Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Modlitwa za Owena

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,66 (761 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
104
9
145
8
154
7
203
6
86
5
50
4
8
3
10
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Prayer for Owen Meany
data wydania
ISBN
9788374697385
liczba stron
504
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Najbardziej niezwykły utwór w dorobku pisarza, łączący elementy powieści inicjacyjnej i surrealistycznej, komedii, rozprawy teologicznej, pamfletu politycznego. Snując opowieść o dorastaniu pokolenia, któremu przyszło się zmierzyć z doświadczeniem wojny w Wietnamie, autor podjął próbę przeniknięcia tajemnicy ludzkiego losu.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2947)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4095
Wkp | 2016-05-21

MODLITWA DO OWENA

Oto jedna z najgłośniejszych powieści Johna Irvinga, jednego z największych żyjących współcześnie pisarzy. Autora nietuzinkowego i niepokornego. Kontrowersyjnego. Szokującego. Ale przede wszystkim autora, który ma nam coś do powiedzenia i to bardzo ważnego. A żebyśmy go w pełni wysłuchali, nie zawaha się na nas krzyczeć i ostrzem szoku wbić w głąb serca.

Poznajcie Owena Meany’ego, zwyczajnego, niskiego chłopaka o uszkodzonym głosie, żyjącego w Gravesend w New Hampshire. To dziecko spokojne, zdawałoby się pasywne, nawet nijakie. Ale jego życie naznaczone jest czymś, w co trudno jest być może uwierzyć. Bo kimże jest sam Owen? Człowiekiem czy jednak czymś więcej? Balansując na granicy bycia Mesjaszem i bluźniercą, wierzy, że jest narzędziem Boga, prorokiem, który doskonale zna swój los i swoje przeznaczenie, ale pozostaje istotna jakże kwestia – co jest prawdą, a co urojeniem? Czy życie Owena ma konkretny cel, czy może sam Owen wymyślił go sobie i za wszelką cenę...

książek: 624
magfre | 2016-07-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Irving potrafi tworzyć wyrazistych bohaterów. Każda postać ma charakterystyczne cechy, które ją wyróżniają i identyfikują. Można to powiedzieć nawet o narratorze, który wydaje się być wyjątkowo nieciekawą postacią (w sumie, nijakość przecież też może być rozpoznawczą cechą). Mimo tego, wszystkie osoby pojawiające się w powieści, na czele z Johnem, nikną przy Owenie. Trudno więc nie oprzeć się wrażeniu, że jest to książka jednego bohatera, ale naprawdę wyjątkowego. Przy malutkim wzroście, swoistym głosie, dziecinnym wyglądzie potrafił z niezwykłą mocą oddziaływać na otaczających go ludzi. Jego charyzma wynikała z pewności siebie, bezkompromisowości, inteligencji i ogromnej wiary. Bez obaw wyrażał swoje poglądy, również i te wzbudzające kontrowersje. Dokładnie wiedział, czego chce i jak potoczy się jego życie. Można było odnieść wrażenie, że przyszłość nie kryje przed nim żadnych tajemnic.

Owen miał bardzo dużą wiarę. Nie tylko w siebie, swoje przeznaczenie, ale i w Boga. To jest...

książek: 1140
Ciacho | 2016-08-28
Przeczytana: 26 sierpnia 2016

"Ręce Boga"

John Irving to będzie prawdopodobnie moje największe autorskie odkrycie tego roku. Jest to jeden z najwybitniejszych i najbardziej utalentowanych współczesnych pisarzy amerykańskich, który zyskał sławę dzięki książkom takim, jak "Świat według Garpa", "Hotel New Hempshire" czy "Regulamin tłoczni win". Znany i ceniony na całym świecie nie boi się podejmować ciężkich i kontrowersyjnych tematów, a jego niesamowity styl, bezbłędny zmysł obserwacji i specyficzny humor przysporzyły mu wielu fanów. Kilka miesięcy temu wydawnictwo Prószyński i S-ka zaczęło wznawiać książki autora w ładnej jednolitej serii z miłą dla oka symboliką okładkową. Ostatnią taką pozycją była zekranizowana kiedyś "Modlitwa za Owena", za którą postanowiłem też się zabrać i ponownie sprawdzić warsztat autora.

Akcja dzieje się w Gravesend, w małym miasteczku Nowej Anglii na przełomie lat 50. i 60., gdzie dorastają John Wheelwright i Owen Meany. Książka opowiada historię ich obu do pewnego momentu, kiedy...

książek: 294
Stebbins | 2016-07-31

Zacznę od małego (małego jak Owen, aż chciałoby się powiedzieć) zwierzenia. Mianowicie zawsze staram się najpóźniej w przeciągu 24 godzin od zakończonej lektury skrobnąć o niej parę słów, aby wszystkie jej wątki i odczucia z nimi związane wciąż były świeże, oraz by jak najszybciej sięgnąć po kolejną pozycję. Tymczasem wypociny, które teraz czytacie, zacząłem pisać przeszło dwa dni po zakończeniu omawianej tu powieści. Dlaczego? Dlatego, że w życiu każdego czytelnika, raz na jakiś czas, zdarza się książka, która zwala nas z nóg, po której nie możemy się otrząsnąć, taka, o której wiemy, że nigdy jej nie zapomnimy; wreszcie taka, po zapoznaniu się z którą, ciężko wybrać kolejną, bo z góry wiemy, że ta następna skazana jest na porażkę – wiadomo, że nie ma jakichkolwiek szans, by dorównała tej, którą niedawno zamknęliśmy. Taką właśnie powieścią jest dla mnie Modlitwa za Owena autorstwa Johna Irvinga. O tym, skąd ten zachwyt, dowiecie się z tekstu poniżej (jeśli komuś będzie się jeszcze...

książek: 0
| 2013-08-11
Na półkach: Przeczytane

Powieść Irvinga znajdowała się na mojej czytelniczej półce już pewien czas. Nie wystąpił widocznie żaden bodziec, by sięgnąć po nią wcześniej.

