Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strażnik Bursztynowej Komnaty

Wydawnictwo: Psychoskok
7,38 (37 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
11
7
8
6
6
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379002702
liczba stron
477
język
polski
dodała
giovanna

Jest jesień 1991 roku, w Polsce zachodzą przemiany ustrojowe. Nad brzegiem Odry znaleziono zwłoki inżyniera Pawła Rylskiego. Z prowadzonego śledztwa niewiele wynika, a na dodatek ginie dokumentacja zmarłego, w której ponoć znajdowało się wiele cennych informacji. Dlaczego ktoś miałby zamordować poszukiwacza skarbów, jakich setki w Polsce? Może ktoś nie chce, by tajemnica Bursztynowej Komnaty...

Jest jesień 1991 roku, w Polsce zachodzą przemiany ustrojowe. Nad brzegiem Odry znaleziono zwłoki inżyniera Pawła Rylskiego. Z prowadzonego śledztwa niewiele wynika, a na dodatek ginie dokumentacja zmarłego, w której ponoć znajdowało się wiele cennych informacji. Dlaczego ktoś miałby zamordować poszukiwacza skarbów, jakich setki w Polsce? Może ktoś nie chce, by tajemnica Bursztynowej Komnaty wyszła na jaw?
W kręgu podejrzanych jest żona Rylskiego – Ewa. Historyk z zawodu, była zazdrosna o sukcesy męża podczas prowadzonych od lat poszukiwań tajemniczej komnaty. A wszystko wskazuje na to, że zmarły był coraz bliżej rozwiązania zagadki.
Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy zostają znalezione zwłoki kolejnej osoby. Dlaczego policja i prokuratura nie dążą do szybkiego rozwiązania sprawy? Dlaczego Rylską i znanym wrocławskim biznesmenem Józefem Krawczykiem interesuje się były oficer kontrwywiadu MSW Mateusz Popiel, który przez wiele lat również poszukiwał Bursztynowej Komnaty, a teraz prowadzi agencję ochrony mienia? Dokąd doprowadzi Rylską znaleziona wśród rzeczy męża fotografia sprzed lat?
Wątki kryminalne i sensacyjne przeplatają się w powieści z wieloma faktami historycznymi. Zgrabnie uknuta intryga, szybkie tempo i gwałtowne zwroty akcji sprawiają, że powieść czyta się jednym tchem.

 

źródło opisu: http://wydawnictwopsychoskok.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwopsychoskok.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 69
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2014

Problem z dobrą książką jest bez wątpienia paradoksem. Jednocześnie chcesz skończyć ją czytać i nie chcesz skończyć jej czytać. Podobnie jest z najnowszą książką znanej wrocławskiej autorki – Jolanty Marii Kalety.

Nakładem wydawnictwa Psychoskok ukazała się niedawno nowa publikacja Jolanty Marii Kalety. Znana wrocławska pisarka, autorka wielu powieści sensacyjnych z domieszką kryminału i science-fiction i tym razem wprowadza czytelnika w książkową ekstazę doprowadzając nieomal do wyjątkowego, specyficznego uniesienia.

Do tej pory dzięki pisarce mogliśmy poznać losy Wrocławskiej Madonny, śledzić tajemnicę złota wywiezionego z banku Breslau, zgłębiać zakamarki podziemnego labiryntu Olbrzyma w Górach Sowich oraz przekonać się, że złoto Inków i strzegące go duchy w Niedzicy to niekoniecznie tylko wizja autorki. I na koniec czytelnicy mogli spotkać się z przybyszami z innej cywilizacji w jednym z wrocławskich antykwariatów.

Tym razem czytelnik ma przed sobą doskonałą opowieść o tajemniczej, znanej z przekazów historycznych i wielu legend zaginionej w czasie wojny „Bursztynowej Komnacie”. Pikanterii dodaje fakt, że osoby, które aktywnie uczestniczyły w realnych poszukiwaniach komnaty z reguły ginęły w tajemniczych okolicznościach bądź przepadały bez śladu. Autorka jednak podjęła to arcytrudne wyzwanie.

Oto kilku Rosjan, którzy właśnie „wyzwolili” Koningsberg (Królewiec) przy ognisku na dziedzińcu dawnego krzyżackiego zamku raczy się alkoholem i rozprawia o zwycięstwie Armii Czerwonej nad faszyzmem, rowerach i kobietach. Nagle z ciemności wyłania się Niemiec z zagadkową walizką w dłoni. Ten gestykuluje, próbując coś tłumaczyć i wyjaśniać. Rosjanie, którzy nie znają jego języka nie bardzo są zainteresowani tym, co ma im do powiedzenia. Bardziej interesują ich papiery w teczce, bo…właśnie ognisko zaczęło przygasać.

Niemiec uciekł, Rosjanie zamek spalili. Nagle okazuje się, że być może to właśnie tu gdzieś w podziemiach jest ukryta „Bursztynowa komnata” a spalone papiery to bardzo wartościowe dokumenty. Jednak każdy, kto próbuje zgłębić tajemnicę ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Jesienią 1991 roku podobny los spotyka Pawła Rylskiego, gdy wydawało mu się, że jest bliski rozwiązania zagadki.

Pierwsze podejrzenie pada na żonę, która historią zajmuje się zawodowo. Sprawy komplikują się jednak, gdy okazuje się, że cała dokumentacja Rylskiego nagle zaginęła i pojawia się kolejny trup. Wdowa, Ewa Rylska ma już dość opieszałości policji i jakiejś niezrozumiałej niechęci prokuratury do całej tej sprawy. Gdy pewnego dnia wchodzi w posiadanie pewnych wskazówek, które mogą rozwikłać zagadkę postanawia wziąć sprawy w swoje ręce.

Jej tropem podąża emerytowany oficer MSW Mateusz Popiel, człowiek z pasją do historii i tajemniczych spraw. Na scenie pojawiają się rosyjscy szpiedzy, bardziej kojarzący się z rosyjską mafią. Wszyscy oni poszukują zaginionej „Bursztynowej Komnaty”, ósmego cudu świata, rzekomo wywiezionego przez nazistów pod sam koniec wojny.

Od tej pory akcja nabiera szalonego tempa. Nie obędzie się bez strzelaniny, zamachów na życie Ewy, pojedynków wywiadów i tropów, które prowadzą do rozwiązania zagadki. Zgrabna fabuła świetnie potrafi omotać czytelnika, który drąży ten sensacyjny temat do ostatniej karty.

Barwny, dowcipny język, niemożliwa do rozdzielenia mieszanka faktów historycznych z fikcją literacką, wartka akcja to doskonały przepis na świetną książkę sensacyjno-kryminalną, którą czyta się z ogromną przyjemnością aż do niezwykle zaskakującego zakończenia. Na tyle zaskakującego, że czytałem go kilka razy, aby zrozumieć, że to, co autorka nazwała fikcją literacką wcale fikcją być nie musi. Polecam.

Do przeczytania zachęca blog: https://bachorski.wordpress.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dostatek

Sięgnęłam po "Dostatek" ze względu na pozytywne wrażenia wywołane lekturą "Sweetlandu", bez czytania opisu na odwrocie. Pozornie f...

zgłoś błąd zgłoś błąd