Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trzydziesta pierwsza

Cykl: Lipowo (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,54 (1797 ocen i 293 opinie) Zobacz oceny
10
157
9
195
8
541
7
603
6
221
5
51
4
19
3
6
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379611614
liczba stron
560
język
polski

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller. Kolejny po „Motylku” i „Więcej czerwieni” tom sagi o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo. Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Kryminał sensacja Thriller.

Kolejny po „Motylku” i „Więcej czerwieni” tom sagi o policjantach z niewielkiej wsi Lipowo.

Seria o Lipowie to nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg.

W Lipowie nastał świąteczny czas. Wszystko pachnie sosnowym igliwiem, a w ceglanym kościele śpiewa się kolędy. Jedno tylko mąci spokój mieszkańców wsi: już za kilka dni ma wrócić morderca. Przez długie piętnaście lat nikt we wsi nie wymawiał nawet jego imienia. Młodszy aspirant Daniel Podgórski ma szczególne powody, żeby nienawidzić mężczyzny - sprawcy pożaru, w którym bohaterską zginął ojciec policjanta. Jakby tego było mało, we wsi zjawia się rodzeństwo ze Szwecji, które grozi jednemu z mieszkańców. Podgórski stara się zapanować nad sytuacją. Nie spodziewa się jednak, że na dzień przed Wigilią zabójczy ogień zapłonie na nowo.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1659
Pablos | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane, [2015]
Przeczytana: 03 września 2015

Trzecia część cyklu o policjantach z Lipowa wydaje mi się być częścią póki co najlepszą. Autorka co prawda kolejny raz zastosowała tu różnego rodzaju schematy znane z setek (tysięcy?) klasycznych powieści kryminalnych, ale ponownie zrobiła to z wprawą, tak, by czytelnik mimo wszystko nie czuł się znudzony.

Przede wszystkim powracamy do Lipowa. Drugi tom pozostawił część poznanych w tomie pierwszym bohaterów, akcja przeniosła się do Brodnicy. Teraz jednak spotkamy postaci z “Motylka” (choć nie wszystkie, policjant z wąsem i licznymi problemami, który mnie tak ciekawi, wciąż nie występuje). Drugą ważną kwestią jest skierowanie sprawy na tory osobiste. Czytelnik wie, co stało się z ojcami dwóch policjantów, wie od lektury tomu pierwszego. Autorka do tego właśnie tematu powraca, i choć nie odkrywa Ameryki, to jak już wspomniałem - korzystanie ze sprawdzonych schematów pani Puzyńskiej wychodzi naprawdę nieźle, a lektura “Trzydziestej pierwszej” jest bardzo angażująca.

Ale to nie wszystko. Dobry kryminał powinien pod pozorem śledztwa pokazywać ludzkie losy, to one tak naprawdę są interesujące i dzięki nim dopiero można się wczuć w akcję, identyfikować z bohaterami. Także pod tym względem trzecia część cyklu o Lipowie dostarcza pełni wrażeń. Czego tu nie ma! Okazuje się, że w okolicach Lipowa w latach sześćdziesiątych działała sekta, której członkowie dokonali zbiorowego samobójstwa. Na scenie pojawia się chory mężczyzna, dorosły człowiek z umysłem dziecka. Do miasteczka przybywa tajemnicza para Szwedów wyraźnie napastujących jednego z mieszkańców. Z więzienia wychodzi człowiek odpowiedzialny za pożar, w którym zginęli policjanci przed piętnastu laty. Mało? No to jeszcze, wisienka na torcie: na posterunku pojawia się kolejna policjantka, z którą coś łączyło naszego bohatera, Daniela Podgórskiego, gdy tymczasem jego dziewczyna, znana nam psycholożka Weronika w tym tomie jest nieobecna. A wszystko spięte jest bardzo umiejętnie, ba, nawet na końcu mamy klasyczny dla kryminałów seryjnych cliffhanger, przez który kolejny tom - “Z jednym wyjątkiem” - już znajduje się w moim czytniku.

Jasne, że znajdzie się kilka rzeczy, do których czytelnik - tym bardziej zaangażowany - może się przyczepić. Wciąż lekko irytuje maniera autorki, która praktycznie za każdym razem bohaterów nazywa nie tylko pełnym imieniem i nazwiskiem, ale i stopniem służbowym. Doprawdy, przecież już od dawna wiemy kto jest kim. Pozostaje także kwestia jednego z policjantów, postaci, do której wracamy po przerwie - choleryka, histeryka, damskiego boksera i zwyczajnie chama, którego zachowanie jest tak nietypowe dla osoby noszącej mundur, że odejmuje policjantom z Lipowa wiarygodności. Jednak i tu, zupełnie jak w “Motylku”, pod koniec coś się dzieje i czytelnik ma nadzieję na obejrzenie w następnych odcinkach jego dalszej, ciekawej historii. Co mi nie przeszkadzało natomiast, to brak obecności Klementyny Kopp, postaci irytującej. Klementyna z wozu - koniom lżej.

Polecam, to dobry kryminał. Szczególnie spodoba się tym czytelnikom, którzy szczególnym uczuciem darzą powieści ze Skandynawii, to ten sam styl, tylko grunt inny, bo nasz, polski. Co tylko dodaje uroku. Jednak przed sięgnięciem po “Trzydziestą pierwszą” sugeruję zapoznanie z poprzednimi tomami - obraz całości będzie wówczas pełniejszy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja siostra Rosa

* recenzja pochodzi z bloga www.naksiazki.blogspot.com Nigdy nie przepadałam za horrorami, w których sztuczna krew leje się litrami, a ich bo...

zgłoś błąd zgłoś błąd