Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Love, Rosie

Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Wydawnictwo: Akurat
7,73 (8997 ocen i 1388 opinii) Zobacz oceny
10
1 479
9
1 488
8
2 256
7
1 924
6
1 149
5
408
4
145
3
95
2
41
1
12
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
When Rainbows End
data wydania
ISBN
9788377587461
liczba stron
512
język
polski
dodała
giovanna

Inne wydania

UWAGA! Książka była wcześniej wydana pt.: "Na końcu tęczy". Po wzruszającym "PS Kocham Cię" następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów "Królewna Śnieżka", "Dary Anioła: Miasto kości" czy "Porwanie", Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach "Uśpieni", "Królewna Śnieżka i Łowca",...

UWAGA! Książka była wcześniej wydana pt.: "Na końcu tęczy".

Po wzruszającym "PS Kocham Cię" następna powieść Cecelii Ahern została przeniesiona na srebrny ekran. W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, doskonale znana z filmów "Królewna Śnieżka", "Dary Anioła: Miasto kości" czy "Porwanie", Alexa zagrał Sam Claflin, odtwórca głównych ról w filmach "Uśpieni", "Królewna Śnieżka i Łowca", "Igrzyska śmierci".

Rosie i Alex od dzieciństwa są nierozłączni. Życie zadaje im jednak okrutny cios: rodzice Alexa przenoszą się z Irlandii do Ameryki i chłopiec oczywiście jedzie tam razem z nimi. Czy magiczny związek dwojga młodych ludzi przetrwa lata i tysiące kilometrów rozłąki? Czy wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej? Jeżeli los da im jeszcze jedną szansę, czy Rosie i Alex znajdą w sobie dość odwagi, żeby spróbować się o tym przekonać?

Czy warto czekać na prawdziwą miłość? Czy każdy z nas ma swoją "drugą połówkę"? Może dowiemy się tego po lekturze tej ciepłej i wzruszającej powieści.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Akurat, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1018
Maialis | 2015-02-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2014
Przeczytana: 30 grudnia 2014

Cecelia Ahern – Love, Rosie

Przyjaźń między kobietą a mężczyzną – czy takie zjawisko jest w ogóle możliwe? Choć osobiście uważam, że taki scenariusz w prawdziwym życiu jest jak najbardziej realny, to jednak literatura zwykle opowiada się za stwierdzeniem, że po pewnym czasie przynajmniej jedna ze stron zacznie pragnąć czegoś więcej. Nie inaczej jest w przypadku książki Ceceli Ahern.

Rosie i Alex od dzieciństwa stanowili nierozłączną parę przyjaciół: razem w jednej ławce, razem spędzali czas także po szkole. Niestety, rodzice Alexa podejmują decyzję o przeprowadzce do Irlandii, a chłopiec oczywiście przenosi się do obcego kraju razem z nimi. Jednak okazuje się, że przyjaźń pomiędzy tą dwójką jest na tyle silna, że zdolna jest pokonać nie tylko dzielące ich setki kilometrów, ale także przeróżne zawirowania losu...

Żeby znaleźć książkę opowiadającą o trwającej wiele lat relacji między dwójką bohaterów, nie trzeba się specjalnie natrudzić, choć łączące ich więzi mogą oczywiście się różnić w zależności od danego tytułu. Do „Love, Rosie” podchodziłam jednak z myślą, że niezwykle trudno będzie mi uniknąć porównań do „Jednego dnia” Davida Nichollsa – książki, która zauroczyła mnie od pierwszych stron, podobnie zresztą jak jej ekranizacja z cudowną Anne Hathaway. Na całe szczęście, porównania nie nasuwały mi się zbyt często, nie czuję więc szczególnej potrzeby, by poświęcić im wiele miejsca w tej recenzji.

