Ziarno prawdy

Cykl: Teodor Szacki (tom 2)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,72 (10521 ocen i 1119 opinii) Zobacz oceny
10
742
9
1 591
8
3 847
7
3 094
6
969
5
175
4
57
3
28
2
9
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328014343
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Druga część bestsellerowej trylogii o prokuratorze Szackim! Wiosna 2009 roku, rozczarowany prokurator żegna się z Warszawą i przenosi się do Sandomierza. Tam spada na niego śledztwo w sprawie dziwacznego morderstwa cenionej działaczki społecznej. Szacki musi zmierzyć się ze ścianą milczenia i medialną gorączką. I z historią, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat wcześniej…

 

źródło opisu: W.A.B.

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
książek: 443
Katarzyna Busłowska | 2017-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2017

Po świetnym „Uwikłaniu” przyszła wreszcie pora na „Ziarno prawdy”. Ciekawiło mnie, czy autor utrzyma poziom pierwszej części i muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Zygmunt Miłoszewski chyba się rozkręca.

Istotną częścią „Uwikłania” było miejsce akcji. Warszawa widziana oczami prokuratora Szackiego była nie tylko tłem, była niemal tak samo żywa jak bohaterowie. Podobnie jest z miejscem akcji „Ziarna prawdy”. Po rozwodzie Teo postanawia opuścić Warszawę i zacząć nowe życie w malowniczym Sandomierzu. Niby marzy mu się spokój, spacery nad Wisłą i kawa w klimatycznych kawiarenkach, ale czy to przypadkiem nie jest rodzaj banicji? Przez pierwsze kilkadziesiąt stron mam wrażenie, że Szacki opuścił swoją ukochaną stolicę, żeby się ukarać za romans z małolatą, który rozbił jego szczęśliwą rodzinę. Sprawy, jakimi prokurator zajmuje się w Sandomierzu są wręcz śmieszne. Do tej pory prowadził trzydzieści dziewięć spraw o morderstwo, z czego dwadzieścia pięć zakończyło się wyrokiem skazującym. W Sandomierzu zamiast morderców, tropi złodziei rowerów i komórek.

Kolejny raz doświadczyłam prawdziwej huśtawki uczuć względem głównego bohatera. Na początku był odrażający. Pogrążony w mroku złośliwych myśli, zazdrości i żalu nie potrafił, a może nie chciał wyjrzeć ponad swoje nieszczęście. Krzywdził Klarę, bo widział w niej to, co chciał zobaczyć. Ani jej nie lubił, ani nie szanował. Wkurzał mnie jego sarkazm wobec wszystkiego i wszystkich. Z Szackiego czasem wyłaził taki warszawski dupek. Moje nastawienie do niego zmieniło się, gdy rozbeczał się żałośnie nad tymi kanapkami. Pan prokurator, choć dupek, też ma uczucia. Były nawet momenty, gdy budził mój głęboki podziw. Szacki wciąż jest bohaterem z krwi i kości. Chwała autorowi za to, że nie zrobił z niego bezosobowej maszynki do tropienia morderców, papierowej postaci bez przeszłości, charakteru i poglądów.

O Szackim można rozprawiać w nieskończoność i muszę przyznać, że związany z nim wątek obyczajowy pochłaniał moją uwagę w niemal równym stopniu jak wątek kryminalny. Autor usnuł intrygę, o jaką go nie podejrzewałam. Kto powiedział, że nie możemy mieć własnego Dana Browna? Sprawa potrójnego zabójstwa, nad którą pracuje Szacki wraz ze swoją nową koleżanką po fachu, Basią Sobieraj, to prawdziwy wrzód na tyłku. Nie dość, że morderca wciąż myli trop i bawi się z policjantami w kotka i myszkę, to jeszcze zrobił wokół sprawy medialny szum pozorując wendetę szalonego Żyda. Na szczęście nasz białowłosy heros Temidy znów udowadnia, że zbrodnia doskonała nie istnieje. Przynajmniej dopóki on jest prokuratorem.

Myślę, że „Ziarno prawdy” spodoba się nie tylko wielbicielom kryminałów. Ta powieść praktycznie czyta się sama. Poza morderstwami i zagadkami prowadzącymi śledczych do wstydliwych dla historii naszego kraju aktów antysemityzmu, mamy tu też wiele z powieści obyczajowej. Zygmunt Miłoszewski po raz kolejny udowodnił, że jest wnikliwym obserwatorem i tym razem wziął sobie na warsztat małe miasteczko oraz jego mieszkańców wraz z ich uprzedzeniami, powiązaniami i historią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Raport pelikana

Druga książka J.Grishama, która wpadła mi w ręce po przeczytaniu "Więziennego prawnika", gdzie zetknęłam się pierwszy raz z rodzajem thrille...

zgłoś błąd zgłoś błąd