Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga

Seria: Biblioteka Gazety Wyborczej
Wydawnictwo: Agora SA
7,7 (1006 ocen i 164 opinie) Zobacz oceny
10
94
9
151
8
308
7
309
6
114
5
21
4
4
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326813542
liczba stron
320
język
polski
dodała
joly_fh

Profesor Zbigniew Religa. Niewierzący, ale skleiło się z nim słowo „święty”. Dla wielu osób święta jest pamięć o nim. „To był święty człowiek” - mówią pacjenci. Inni mocniej: „Moja miłość”. Lekarze dopowiedzą, że miał do chorych świętą cierpliwość. Pielęgniarki, że zawsze je szanował. I może święty to zbyt wiele, ale świetny był na pewno. Trudno pisać o kimś takim, zwłaszcza że na każdym...

Profesor Zbigniew Religa. Niewierzący, ale skleiło się z nim słowo „święty”. Dla wielu osób święta jest pamięć o nim. „To był święty człowiek” - mówią pacjenci. Inni mocniej: „Moja miłość”. Lekarze dopowiedzą, że miał do chorych świętą cierpliwość. Pielęgniarki, że zawsze je szanował. I może święty to zbyt wiele, ale świetny był na pewno.

Trudno pisać o kimś takim, zwłaszcza że na każdym kroku słyszeliśmy przestrogi: Musicie go pokazać w dobrym świetle, opisać zalety, pomijać wady, nie wolno szargać imienia...

Byłoby to łatwe, bo profesor dał się lubić. Bezpośredni, szczery, pogodny. Ufny, za swoimi stawał murem. Chętnie dzielił się wiedzą, umożliwiał awans. Ale nie zniósłby, gdyby mu ktoś stawiał pomnik z cnót. Z góry ostrzegamy tych, dla których nie do przyjęcia jest obraz profesora, który za dużo pije, pali jak smok, klnie jak szewc, bywa niesprawiedliwy, wymaga za dużo, narzuca mordercze tempo, słucha złych podszeptów, bywa próżny... Jesteśmy przekonani, że człowiek z bagażem wad jest bardziej prawdziwy. A im bardziej prawdziwy, tym obraz lepszy.

 

źródło opisu: Agora, 2014

źródło okładki: www.kulturalnysklep.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 898
Ewa K | 2014-11-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2014
Przeczytana: 09 listopada 2014

Każdy, kto choć raz w życiu odwiedził Wojewódzki Ośrodek Kardiologii w Zabrzu (dziś Śląskie Centrum Chorób Serca), wie, że w tym szpitalu panuje niebywała atmosfera. Życzliwość i serdeczność lekarzy względem pacjentów przypomina nieco tę, znaną nam z amerykańskich filmów i seriali. I pomyśleć, że nie moglibyśmy pochwalić się dziś przodującym w dziedzinie transplantologii szpitalem, gdyby nie Zbigniew Religa, kardiochirurg z sercem na dłoni. Jego książkowa biografia zbiegła się z premierą filmu pt.: "Bogowie" i podobnie jak kinowa produkcja opowiada o losach wybitnego lekarza, który przez całe życie na pierwszym miejscu stawiał dobro i życie pacjenta.

Co sprawiło, że ów lekarz postanowił zamienić uroki stolicy na cienie i blaski upstrzonego kopalniami Śląska? Jakim cudem Zbigniewowi Relidze przez 15 lat udawało się dzielić życie prywatne między pacjentów z zabrzańskiego szpitala, a rodzinę pozostawioną w Warszawie? Dlaczego jako młody lekarz, Religa postanowił zrezygnować z amerykańskiej kariery i podjąć próbę przeniesienia zachodnich realiów do śląskiej placówki leczniczej? Na te i wiele innych pytań odpowiedzą Wam Dariusz Kortko i Judyta Watoła, którzy na kartach "Religi" z chirurgiczną precyzją odtworzyli biografię tytułowego bohatera.

Dla kolegów z branży był niedoścignionym wzorem kardiochirurga. Pacjenci, którym uratował życie, uważali go za "świętego człowieka". Jaki był naprawdę Zbigniew Religa? Wyjątkowo bezpośredni i szczery, z ogromnym poczuciem humoru i dystansem do siebie. Chciałoby się powiedzieć "swój chłop" lub "święty człowiek" - jak mawiali jego koledzy lekarze. I choć nie miał aureoli ani anielskich skrzydeł, to jego biografię czyta się z wielką przyjemnością, a sama postać Religi od pierwszych stron budzi naszą sympatię.

Wydawnictwo Agora S.A. wiele ryzykowało decydując się na publikację biografii Zbigniewa Religi. Na szczęście kolejna próba zmierzenia się z "mitem Religi" zakończyła się ogromnym sukcesem. Jego biografia to nie tylko opowieść o karierze medycznej i politycznej Religi, ale również próba odtworzenia sukcesów i porażek w dziedzinie transplantologii, które doprowadziły do pierwszego na gruncie polskim udanego przeszczepu serca w 1985 roku. I choć dziś takie operacje są już normą, to dla każdego pacjenta oczekującego na transplantację organu, biografia Zbigniewa Religi jest pozycją obowiązkową, wielokrotnie udowadniająca, że lekarz może ofiarować pacjentowi drugie życie.

Tytułowy bohater książki Dariusza Kortki i Judyty Watoły nie był człowiekiem bez wad. Dzięki temu "Religa" to wyjątkowo barwna biografia, pełna zaskakujących i zabawnych wydarzeń. By ją napisać autorzy musieli poznać literaturę medyczną, odtworzyć sylwetkę głównego bohatera, przeprowadzić dziesiątki wywiadów z jego bliskim współpracownikami i wreszcie sięgnąć po fotografie (głównie z rodzinnego archiwum), które stanowią integralną część tej niezwykłej książki. Słowem wykonali naprawdę dużo pracy, co zaowocowało wspaniałą pozycją, godną największych pochwał.

Przyznam, że obawiałam się nieco, iż "Religa" to kolejna laurka na cześć wielkiego kardiochirurga. Okazało się jednak, że w wypadku tej książki mamy do czynienia z biografią człowieka z krwi i kości, któremu jedynie dzięki ogromnej pasji i zaangażowaniu udało się osiągnąć to, o czym marzyli wszyscy jego koledzy z branży. I właśnie dlatego Zbigniew Religa zasłużył sobie na taki książkowy pomnik, który od dziś zajmuje czołową pozycję w mojej domowej biblioteczce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga do Różan

Autorka ma lekkie pióro i książkę czyta się bardzo szybko. Niestety, moim zdaniem, nie jest porywająca. Dobra rozrywka, nie pozostawiająca śladów w p...

zgłoś błąd zgłoś błąd