„Co za ironia.. Czekasz na niego latami, aż wreszcie się poddajesz i zaczynasz żyć własnym życiem. Kiedy decydujesz się z kimś na małżeństwo, kilka tygodni później on rozstaje się ze swoją żoną. To chyba najgorsza synchronizacja na świecie. Czy wy się kiedyś nauczycie robić coś w tym samym momencie..? „

Ceceli Ahern udało się stworzyć bardzo realistyczny obraz zmieniającej się na przestrzeni lat przyjaźni tylko przy użyciu listów, pocztówek oraz maili. Stanowi to nie lada sztukę, bowiem od czytelnika wymaga umiejętności dopisywania sobie tych elementów historii, których nie sposób oddać w ten sposób: wyglądu niektórych miejsc, mimiki bohaterów czy informacji, których dostarczyłby wszystkowiedzący narrator. Jednak „Love, Rosie” to książka napisana tak dobrze, że nikt, kto skusi się na jej lekturę, nie będzie miał z tym problemów.
Natomiast problem może pojawić się przy głównych bohaterach, którzy niejednokrotnie przynajmniej we mnie wzbudzili dość mieszane uczucia. O ile potrafiłam im naprawdę współczuć, gdy los nie obchodził się z nimi łaskawie, o tyle niezwykle irytowali mnie w momentach niezdecydowania i nieumiejętności zawalczenia o swoje szczęście. Ich wzajemne wiadomości aż kipią od kiełkującego między nimi uczucia, a jednak żadne z nich nie potrafi podjąć kroków, by zawalczyć o to, co los dla nich przygotował, choć poprzeczkę postawił dość wysoko. Czytelnik szybko dojdzie do wniosku, że Rosie i Alex to tak naprawdę kreacje ludzi, których na swojej drodze spotkać można właściwie codziennie: zagubionych w miłości, bojących się wykonać pierwszy krok, niezbędny, by sięgnąć swoich marzeń... Bohaterowie przeżywają swoje problemy, zmagają się z własnymi ograniczeniami i lękami, chowając głęboko urazy, zamiast raz na zawsze wyjaśnić uniemożliwiające pełne porozumienie tajemnice. Mamy okazję „przeżyć” z nimi ponad pięćdziesiąt lat, zobaczyć, jak ich postępowanie wpłynęło na całe ich życie i jakie były konsekwencje wszystkich podjętych przez nich, często w oczywisty sposób błędnych, decyzji.

„Kim się staliśmy? Chciałoby się powiedzieć: nikt nie przypuszczał, że będziemy się zmagali z tyloma „dorosłymi problemami”.

Jeśli chodzi o Autorkę, to miałam już okazję przekonać się, że jest ona mistrzynią tworzenia romantycznych historii, które łapią za serce niejedną kobietę. Mnie osobiście zauroczyła jej chyba najbardziej znana powieść „PS. Kocham Cię” i właśnie tę książkę już zawsze będę darzyła największym sentymentem. Ceceli Ahern nie można odmówić lekkiego pióra i umiejętności przelewania na papier nawet najbardziej trudnych do wyrażenia ludzkich uczuć i pragnień. Kiedy połączymy to z poruszającymi emocje pomysłami na fabułę, to nie ma się co dziwić, że Ahern szybko stała się jedną z ulubionych kobiecych autorek na całym świecie, a jej książki sprzedają się jak ciepłe bułeczki.

„Love, Rosie” (wydana kiedyś na polskim rynku pod tytułem „Na końcu tęczy”) to książka idealna na zimowo-wiosenne wieczory pod kocem. Lekka, wypełniona romantyzmem, a jednocześnie o ciekawej fabule, spodoba się głównie młodym dziewczynom, ale i dojrzałym kobietom. Pozwoli oderwać się od codzienności, zapewni dawkę emocji i być może nawet sprawi, że po policzku potoczy się kilka łez.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przygody ostatniego z Abenserażów

François-René de Chateaubriand (1768 – 1848) - inicjator romantyzmu we Francji, autor "Atali", "Rene", a przede wsz...

zgłoś błąd zgłoś błąd