Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,76 (12584 ocen i 773 opinie) Zobacz oceny
10
2 254
9
2 927
8
2 302
7
2 611
6
1 079
5
680
4
249
3
322
2
76
1
84
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cien años de soledad
data wydania
ISBN
8374952651
liczba stron
436
słowa kluczowe
Macondo, Buendia, realizm magiczny
język
polski

Inne wydania

Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcíi Márqueza. Dzięki swym dziadkom od dziecka znał historię Macondo i dzieje rodziny Buendia, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jak zjawisko nadprzyrodzone, świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował...

Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcíi Márqueza. Dzięki swym dziadkom od dziecka znał historię Macondo i dzieje rodziny Buendia, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jak zjawisko nadprzyrodzone, świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż dwudziestu lat, by wreszcie spisać te rodzinne opowieści z całym dobrodziejstwem i przekleństwem odniesień biblijnych, baśniowych, literackich, politycznych; uświadomił nam, że "plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 495
Ula | 2012-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Stała sobie u mnie na półce od x czasu. Miałam ochotę coś przeczytać. Patrzę: Arcydzieła literatury współczesnej - Sto lat samotności. No tytuł znany, znaczy gdzieś tam zawsze się przewinie, człowiek coś tam niby kojarzy, ale nie wie do końca z czym to się je. Bo może to zabrzmieć co dla niektórych dość dziwnie, ale ja często nie wiem co za książkę będę właśnie czytać. Chodzi o to, że przeważnie sięgam po książki polecane. Ktoś powie albo napisze gdzieś (na forum, blogu, facebooku), że warto. Zazwyczaj znam tytuł i autora, i to że np. jest to kryminał czy romans. Często nawet nie czytam opisów z tyłu okładki, a już w ogóle nie czytam recenzji przed przeczytaniem. Z filmami też często tak mam, że im mniej wiem tym lepiej :)

I tak było w przypadku "Stu lat samotności". Zaczęłam przedzierać się przez te rozległe, barwne opisy by poznać losy kilkupokoleniowej rodziny Buendiów, które pokazują, że na końcu zawsze zostajemy sami.

Strasznie mnie irytowało nadawanie tych samych imion w kolejnych pokoleniach, przez co cały czas "rysowałam" w głowie drzewo genealogiczne, a i zdarzyło się, że gubiłam się na tym kto jest kim.

Słowo, które ciśnie mi się na usta, aby określić tę książkę to: dziwna. Dla mnie "Sto lat samotności" jest po prostu dziwna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Obietnica następcy

Kolejna książka z cyklu... i tyle. Wydaje mi się, że historia trochę się wyczerpała, a ja trochę wyrosłam z takich opowieści.

zgłoś błąd zgłoś błąd