Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ania z Szumiących Topoli

Tłumaczenie: Agnieszka Kuc
Cykl: Ania z Zielonego Wzgórza (tom 4) | Seria: Kolekcja z Zielonego Wzgórza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,93 (6682 ocen i 175 opinii) Zobacz oceny
10
469
9
667
8
938
7
2 263
6
1 160
5
864
4
115
3
170
2
8
1
28
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anne of Windy Poplars
data wydania
ISBN
9788308054437
liczba stron
367
słowa kluczowe
ania, zielone wzgórze
język
polski
dodała
Klaudia

Inne wydania

W życiu Ani następują istotne zmiany - zaręczyny z Gilbertem, uzyskanie tytułu magistra nauk humanistycznych i objęcie posady dyrektorki szkoły Summerside. Niestety, z tym wiążą się pewne nieprzyjemności - walka z klanem Pringle'ów. Na szczęście Ania potrafi stopić lód w najtwardszych sercach i wkrótce staje się powiernicą wielu mieszkańców miasteczka.

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: http://www.dodatkidogazet.pl/kolekcja/299,kolekcja-z-zielonego-wzgorza

Brak materiałów.
książek: 780
Fealrin | 2016-02-20
Na półkach: Przeczytane, Klasyka, 2016
Przeczytana: 15 lutego 2016

Niestety, już na wstępie muszę przyznać, że czwarty tom serii powieści o Ani z Zielonego Wzgórza nie przypadł mi do gustu i uważam go za najmniej interesujący z dotychczas przeze mnie odświeżonych. Tym razem Ania trafiła do Summerside, gdzie podjęła pracę jako dyrektorka liceum. Początkowo nie zostaje jednak przyjęta przyjaźnie przez klan Pringle'ów, którzy próbują uprzykrzyć jej życie jak tylko mogą. W nowym mieście Ania, jak zawsze, poznaje kogoś, kto podobnie jak ona jest obdarzona wyobraźnią - w tym przypadku to mała Elżbieta, wychowywana przez babcię i Tę Kobietę, a opuszczona przez ojca, niemogącego pogodzić się ze śmiercią żony podczas porodu córeczki. Oprócz tego nasza rudowłosa bohaterka, również jak zwykle, w mniej lub bardziej udany sposób swata swoich znajomych oraz przyjaciół.

To co mi się nie podobało w tym tomie to przede wszystkim ilość listów do Gilberta - akcja w dużym stopniu działa się w narracji listownej Ani. Przyznam szczerze, z utęsknieniem wyczekiwałam fragmentów, kiedy narracja powróci do trzeciej osoby. Gdyby listy były w mniejszej ilości to z pewnością byłyby miłym urozmaiceniem powieści. Poza tym po raz pierwszy zaczęło mnie drażnić, że Ania jest przez wszystkich tak uwielbiana i nawet zimnych, złośliwych ludzi w stylu Katherine Brook potrafi do siebie przekonać a także ich zmienić. Choć serię naprawdę kocham, przez myśl przeszło mi, że w tym tomie wychowanka Maryli wyjątkowo przypominała Mary Sue - piękna, zawsze radosna, kochana przez wszystkich. Naprawdę przydałoby się, gdyby Ani z Szumiących Topoli przytrafiło się więcej przykrych sytuacji czy zabawnych nieporozumień.

Brakowało mi też bardzo rozwoju uczucia między Anią a Gilbertem. "Ania z Avonlea" była jego pięknym zalążkiem, a "Ania na uniwersytecie" dopełniła miłość między nimi. Gdy Ania wyjechała do Summerside, niestety, relacja między nimi opisana była jednostronnie w postaci fragmentów listów do Gilberta. Nawet kiedy spotkali się w czasie świąt Bożego Narodzenia na Zielonym Wzgórzu, autorka nie poświęciła im większej uwagi. Podobnie zabrakło mi Diany oraz Tadzia. Zdaję sobie sprawę, że w momencie wyjścia za mąż, przyjaciółka musiała zostać nieco odsunięta, miałam jednak nadzieję, że Ania choć raz wybierze się na Jabłoniowe Wzgórze na dłuższą wizytę. Musiałam się zadowolić jedynie krótką wzmianką o podziwianiu małego synka przyjaciółki od serca. W przypadku Tadzia liczyłam na zrelacjonowanie przez Marylę dorastania chłopca, zmian w jego zachowaniu czy po prostu okazaniu, że Tadzio, nawet mimo wieku, pozostał jednak Tadziem.

A już przede wszystkim przeszkadzała mi ilość epizodycznych postaci. Wiele rozdziałów zostało poświęconych osobom, które pojawiły się w historii znikąd i zniknęły tak szybko jak wkroczyły w akcję. Czasami nie potrafiłam się odnaleźć wśród gąszczu imion oraz problemów, czułam się przez to przytłoczona, przez co odniosłam niemiłe wrażenie, że "Ania z Szumiących Topoli" to powieść, którą można nazwać brzydko "zapchajdziurą" między ukończeniem uniwersytetu a ułożeniem sobie życia z Gilbertem. Nie wniosła według mnie ona nic nowego, ani nie przyczyniła się do takiego a nie innego rozwoju wydarzeń w historii Ani. Jak na razie, po raz pierwszy czytając książki Lucy Maud Montgomery poczułam się zawiedziona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy z aniołami

Ta książka to wyjątkowy marsz duchowy poza czas, gdzie można odkryc nieznane elementy duszy. Każdy wers to nowa nieskończona tajemnica tego który przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd