Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje wielkie świętowanie

Wydawnictwo: Czytelnik
6,88 (65 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
9
7
25
6
19
5
5
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788307031071
liczba stron
77
kategoria
poezja
język
polski

Na tom składa się osiemnaście utworów, które w ogromnej większości nie znalazły się, jak dotąd, w żadnym z wydań książkowych. Opowiadania te - m.in. Najlepszy człowiek świata, Piękna przygoda, Zbawienne konsekwencje sadyzmu czy Moje wielkie świętowanie - w większości pochodzą z początków literackiej drogi Edwarda Stachury, mianowicie z lat 1957-1960, kiedy to przyszły autor Całej jaskrawości i...

Na tom składa się osiemnaście utworów, które w ogromnej większości nie znalazły się, jak dotąd, w żadnym z wydań książkowych.
Opowiadania te - m.in. Najlepszy człowiek świata, Piękna przygoda, Zbawienne konsekwencje sadyzmu czy Moje wielkie świętowanie - w większości pochodzą z początków literackiej drogi Edwarda Stachury, mianowicie z lat 1957-1960, kiedy to przyszły autor Całej jaskrawości i Siekierezady był studentem romanistyki na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Lublin, w którym przyszło mu mieszkać nazywał później "miastem przeklętym", gdyż przywodził na myśl jeden z trudniejszych pod względem materialnym okresów w jego życiu. Przyjacielem, którzy pomagał pisarzowi przetrwać był Zygmunt Mikulski, wieloletni redaktor lubelskiej "Kameny", na łamach której opublikowana została większość zebranych w tomie opowiadań

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 996
Calendula | 2012-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2012

Nie. Po prostu nie. Zbiór jest słaby, jest żenująco kiepski i jedyne, co go tłumaczy to fakt, że są to jedne z pierwszych opowiadań Stachury. Jestem niemile rozczarowana, bo Stachurę lubię, ale nie w formie pijackiego bełkotu bez większego sensu, pisania słów dla samego pisania. Opowiadania powinny leżeć zagrzebane na dnie, zostawione w spokoju.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwazja

Poziom ignorancji (miało być orientacji) autora w geopolityce jest porażający. Jego pseudo-polityczne intrygi są na poziomie słabego kabaretu. Posta...

zgłoś błąd zgłoś błąd