Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,57 (1664 ocen i 269 opinii) Zobacz oceny
10
164
9
330
8
451
7
386
6
179
5
73
4
34
3
21
2
16
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308054314
liczba stron
400
język
polski
dodała
AMisz

Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk. Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a...

Drach wie. Wraz z kilkuletnim Josefem przygląda się świniobiciu. Jest październikowy poranek 1906 roku i, choć chłopiec nie ma o tym pojęcia, ryk zarzynanego zwierzęcia oraz smak wusztzupy powrócą do niego kilkanaście lat później, gdy po zakończeniu wojny będzie powracał na Śląsk.

Nikodem nigdy nie był w wojsku. Jest za to wziętym architektem. Z poprzedniego związku ma pięcioletnią córkę, a po samochodowym wypadku bliznę nad lewym uchem. Właśnie rozstaje się z żoną, by ułożyć sobie życie z inną. Drach jest jednak świadomy, że dziewczyna coraz bardziej wymyka się mężczyźnie.

Między Josefem a Nikodemem piękne, podłe, smutne i — ostatecznie — tragiczne losy dwóch rodzin; wiek wojen i powstań, śmierci i narodzin, miłości, zdrad i marzeń, które nigdy się nie spełnią. Drach o nich wie. Widzi przeszłość i zna przyszłość. Dla niego wszystko jest teraz…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2014

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 332

Morfiną byłem odurzony, zaś Drach to jedynie znajomy.

Proza Twardocha jest bardzo hermetyczna i oszczędna. Ciężko mi jakoś przyjąć słowa autora o uniwersalności książki, gdyż ta jest wg mnie iście śląska, kartki pachną niemal wusztzupą. Dla mnie, Krakusa do szpiku, wcale nie jest to wada; to nawet okrzyk bojowy dla twórców, że da się pisać książki-hymny ku chwale swojego regionu. Hermetyczność zatem, nie jest w tym wypadku klaustrofobiczna. Na czym polega oszczędność narracji? Ziemia Silesii prawie nie mówi o ludzkich emocjach, bo ich po prostu nie zna. Porusza wiele kwestii obyczajowych i relacji międzyludzkich, ale zazwyczaj na chłodno. Myślę, że Twardoch znalazł złoty środek między powieścią obyczajową, a rocznikiem, bo mnóstwo tu suchych faktów. Jak dla mnie to nowa wizja sagi.

Jedynym problemem, który wcale nie jest taki mały, jest to, że.. nie bardzo wiem, co Twardoch chciał mi tą książką uświadomić.. Nieuchronność przed śmiercią? Że jestem władcą swojego życia? Jeszcze to zdanie, że wszystko co się stało i wszystko co się nie stało tak naprawdę nie ma znaczenia. Ziemio, aż tak nas traktujesz? Jak sprzedawca klienta w Tesco? Że jesteśmy jak turnus na wczasach, który odjedzie i pojawi się nowy? Przecież skoro jestem panem i władcą to chyba czyni mnie wyjątkowym. I chyba też dlatego chciałaś przedstawić mi losy rodziny Magnorów i Czoików. Nieprzypadkowy przypadek.

Szczepan jest jednym z moich faworytów, rozpędzającym się Pendolino, dopiero gdzieś na półmetku swoich możliwości, ale albo moje wnioski są zbyt liche, albo powinienem "Dracha" potraktować bardziej dosłownie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Żałuję że nie chodzę do Hogwartu tylko do nudnej szkoły mugoli. Wciąż nie opuszcza mnie nadzieja że kiedyś przyleci do mnie sowa z listem od tej cudow...

zgłoś błąd zgłoś błąd