Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sherlock Holmes. Tom 2. Dolina trwogi. Przygody Sherlocka Holmesa. Szpargały Sherlocka Holmesa

Tłumaczenie: Jerzy Łoziński
Cykl: Sherlock Holmes (tom 4-6)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
8,02 (153 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
36
8
41
7
37
6
12
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Valley of Fear. The Adventures of Sherlock Holmes. The Memoirs of Sherlock Holmes
data wydania
ISBN
9788377855751
liczba stron
842
język
polski
dodała
Ag2S

Nowe wydanie z oryginalnymi ilustracjami Sidneya Pageta! Dolina trwogi Sherlock Holmes i doktor Watson otrzymują zaszyfrowany list od podwładnego geniusza zła, profesora Moriarty’ego. List zapowiada rychłe zabójstwo niejakiego Johna Douglasa, który faktycznie niebawem ginie. Podejrzenia o dokonanie tej zagadkowej zbrodni bogacza o tajemniczej, nieznanej nikomu przeszłości początkowo padają na...

Nowe wydanie z oryginalnymi ilustracjami Sidneya Pageta!

Dolina trwogi
Sherlock Holmes i doktor Watson otrzymują zaszyfrowany list od podwładnego geniusza zła, profesora Moriarty’ego. List zapowiada rychłe zabójstwo niejakiego Johna Douglasa, który faktycznie niebawem ginie. Podejrzenia o dokonanie tej zagadkowej zbrodni bogacza o tajemniczej, nieznanej nikomu przeszłości początkowo padają na osoby z otoczenia ofiary, z czasem prowadzą jednak detektywów do Stanów Zjednoczonych, areny działania morderczego stowarzyszenia działającego pod przykrywką masonerii…

Przygody Sherlocka Holmesa
Detektywi z Baker Street rozwiązują szereg kolejnych skomplikowanych łamigłówek kryminalnych, których motywem przewodnim są zło, chciwość, zemsta i zdrada.
W jednej z nich dziedziczny król Czech, Wilhelm Gottsreich Sigismond von Ormstein, poszukuje szantażującej go byłej kochanki, Irene Adler, primadonny Opery Warszawskiej. Pomiędzy Holmesem a kobietą nawiązuje się dziwna więź…
W innej zostaje zamordowany właściciel małego folwarku, Australijczyk McCarthy. Kiedy podejrzenie pada na jego syna, ten zdradza w trakcie procesu, że jego ojciec przed śmiercią wypowiedział tajemnicze słowo „szczur”…
Pewnego dnia Sherlocka Holmesa odwiedza panna Helena Stoner w sprawie niewyjaśnionej śmierci swojej siostry, Julii, która przed śmiercią wypowiedziała tajemnicze słowa: „To była przepaska! Nakrapiana przepaska!”. Detektywi będą musieli stawić czoła społecznym stereotypom i sprawdzić, czy z tą śmiercią mają coś wspólnego obozujący nieopodal domu Cyganie…

Szpargały Sherlocka Holmesa
Sherlock Holmes i doktor Watson na tropie wszechobecnego zła w serii błyskotliwych opowieści kryminalnych. W finałowym opowiadaniu Ostatnia zagadka Holmes wreszcie ściera się w bezpośrednim starciu ze swym odwiecznym wrogiem, profesorem Jamesem Moriartym, obdarzonym niezwykłymi zdolnościami matematycznymi „Napoleonem zbrodni”, który swą ponadprzeciętną mądrość i inteligencję wykorzystał do stworzenia ogólnoświatowej organizacji przestępczej. Po serii mordów dokonanych przez ludzi Moriarty’ego w Londynie Holmes jest już bardzo bliski dopadnięcia złoczyńcy, co uważa za swój moralny obowiązek wobec społeczeństwa. Obydwaj adwersarze spotykają się wreszcie w szwajcarskim kurorcie nieopodal wodospadu Reichenbach…
Kompletna edycja przygód najsłynniejszego detektywa wszech czasów!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 647
Ewa-Książkówka | 2015-04-22
Na półkach: Przeczytane w 2015
Przeczytana: 22 kwietnia 2015

Pewnego wieczoru, gdy już zmierzchało, a słońce postanowiło udać się na swój zasłużony odpoczynek, spokój mego ducha zakłóciło donośne łomotanie w drzwi. A kogóż to niesie o tak późnej porze?, pomyślałam. Nie każąc jednak gościowi zbyt długo czekać, powiedziałam z nutką irytacji w głosie: Proszę wejść. Na widok osoby, która zagościła w mych skromnych progach, zdziwione me usta otwarły się z prawie możliwym do usłyszenia skrzypnięciem. Oto w pokoju stanął dr John H. Watson, powiernik, współpracownik i przyjaciel samego Sherlocka Holmesa.

