Kot kameleon

Wydawnictwo: BIS
7,27 (22 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
9
7
6
6
4
5
0
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375514032
liczba stron
140
słowa kluczowe
kot, wieś, babcia, Emilia Dziubak
język
polski
dodała
swita77

Natalia nie jest szczególnie zadowolona, gdy musi zostać na kilka dni na wsi u babci Anieli. A gdy po odjeździe rodziców okazuje się, że w samochodzie została jej torba z ulubionymi zabawkami, jest naprawdę zmartwiona. Cóż ona będzie robić przez całe dni z babcią i czarnym kotem, który chyba jej nie lubi? Na szczęście babcia zabiera ją na strych, gdzie można przymierzać fantazyjne kapelusze i...

Natalia nie jest szczególnie zadowolona, gdy musi zostać na kilka dni na wsi u babci Anieli. A gdy po odjeździe rodziców okazuje się, że w samochodzie została jej torba z ulubionymi zabawkami, jest naprawdę zmartwiona. Cóż ona będzie robić przez całe dni z babcią i czarnym kotem, który chyba jej nie lubi? Na szczęście babcia zabiera ją na strych, gdzie można przymierzać fantazyjne kapelusze i bawić się szkiełkami witrażowej lampy. Gdy się przez nie spogląda, wszystko nabiera czarodziejskich barw, a czarny kot staje się białym kotem. Tylko czy to naprawdę magia?
Ilustracje: Emilia Dziubak.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwobis.com.pl/product.php?id=1069

źródło okładki: http://www.wydawnictwobis.com.pl/product.php?id=1069

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
swita77 książek: 276

Przez czarodziejską szybkę

Czasami bywa tak, że przypadkowa zamiana walizek prowadzi do sytuacji zabawnych albo nieprzewidzianego zwrotu akcji. Ale kiedy Natalia po przyjeździe do babci na wieś odkrywa, że jej bagaż zabrał tata, a ona została z jego rzeczami, jest zrozpaczona. Bo oznacza to utratę ulubionych zabawek i gadżetów oraz skazuje ją na wielodniową nudę. Dziewczynka z miasta, która nie wyobraża sobie życia bez telewizora i komputerów, będzie musiała znaleźć sposób, by na wsi w domu z babcią nie nudzić się i dobrze się bawić. Ale na razie wszystko idzie nie tak. Przyjdzie jednak taka chwila, że Natalia będzie musiała zmienić zdanie…

Najpierw jednak chciałaby zaprzyjaźnić się z babcinym kotem, Blekotem, który z jakiegoś powodu za nią nie przepada. I musi oswoić z myślą, że cywilizacja została daleko. Przewodnikiem w tym niedzisiejszym świecie będzie babcia, czyli wiedźma (bo posiada sporą i przydatną wiedzę). To ona uczy dziewczynkę różnych ciekawych i przydatnych rzeczy, przyrządza pyszne posiłki i cieszy się z wspólnie spędzanego czasu. Płynie stąd wniosek, że od starszego pokolenia można się jeszcze wiele nauczyć, a przede wszystkim należałoby je docenić.

Pewnego dnia babcia zabiera Natalię na strych, gdzie, oprócz starych kapeluszy i zdjęć, znajduje fragment szkła z witrażowej lampy i wręcza go dziewczynce. Kiedy mama Natalii była w jej wieku, nazywała go magiczną lampką. A dlaczego? Tego dziewczynka dowie się, gdy spojrzy przez szkiełko. Ten niepozorny przedmiot staje się przepustką do...

Czasami bywa tak, że przypadkowa zamiana walizek prowadzi do sytuacji zabawnych albo nieprzewidzianego zwrotu akcji. Ale kiedy Natalia po przyjeździe do babci na wieś odkrywa, że jej bagaż zabrał tata, a ona została z jego rzeczami, jest zrozpaczona. Bo oznacza to utratę ulubionych zabawek i gadżetów oraz skazuje ją na wielodniową nudę. Dziewczynka z miasta, która nie wyobraża sobie życia bez telewizora i komputerów, będzie musiała znaleźć sposób, by na wsi w domu z babcią nie nudzić się i dobrze się bawić. Ale na razie wszystko idzie nie tak. Przyjdzie jednak taka chwila, że Natalia będzie musiała zmienić zdanie…

Najpierw jednak chciałaby zaprzyjaźnić się z babcinym kotem, Blekotem, który z jakiegoś powodu za nią nie przepada. I musi oswoić z myślą, że cywilizacja została daleko. Przewodnikiem w tym niedzisiejszym świecie będzie babcia, czyli wiedźma (bo posiada sporą i przydatną wiedzę). To ona uczy dziewczynkę różnych ciekawych i przydatnych rzeczy, przyrządza pyszne posiłki i cieszy się z wspólnie spędzanego czasu. Płynie stąd wniosek, że od starszego pokolenia można się jeszcze wiele nauczyć, a przede wszystkim należałoby je docenić.

