Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwestja krwi

Cykl: Komisarz Maciejewski (tom 7)
Wydawnictwo: W.A.B.
6,81 (296 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
54
7
119
6
77
5
16
4
7
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328014589
liczba stron
320
język
polski
dodał
LubimyCzytać

1926 rok, Zamość. Aspirant Zygmunt Maciejewski otrzymuje polecenie zbadania sprawy zaginięcia pewnej nastolatki z arystokratycznego rodu, będącej uczennicą miejscowego gimnazjum. Sprawa jest trudna, ponieważ Zyga nie zna środowiska zaginionej, atmosfera szkoły jest specyficzna, a na domiar złego pewien notariusz jest przekonany, że dziewczynę zamordowano.

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 1219
almos | 2014-12-18
Przeczytana: 18 grudnia 2014

Kolejny udany kryminał retro z Zygą Maciejewskim w roli głównej, tym razem rzecz dzieje się w Zamościu przed wojną i po wojnie. Wprawdzie intryga kryminalna jest wątła, ale tło społeczno-obyczajowe znakomite. To przykład dobrej literatury popularnej, przy okazji dostajemy ciekawy i lekko poprowadzony wykład z historii życia codziennego przed wojną.

Cofamy się w tej książce do początku kariery Zygi Maciejewskiego: prowadzi swoje pierwsze śledztwo w 1926r. Przedwojenna Zamość pokazana jest przez Wrońskiego całkiem niepięknie: brudne, zabłocone, zaniedbane miasto. A w tle śledztwa przewija się rejent Lesman, postać skądinąd zasłużona dla kultury polskiej.

Jak mało kto potrafi Wroński oddać atmosferę przedwojennej prowincji: powszechna nędza i brud, biedni żydzi, sprzedajne panienki, żydowscy alfonsi, powszechnie chlanie wódy, smutek i beznadzieja. Nie dociera tu wielka polityka, a ludzie troszczą się głównie o to jak związać koniec z końcem. I klasowość tego społeczeństwa: panoszący się oficerowie i ziemianie, którzy uważają, całkiem słusznie, że im prawie wszystko wolno.

Ostatnio specjalnością Wrońskiego są dwa plany czasowe, tutaj mamy jeszcze rok 1952 i w Zamościu niewiele się zmieniło w porównaniu sprzed ćwierćwieczem: dalej jest nędza, błoto, brud i powszechne pijaństwo. Mamy też zmiany: zniknęli żydzi i ziemianie, a na ulicach panoszą się teraz milicjanci i ubecy, kwitnie donosicielstwo.

Przy okazji szanowny autor przypomina przysłowie łacińskie, obficie używane w czasach mojej młodości: „quod penis aquam turbat?” Kto zna łacinę, ten wie...

W sumie dostaliśmy bardzo fajne czytadło, a dla ludzi znających Zamość to prawdziwa gratka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Womanizer

Zraziłam się do książek tego typu i niechętnie po nią sięgnęłam, pan z okładki mnie przekonał... zdecydowanie jestem miło zaskoczona. Przyznam szczerz...

zgłoś błąd zgłoś błąd