Gdy swego czasu gościłam u siebie Arthura Conana Doyle’a (przy okazji śledzenia przygód rzeczonego detektywa, spisanych w pierwszym tomie "Sherlocka Holmesa"), nie sądziłam, że czekają mnie odwiedziny równie osobliwe. A jednak! Doktor Watson nie chciał od razu przejść do rzeczy i wyjaśnić mi powodu swego rzucającego się w oczy wzburzenia. Zamiast tego zaczął opowiadać o perypetiach swego przyjaciela. Okazuje się, że od mojego ostatniego spotkania z nim zagadek do rozwiązania jeszcze mu przybyło.

Musiał wyjaśnić zatrważającą kwestię morderstwa, które… dopiero miało nastąpić. Tak, dobrze czytacie. Któregoś dnia Holmes otrzymał informację, jakoby życie pewnego jegomościa miało być zagrożone. Nim detektyw zdążył się dobrze rozeznać w sprawie, już musiał badać okoliczności śmierci mężczyzny. Śledztwo, którego podjął się wraz z moim gościem doktorem Watsonem, skierowało ich wzrok w kierunku cieszącego się złą sławą stowarzyszenia.

Pojawiła się też nietypowa sprawa z rudym kolorem włosów w tle. Razu pewnego w lokalnej prasie ukazało się ogłoszenie o dobrze płatnej pracy w Stowarzyszeniu Rudowłosych. Odpowiedział na nie kolejny klient Holmesa, który tym samym dostarczył mu jednej z najdziwniejszych zagadek detektywistycznych, jaką w życiu przyszło mu rozwiązywać.

I choć pan Watson tego wieczoru opowiedział mi całe mnóstwo perypetii Sherlocka Holmesa, to najmocniej w pamięć zapadła mi jedna z nich. Nie jest tajemnicą, że ten wybitny detektyw nigdy nie garnął się do kobiecego towarzystwa, wręcz stronił od niego. Gdyby ktoś inny powiedział mi, że jednak w jego życiu pojawi się taka przedstawicielka płci pięknej, która nie tyle lekko zmieniła jego zapatrywanie na tę płeć, ile zwyczajnie go przechytrzyła, to w życiu bym w to nie uwierzyła. Jednak Watson podczas opowiadania tej historii nie wyglądał na takiego, który kłamał lub żartował. Ta kobieta istniała naprawdę!

Wiele z tych niesamowitych opowieści wręcz zapierało mi dech w piersi. Jeśli coś do tej pory wydawało się niemożliwe, w życiu Holmesa stawało się w stu procentach realne. Zawsze byłam pod wrażeniem ogromnego geniuszu detektywa, jego niesamowitych zdolności dedukcyjnych, ale tym razem poziom obydwu przerósł moje najśmielsze oczekiwania, choć nie jest on człowiekiem nieomylnym.

Doktor Watson nie zapomniał podczas swoich opowieści o należytym nakreśleniu tła geograficznego, historycznego i o użyciu odpowiedniego do zastanych czasów języka, który urzekł i rozkochał w sobie. Byłam pod wrażeniem jego niesamowitej skrupulatności: nie pomijał niczego, drobiazgowo opisywał fizjonomię bohaterów, klimat miejsc, w których się aktualnie znajdowali, czy nawet obecnie panującej aury. Dzięki temu czułam się, jakbym sama uczestniczyła w tych przygodach.

Całe szczęście, że wszystko to, co usłyszałam, wy także możecie poznać. Wystarczy sięgnąć po drugi tom przygód detektywa opatrzony jego imieniem i nazwiskiem, "Sherlock Holmes", który spisał mój poprzedni gość – sir Arthur Conan Doyle. Choć jest to tom naprawdę pokaźnych rozmiarów, liczący niespełna 850 stron i niewpływający zbawiennie na kondycję rąk po dłuższym okresie zaznajamiania się z jego treścią, to jednak po stokroć warto go mieć w swoich zbiorach. Nie tylko dla samych historii weń zawartych, ale też dla pięknego wydania w dużym formacie, dobrej jakości papieru i dla miłego dla oka kroju pisma. Doprawdy – to prawdziwa perełka!

Mój gość już się ze mną żegnał, mówiąc, jak bardzo się spieszy. Widać było, że ta długa rozmowa pozwoliła mu się wyciszyć i ukoić skołatane nerwy, więc zaryzykowałam i zapytałam o powód jego wzburzenia na początku wizyty. Watson w tym momencie opowiedział mi jeszcze jedną historię – jej treść możecie poznać podczas lektury tomu, o którym chwilę temu wspomniałam, a która jest mocnym i przyprawiającym o szybsze bicie serca zwieńczeniem. Okazało się bowiem, że pan Sherlock Holmes niczego się nie boi i nie ma sprawy, której nie stawiłby czoła. Nawet gdyby przyszło mu zapłacić za to najwyższą cenę…

Do zobaczenia wkrótce, panie Watson!

Ocena: 6/6

Na blogu: http://www.ksiazkowka.pl/2015/04/sherlock-holmes-tii-arthur-conan-doyle.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pracownia dobrych myśli

Gdybym miała porównać te książkę porównałabym ją do mężczyzny. Mężczyzny ułożonego, w słodkim sweterku w romby, grzecznego i cukierkowego, na każde ka...

zgłoś błąd zgłoś błąd