Pewnego dnia babcia zabiera Natalię na strych, gdzie, oprócz starych kapeluszy i zdjęć, znajduje fragment szkła z witrażowej lampy i wręcza go dziewczynce. Kiedy mama Natalii była w jej wieku, nazywała go magiczną lampką. A dlaczego? Tego dziewczynka dowie się, gdy spojrzy przez szkiełko. Ten niepozorny przedmiot staje się przepustką do magicznego świata, niewidocznego gołym okiem. Zamiast drzew, łąki i domów Natalia widzi coś zupełnie innego! To nie magia – tak właśnie działa wyobraźnia, potężna siła zmieniająca zwykłe rzeczy w magiczne.

I o tym między innymi jest ta książka: o sile fantazji, która pozwala dobrze się bawić nawet bez ulubionych zabawek czy nowoczesnych gadżetów. Warto uświadamiać to współczesnym dzieciom i nawet dorosłym, którzy zapomnieli, jak to jest być dzieckiem i odnajdować w przedmiotach z pozoru zwyczajnych ich niezwykłe właściwości. Buszowanie na strychu pełnym tajemnic i spoglądanie na świat z zupełnie innej perspektywy to fascynujące zajęcie – o nudzie nie ma mowy! Tak właśnie funkcjonuje wyobraźnia, wynalazek dziś nieco zapomniany.

Ale nie tylko o tym mówi autorka, bo między wierszami można odszukać kilka innych ważnych zagadnień. Dotyczą one śmierci bliskiej osoby, smutku i żalu, żałoby, z którą tak trudno sobie poradzić. Udało się Joannie Wachowiak niepostrzeżenie wpleść ważne przesłanie w treść opowieści. Z pewnością czytelnicy nie będą mieli problemu z jego odszukaniem i zrozumieniem.

W historii opowiedzianej przez Joannę Wachowiak granica między magią a rzeczywistością się zaciera. Świetnie ujęła to Emilia Dziubak, autorka ilustracji. Mają one lekko spłowiałe, przymglone kolory, zupełnie jak byśmy patrzeli na nie przez zakurzoną szybkę. Można odnieść wrażenie, że Emilia, wymyślając ilustracje, szukała natchnienia, patrząc przez kawałek czarodziejskiego szkła. Książka jest solidnie i ładnie wydana: twarda oprawa, szyta, sztywne grube kartki i duże litery zachęcają do czytania. Bo, jak twierdziła Margaret Mead, amerykańska antropolożka kulturowa, jeśli ma się rozwijać wyobraźnia dziecka, trzeba jej dać czymś się karmić. Nic prostszego, zacznijmy od omawianej książki!

Magdalena Świtała

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 134
Moris11 | 2017-01-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 stycznia 2017

Bardzo fajna książka spodoba się każdemu kto lubi tajemnice i ma nieograniczoną wyobraźnię.

książek: 1185
katecz | 2016-10-27
Przeczytana: 27 października 2016

5+

O magii wyobraźni, ale tez o tym, żeby wyjść ze starych schematów myślenia

Myślę, że bardziej dla dziewczynek, choć zależy od chłopca.

Polecam.

książek: 2321
actagaudi | 2016-03-30
Przeczytana: 30 marca 2016

Cudownie ciepła opowieść o więzach rodzinnych, magicznych chwilach i tajemnicach. Idealna książka na chłodne dni, najlepiej czytać zakopanym pomiędzy poduszkami i pod kołdrą. Mądra historia, ale pozbawiona nachalnego i wymuszonego parenetyzmu. Polecam :)

książek: 1397
ZwykłaMatka | 2016-01-18

"Kot kameleon", bo o nim mowa, wpadł wreszcie w nasze czytelnicze szpony i... Pierwsze wrażenie po zetknięciu z tą książką to: "Jaka ona miła w dotyku!". Nie wiem jakiego użyto papierowego materiału do stworzenia okładki, ale mam ochotę trzymać ją w dłoniach, głaskać i tulić (no prawie). Ogromny plus zatem dla wydawcy. Zajrzyjmy jednak do środka. Okazuje się, że mamy tu do czynienia z dłuższą i nieco poważniejszą opowieścią, niż te, do których przyzwyczaiła nas autorka.
Cała historia rozpoczyna się w chwili, gdy dziewczynka Natalia jest zmuszona zostać na kilka dni na wsi u babci Anieli. Nie byłoby tragedii, gdyby nie fakt, że nie ma ze sobą żadnych zabawek spakowanych przed wyjazdem (zostały w aucie rodziców). Cóż więc robić? Na szczęście pozostaje strych skrywający niesamowite "skarby", a także przede wszystkim... wyobraźnia. To o niej tak naprawdę jest ta książka. A gdzieś tam w tle przemykający kot Blekot, pełniący rolę przewodnika. Przepiękna historia o marzeniach, wyobraźni,...

