Dziecięca choroba liberalizmu

Wydawnictwo: StudioEMKA
7,26 (98 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
17
8
27
7
31
6
7
5
6
4
1
3
1
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364437243
liczba stron
290
język
polski

Wybrane opinie o książce: Książka Rafała Wosia to nie tylko postrzegany przez dziennikarza ekonomicznego obraz transformacji ustrojowej w Polsce . To przede wszystkim opowieść o tym, czy i w jakim stopniu transformacja ta przybliża nas do standardów godnego społeczeństwa. Ta książka przypomina mi teksty słynnego ekonomisty Johna Kennetha Galbraitha, z jego dbałością o rozwój idei...

Wybrane opinie o książce:

Książka Rafała Wosia to nie tylko postrzegany przez dziennikarza ekonomicznego obraz transformacji ustrojowej w Polsce . To przede wszystkim opowieść o tym, czy i w jakim stopniu transformacja ta przybliża nas do standardów godnego społeczeństwa. Ta książka przypomina mi teksty słynnego ekonomisty Johna Kennetha Galbraitha, z jego dbałością o rozwój idei godnego społeczeństwa i dążeniem, żeby ekonomia trafiała pod strzechy.
Prof. Elżbieta Mączyńska, szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, wykładowca w Szkole Głównej Handlowej

Przeciwnicy liberalizmu dzielą się na tych, z którymi nie warto polemizować i na tych, z którymi polemizować trzeba. Przebiegłość Rafała Wosia w zwalczaniu liberalizmu jest tak niebezpieczna, że nie sposób na nią nie reagować. Ale żeby reagować trzeba najpierw przeczytać. Ja przeczytałem i szykuję reakcję.
Robert Gwiazdowski, Prezydent Centrum im. Adama Smitha

Bomba! Kto nie przeczyta, ten trąba.
Rafał Woś napisał prawdopodobnie najlepszą analizę tego, co się w polskiej gospodarce, polityce i w życiu Polaków stało przez ostatnie ćwierć wieku pod wpływem dominujących od lat tendencji ideologicznych. I przekonująco objaśnił, co nas może czekać, w zależności od tego, co z tymi tendencjami zrobimy, lub czego nie zrobimy.
Jacek Żakowski, dziennikarz i publicysta tygodnika „Polityka”




RAFAŁ WOŚ
jest dziennikarzem i publicystą ekonomicznym Dziennika Gazety Prawnej. Laureatem Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej (2011). Był też nominowany do Grand Pressa, Nagrody im. Barbary Łopieńskiej, Nagrody im. Eugeniusza Kwiatkowskiego (przyznawanej przez Akademię Ekonomiczną w Krakowie), Nagrody NBP im. Władysława Grabskiego oraz Nagród SDP.

 

źródło opisu: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=540

źródło okładki: http://www.studioemka.com.pl/index.php?page=p&id=540

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 288
Krzysztof1993 | 2017-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2017

Na nieszczęście p. Wosia, aczkolwiek niezbyt wielkie, bo nie mam specjalnej siły przebicia, czytałem tę pozycję jako osoba, która broniła pracy dyplomowej dotyczącej polskiej transformacji gospodarczej sprzed niemal trzydziestu lat. Na tym tle, lecz nie tylko, dostrzec można jak rzeczony autor nagina fakty bądź tworzy ryzykowane teorie do z góry obranej tezy.

Rozpoczynając zatem od naginania faktów. Fałszem jest, że władze podczas transformacji stale prowadziły nadzwyczaj liberalną politykę handlową, otwierając rynek na obce produkty. Z początku faktycznie tak było, niemniej, niejako w odpowiedzi na poczynania europejskich „partnerów”, stawki celne ulegały drastycznym podwyżkom, bowiem o nawet 100% (vide: „Polityka gospodarcza okresu transformacji” pod. red. Marka Dąbrowskiego). Dla przykładu bardzo wysokie były stawki celne na mleko i cukier, które sięgały nawet 40%. Skuteczny lobbing wpływał również na wprowadzenie rozmaitych kontyngentów. Jako kuriozalne odebrałem zarzuty o rzekomej winie liberalizmu w przypadku „uwłaszczenia nomenklatury”.

Czytając wszystkie recepty redaktora Wosia, pomyślałem, skąd on bierze przekonanie, że urzędnicy lepiej wydadzą pieniądze obywateli? Czy doprawdy są oni bardziej światli od faktycznych właścicieli środków? Poza tym, czy ludzie są skłonni zaakceptować, iż de facto będą musieli ograniczyć swoją konsumpcję/akumulacje wskutek większych obciążeń fiskalnych? W końcu, dlaczego popyt jest najważniejszy? Wnet przypomina mi się anegdota prof. Gwiazdowskiego, kiedy dyskutował z bliskim ideowo autorowi człowiekiem, który również zalecał ekspansję popytową. Profesor wówczas zwrócił uwagę, że w PRL-u ludzie okazywali „popyt jak cholera” w postaci pamiętnych kolejek, jednak co z tego skoro nie było towarów. Dziwić nie może, że R. Woś omawiając receptę na kryzys, nie wspomniał nawet pobieżnie o austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego, która ukazuje według mnie fenomenalną teorię przyczyn kryzysu – przyczyn spowodowanych właśnie przez państwa, hołubione tak bardzo przez redaktora. Leczenie recesji popytem jest na gruncie tejże teorii błędem. W zamian należy nie wzniecać ekspansji kredytowej niepopartej rzeczywistymi oszczędnościami, która prowadzi jedynie do zgubnego wzrostu cen będącego bodźcem do dalszej produkcji. Kiedy okaże się wszelako, że owa euforia okazała się fałszywa przez ekspansywną politykę pieniężną i kapitał został niewłaściwe alokowany, następuje proces dostosowawczy, którym staje się recesja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik narkomanki

Nie przeczytałam tej książki do końca, przyznaję się bez bicia. Niestety mnie zanudziła i nie byłam w stanie, dotarłam chyba do połowy. Książka opiera...

zgłoś błąd zgłoś błąd