Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Modlitwa za Owena

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,65 (768 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
104
9
145
8
158
7
205
6
87
5
50
4
8
3
10
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Prayer for Owen Meany
data wydania
ISBN
9788374697385
liczba stron
504
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Najbardziej niezwykły utwór w dorobku pisarza, łączący elementy powieści inicjacyjnej i surrealistycznej, komedii, rozprawy teologicznej, pamfletu politycznego. Snując opowieść o dorastaniu pokolenia, któremu przyszło się zmierzyć z doświadczeniem wojny w Wietnamie, autor podjął próbę przeniknięcia tajemnicy ludzkiego losu.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
książek: 860
Leesec | 2015-02-12
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Modlitwa za Owena
To, ze powieść traktuje o Owenie, nie ulega watpliwości. Kim jest wiec Owen?
To mały i wątły przyjaciel Johna, głównego narratora, który z początku jawi sie nam jako mobbingowany dzieciak. Nieporadny, nie mogący sie wybronić, cierpliwie znoszący ekscesy kolegów i koleżanek. Cierpliwy. „Z odstającymi uszami na poduszce i [...] jak motyl złapany przez kota”, "błyskotliwy, ale niedorzeczny".
No i ten jego niewytłumaczalny głosik: „Owen Meany wrzeszczał tak przeraźliwie, że babcia nie mogła złapać tchu. Na łóżku obok matki zobaczyła maleńkiego demona, który wyskoczył prosto w górę z niespodziewaną i nienaturalną siłą, niczym małe stworzonko wzbijające się do lotu. Matka jakby lewitowała obok niego [...]. W całej okolicy zaczęły trzaskać pokrywy od pojemników na śmieci – to koty i szopy, zaalarmowane wrzaskiem Owena Meany’ego, uciekały w te pędy. Mieszkańcy w sąsiedztwie musieli nerwowo przewracać się na łóżkach, wyobrażając sobie, że Anioł Śmierci po kogoś przyszedł.”
Ale pozory mylą, któż by pomyślał, ze taki dzieciak mógłby zabić lub pretendować do miana drugiego Chrystusa, za sprawa "niepokalnego poczęcia" w które uwierzył 11- letni chłopiec. Ale czyż nowo narodzony Jezusek może mieć erekcje? Czy pretendujący do pozycji zesłanego przez Boga Owen może utrącić Maryji ramiona rozstawione w błogosławionym geście? Czy może przeklinać religię katolicką? W powieści miesza się sacrum i profanum. Zresztą nie ma "wątpliwości, że nawet człowieka niedorozwiniętego umysłowo niektóre aspekty osobowości Owena mogły zaniepokoić”.

Ale gdyby powieść była tylko i wyłącznie o Owenie, to z pewnością byłaby nieco ograniczona. Tak wiec Gdzieś w tle przemyka dyskusja na temat stanu amerykańskiej polityki, jej pochwała, jednak cześciej krytyka. „Amerykanie to tacy moraliści! Ile rozkoszy sprawia im wyciąganie na światło dzienne niewłaściwego zachowania w sferze seksu! Co za szkoda, że z równym zacięciem nie podchodzą do arogancji, z jaką ich prezydent traktuje prawo”.
Poza tym skoro jest modlitwa to nie mogło zabraknąć tematu wiary i religii, ktora to wypływa wartkim strumieniem na kartach powieści, być może nieco irytując swoją natarczywością. Jednak kilka trafnych uwag może zaciekawić filozofujących czytelników. Np. to, że „w cuda należy wierzyć, nawet ich nie widząc. Jeśli jakiś kaznodzieja jest dupkiem, to wcale nie dowód, że Bóg nie istnieje.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepszy powód, by żyć

Z piórem Augusty Docher spotkałam się po raz pierwszy. Książkę czyta się szybko, jak większość tego typu historii, styl pisania autorki jest lekki, do...

zgłoś błąd zgłoś błąd