Bracia Karamazow

Tłumaczenie: Barbara Beaupre
Wydawnictwo: MG
8,32 (4290 ocen i 274 opinie) Zobacz oceny
10
1 094
9
1 199
8
772
7
767
6
253
5
133
4
30
3
32
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Братья Карамазовы
data wydania
ISBN
9788377792322
liczba stron
560
słowa kluczowe
klasyka, Rosja
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Najgenialniejsza powieść Fiodora Dostojewskiego. Jedno z najwybitniejszych dzieł literatury światowej. Ostatnia, najdojrzalsza i powszechnie uważana za najważniejszą powieść Fiodora Dostojewskiego. Opowiada historię ojcobójstwa, w którą w różny sposób zamieszani są trzej synowie zamordowanego. Każdy z nich, dręczony poczuciem winy, stara się znaleźć swoje miejsce w mrocznym świecie...

Najgenialniejsza powieść Fiodora Dostojewskiego. Jedno z najwybitniejszych dzieł literatury światowej.

Ostatnia, najdojrzalsza i powszechnie uważana za najważniejszą powieść Fiodora Dostojewskiego.
Opowiada historię ojcobójstwa, w którą w różny sposób zamieszani są trzej synowie zamordowanego. Każdy z nich, dręczony poczuciem winy, stara się znaleźć swoje miejsce w mrocznym świecie Karamazowów.
Dostojewski był mistrzem analizy najmroczniejszych zakątków duszy ludzkiej i targających człowiekiem namiętności. W Braciach Karamazow roztrząsa odwieczne dylematy ludzkości: istnienie wolnej woli, Boga, zła, miłości.
Powieść ta uznana została przez wielu myślicieli, takich jak Zygmunt Freud czy Albert Einstein, za jedno z najwybitniejszych dzieł literatury światowej.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 679
kason83 | 2017-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2017

OSTRZEŻENIE: O zbrodni jaką popełniono na literaturze i wydawnictwie, które jej przyklasnęło w imię czystego zysku.

„Bracia Karamazow”, ostatnia powieść Fiodora Dostojewskiego, uważana za syntezę dorobku pisarza, doczekała się aż czterech tłumaczeń na język polski, w tym trzech nadal strzeżonych przez prawa autorskie. Najwidoczniej nie chcąc przepłacać, wydawnictwo MG wykorzystało w 2014 roku będące już w domenie publicznej (darmowe) tłumaczenie Barbary Beaupré z 1913. Nie raczyło przy tym zamieścić żadnej przedmowy sugerującej obcowanie z produktem niepełnowartościowym, będącym odchudzoną wersją "light", której nie traktują poważnie znawcy literatury rosyjskiej.

Miało to być moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, a zarazem inicjacja z klasyką literatury rosyjskiej. Przerwałem jednak czytanie po stu pięćdziesięciu stronach z przeświadczeniem, że odczuciom towarzyszącym lekturze, choć całkiem przyjemnym, daleko do podziwu wyrażanego w opiniach obserwowanych recenzentów. Zapoznawanie się z nimi przed rozpoczęciem książki nieraz się przydaje; w tym przypadku wzbudziły u mnie wątpliwości co do trzymanej w ręku książki i skłoniły do poszukiwań. Pierwszy szok nastąpił po konfrontacji ilości stron: moje wydanie (MG) liczy sobie 560, gdy wydanie ZNAK-u aż 916 i nie ma to nic wspólnego z wielkością czcionki.

Wartość tego tłumaczenia skrytykował m.in. filolog, rusycysta i historyk idei prof. Grzegorz Przebinda, pisząc:
"Wcześniejsze tłumaczenie Barbary Beaupre z 1913 roku liczyć się nie może, choć wydano je po raz drugi w 1927 roku w "Bibliotece Dzieł Wyborowych". Był to jednak tylko romans dla pensjonarek, który nawet skończył się w duchu prawdziwego harlequina. [...] Z tej warszawskiej edycji Dostojewskiego usunięto liczne fragmenty: o wielkim inkwizytorze, o Iliuszy, prawie wszystko o starcu Zosimie. Autor wstępu Leo Belmont uzasadnił to wszystko "potrzebą wygładzenia stylu oryginału na rzecz większej potoczystości". Z jego słów widać jasno, do kogo adresowana była powieść: "Gwoli popularyzacji dzieła Dostojewskiego na naszym gruncie wydawcom zdało się słusznym skrócić nieco rzecz w przekładzie, przez poświęcenie, bez krzywdy dla beletrysty-autora, dociekań mistyka prawosławnych świętości, zbyt gadatliwych i nazbyt już obcych pojęciu czytelnika polskiego dygresji religijno-filozoficznych, a nadto dłużyzny mnogich powtórzeń oryginału. Powieściowa fabuła zyskała przez to na zwartości i żywości akcji. Zręczny skrót uczynił całość strawniejszą dla dzisiejszego mniej cierpliwego czytelnika i niewątpliwie zapewni genialnemu dziełu Dostojewskiego większą a zasłużoną poczytność wśród szerokich kół publiczności polskiej".

Nie mogę zaprzeczyć; tłumaczenie Beaupré czytało się całkiem przyjemnie; przynajmniej do czasu, aż dowiedziałem się o kontrowersjach będących jego udziałem. Zacząłem się wówczas zastanawiać ile Dostojewskiego pozostało w czytanym przeze mnie Dostojewskim. Z pewnością inaczej bym to odebrał, gdyby - podobnie jak w przypadku wydania z 1913 roku - wyjaśniono we wstępie z czym mam do czynienia i dano możliwość wyboru, czy chcę w to brnąć dalej; tymczasem uwierzyłem, że czytam wierny przekład i poczułem się oszukany.
Jest ponadto w tym tłumaczeniu coś, co uważam za znacznie bardziej szkodliwe niż uproszczenia językowe i dopisywanie „happy endu”. Zdaniem prof. Przebindy przyczyną usunięcia pewnych fragmentów było „zatuszowanie antykatolickiej filozofii i negatywnego stosunku pisarza do Polaków”, co zmieniło początkową intencję dzieła; takiej cenzury wybaczyć już nie mogę.

Z pewnością sięgnę w przyszłości po tłumaczenie Aleksandra Wata lub Adama Pomorskiego, które „odwzorowują oryginał pod względem rozbudowanej składni Fiodora Dostojewskiego, stylu języka i myślenia autora, a także budują odpowiednią konstrukcję wyobrażeniową u odbiorcy”. Póki co pozostał we mnie głęboki niesmak i przestrzegam wszystkich przed tym wydaniem.

Źródła:
www.ifp.uni.wroc.pl/data/files/pub-7893.pdf
http://www.rubl.uj.edu.pl/pracownicy/fiszka.php?os=01_przebinda&jed=KKSW&opis=przeb_rzp1&w=1

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaginięcie

Opinia może zawierać drobne SPOILERY!!! Joannę Chyłkę w środku nocy ze snu wyrywa telefon. Po wstępnej dezorientacji okazuje się, że dzwoni jej da...

zgłoś błąd zgłoś błąd