książek: 1563
kultur-alnie | 2015-07-23
Przeczytana: 22 lipca 2015

Ciepła i mądra opowieść, w której króluje wyobraźnia. W rolach głównych dziewczynka, babcia, koty i ilustracje Emilii Dziubak.

książek: 140
ksiazkoteka | 2015-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Kameleon kojarzy się ze zmienianiem kolorów, więc od razu wiadomo, że w książce będzie kot, który zmienia kolor.

Bohaterką jest też Natalia. Choć wcale tego nie chciała, to jednak musiała pojechać do babci Anieli.

Bała się nudy i martwiła, że kot babci Blekot jej nie lubi!

Gdy przyjechała otworzyła walizkę i okazało się, że tam nie ma jej ulubionych zabawek, gier, książek i przede wszystkim jej ulubionego Tygryska, a zamiast tego są koszule taty. Rozpłakała się i martwiła co teraz będzie robić.
Babcia więc zaproponowała jej, że pójdą na strych i Natalia poprzymierza jej stare kapelusze. Blekot poszedł z nimi.
Następnego dnia znów tam poszły i Natalia pośród starych rzeczy jej mamy znalazła kawałek witrażowej lampy, którą jej mama w dzieciństwie uwielbiała. Mówiła, że jest magiczna!

Kot Blekot wpatrywał się w okno i Natalia zdziwiła się. Podeszła tam i wyjrzała, ale nie widziała nic ciekawego. Jednak gdy spojrzała tam przez szybkę od lampy, która była czerwona, to wszystko przed...

książek: 1858
Na półkach: Przeczytane, BIS

Ostatnio znów naszło mnie na śliczne opowiadania dla dzieciaków. Nie literaturę edukacyjną o prawidłowej pisowni czy wymowie. Nie mam też natchnienia na wszelkiego rodzaju atlasy czy encyklopedie. Zatęskniłam za ślicznymi historiami dla naszych brzdąców. A wszystko przez to, że ostatnio przy lekturze takich książek Alicja nie potrzebuje już mojej pomocy. I choć z jednej strony rozpiera mnie duma, że mam już taką dużą i zdolną dziewczynkę, z drugiej - tęsknię za wspólnie spędzonym czasem nad ciekawą książeczką. Dobrze, że zostały nam jeszcze wieczory. Wtedy to ja znów chwytam za książkę i daje się ponieść wyobraźni. Niekiedy nawet nie zauważam, że moje dziecko już smacznie chrapie, kiedy ja wciąż czytam i czytam ;)

Ale to wszystko oczywiście zależy od lektury. Czasem czytamy opowiadania i spokojnie starcza nam jedno dziennie, a czasem chwytamy po dłuższą lekturę, którą najchętniej pochłonęłybyśmy za jednym zamachem. Do tej drugiej kategorii spokojnie mogę zaliczyć historię, którą...

książek: 35
Nidaba | 2014-11-20
Na półkach: Przeczytane

Natalia wcale nie chciała jechać do babci Anieli. Niespecjalnie za nią przepadała, uważając za wyjątkowo dziwną osobę. Ale co mogła zrobić, kiedy rodzice zdecydowali, że zawiozą córkę właśnie tam? Mogła tylko wyrazić swoją złość i frustrację, co uczyniła jeszcze głośniej, kiedy już na miejscu odkryła, że nie ma ze sobą ani swoich zabawki, ani konsoli do gry. To wszystko wina podstępnego czarnego kota!

I jak ona teraz wytrzyma cały weekend – na nudnej wsi, u babci, która nawet nie ma telewizora?!

Na szczęście zarówno sama babcia, jak i jej dom, niemal natychmiast zaskakują Natalię, wcale nie odpowiadając wyobrażeniom (obawom) dziewczynki. Już pierwszego dnia pani Aniela prowadzi wnuczkę na strych. Tam dziewczynka przymierza trochę staromodne kapelusze (a jest przy tym wyjątkowo wybredną „klientką”), znajduje zdjęcie potrzebujące poukładania, ogląda pamiątki z dzieciństwa swojej mamy. To właśnie wśród nich trafia na prawdziwy skarb: małe, kolorowe szkiełko – fragment dawno...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd