogła wyzdrowieć, Anioł musi wygrać walkę ze swym bratem bliźniakiem, Aniołem Ciemności.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

Brak materiałów.
książek: 285
Anaisse | 2011-01-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Tam, gdzie spadają anioły" jest najbardziej znaną książką Doroty Terakowskiej. Muszę przyznać, że jestem sceptycznie nastawiona do polskiej literatury i sięgam po nią, tylko w postaci obowiązkowych lektur. I nigdy nie przeczytałabym tej książki, gdyby nie olimpiada z polskiego, na którą musiałam przeczytać tę pozycję.

Książka opowiada o dziewczynce Ewie, która w wieku 5 lat zauważa na niebie walczące ze sobą Czarne oraz Białe anioły. Po tym dniu Ewa zaczyna mieć problemy ze zdrowiem. Bardzo często jej dzień kończy się wizytą w szpitalu. Po pewnym czasie dowiadujemy się, że podczas walki latających postaci dziewczynka straciła swojego Anioła Stróża, przez co przydarzają się jej nieszczęśliwe i bolesne wypadki. Gdy rodzina dziewczynki już traci nadzieję, na to, że ich ukochana Ewunia znów będzie żyć normalnie, bez obaw o własne zdrowie i życie, okazuje się, że jest sposób na to, aby odzyskać straconego Anioła Stróża.

Jak już mówiłam nie przepadam za polskimi autorami, więc nie byłam bardzo zadowolona, gdy dowiedziałam się, że muszę przeczytać tę książkę. Na szczęście nie skreśliłam tej książki całkowicie, ponieważ jest ona o aniołach, a ja lubię książki z 'nutką fantasy'. I o dziwo, muszę wam powiedzieć, że bardzo podoba mi się ta książka! Jest bardzo wciągająca, przyjemnie i szybko się ją czyta. Jest również pouczająca. Jeśli czytasz tę książkę i analizujesz dialogi, zachowania bohaterów, to możesz wiele 'wynieść' z tej książki, a nawet ona może zmienić Twoje życie!... na lepsze oczywiście. Ewa, chociaż była młodziutką dziewczynką, która nie mogła nacieszyć się dzieciństwem, przez wszystkie urazy zdrowotne i częste wizyty w szpitalu, wciąż miała dobry humor, nie załamywała się, tylko wierzyła, że za niedługo nadejdzie lepsze jutro. Chociaż wiedziała, że jest poważnie chora, nie leżała w łóżku i nie użalała się nad sobą, jak zrobiłaby większa część społeczeństwa, tylko starała się zrobić wszystko co było w jej mocy, aby uratować swoje życie. My również nie powinniśmy się załamywać, gdy w naszym życiu dzieje się coś złego, tylko starać się przeczekać ten zły okres i potem znów delektować się szczęściem :) Rodzina Ewy bardzo jej pomagała. Jej tata, mama, babcia robili wszystko co w ich mocy, aby pomóc dziewczynce. Chociaż mieli oni kilka gorszych momentów, w których wątpili w to, że Ewa wygra walkę z chorobą, starali się je pomóc, pocieszali ją i starali się nie pokazywać swojego smutku.
Książka bardzo mi się podoba, lecz ma jedną wadę. Dialogi Białego Anioła z Czarnym, często były dla mnie niezrozumiałe i nużące, ponieważ bardzo często były powtarzane te same zdania. Mam nadzieję, że nie zraziło was to i jeżeli będziecie mieć okazję to sięgniecie po tę pozycję, bo na prawdę jest godna polecenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mistrz i Małgorzata

Mimo że nie przepadam za elementami fantasy czy mistycyzmu to warto było. Chociażby dla świetnie wykreowanych postaci. Poza tym dialogi Wolanda i jeg...

zgłoś błąd zgłoś błąd