Książka rozczarowała mnie. Może to z powodu kierowania się zbyt pochlebnymi opiniami czytelników, jak i ich wysoką oceną, spodziewałam się czegoś naprawdę świetnego. Tymczasem dostałam opowieść zaserwowaną w bardzo ciekawej oprawie, ale z mdłym środkiem, w pewnych momentach trudnym do przełknięcia.

Nie będę skupiać się na opowiadaniu fabuły czy charakterystyce bohaterów, skupię się raczej na narracji i sposobie konstruowania postaci w powieści. Szalenie, szalenie denerwowało mnie wręcz maniakalne opowiadanie Owena o Bogu, jego dziwaczne podejście, sposób wysławiania się. Dla jednych może to być wspaniały zabieg i niesamowita konstrukcja wypowiedzi, dla mnie wiele z nich było po prostu nie do przejścia, nudnych, mdłych i tak patetycznych i wzniosłych, że aż odczuwało się przesadę przesady. A może to ja przesadzam? Może właśnie na tym miał...

książek: 3848
eR_ | 2016-05-21
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 21 maja 2016

John Irving, amerykański pisarz i scenarzysta filmowy.Zdobywca Oskara, za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu"Wbrew regułom", na podstawie własnej powieści"Regulamin tłoczni win".
Jego najsłynniejsze powieści, to obok wymienionej wyżej, takie jak
"Metoda wodna"
"Świat według Garpa"
czy
"Jednoroczna wdowa"

"Modlitwa za Owena", to jego kolejna powieść.Tym razem jest to opowieść o Johnie i jego przyjacielu Owenie.Akcja osadzona jest w pewnym miasteczku w Nowej Anglii, na przełomie lat 50 i 60.
Owen uważa się się za narzędzie boskie, które, niemalże jest zbawieniem dla reszty ludzkości, to głos sumienia który głośno sprzeciwia się wojnie w Wietnamie, a jednocześnie jest świadomy swej kruchości.Pogodzony z losem zdąża do tragicznego końca.

Książka niezwykle trudna do opisania, do przedstawienia w kilku zdaniach, na czym opiera się fabuła.To przede wszystkim głos sumienia pokolenia, które nie godziło się na udział w wojnie w Wietnamie, ale okoliczności wbrew ich woli, zmuszały...

książek: 836
Leesec | 2015-02-12
Przeczytana: 18 stycznia 2015

Modlitwa za Owena
To, ze powieść traktuje o Owenie, nie ulega watpliwości. Kim jest wiec Owen?
To mały i wątły przyjaciel Johna, głównego narratora, który z początku jawi sie nam jako mobbingowany dzieciak. Nieporadny, nie mogący sie wybronić, cierpliwie znoszący ekscesy kolegów i koleżanek. Cierpliwy. „Z odstającymi uszami na poduszce i [...] jak motyl złapany przez kota”, "błyskotliwy, ale niedorzeczny".
No i ten jego niewytłumaczalny głosik: „Owen Meany wrzeszczał tak przeraźliwie, że babcia nie mogła złapać tchu. Na łóżku obok matki zobaczyła maleńkiego demona, który wyskoczył prosto w górę z niespodziewaną i nienaturalną siłą, niczym małe stworzonko wzbijające się do lotu. Matka jakby lewitowała obok niego [...]. W całej okolicy zaczęły trzaskać pokrywy od pojemników na śmieci – to koty i szopy, zaalarmowane wrzaskiem Owena Meany’ego, uciekały w te pędy. Mieszkańcy w sąsiedztwie musieli nerwowo przewracać się na łóżkach, wyobrażając sobie, że Anioł Śmierci po kogoś...

książek: 367
mm8371 | 2013-05-06
Na półkach: Przeczytane

Genialna...Piszą że według irvinowskich schematów..że polityka...Co z tego?? Jeśli czytasz,śmiejesz się,płaczesz..o to chyba chodzi? Nawet jeśli robisz to według schematów.Niech żyje PANCERNIK !!!!!

książek: 818
Daniela Postawka | 2013-11-24
Na półkach: Przeczytane

Kimże, do ostrej i zaraźliwej choroby zakaźnej układu pokarmowego, jesteś, Owenie Meany? Dlaczego wszystko układa się tak, że choć pozornie różne wydarzenia w Twoim życiu nie mają ze sobą zbyt dużego związku -ot, przygody amerykańskiego chłopca -to na końcu, wszystkie pojedyncze nitki splatają się w zaskakujący sposób w kunsztownie tkany kilim życia... no właśnie, kogo? Proroka? Bo z pewnością nie zbawiciela. Czy Owen kierował swoim życiem czy tylko przeczuwał jego bieg? Jak mógł żyć, odkrywając tylko pojedyncze puzzle swojej przyszłości, a nie potrafiąc aż do końca złożyć ich w jedną układankę? Pod koniec książki, wszystko pokręciło mi się już do tego stopnia, że gdy wyszły na jaw okoliczności narodzin Oweana, uwierzyłam bez oporów. Wszak to tylko książka! Żal mi jednak było narratora -żyć jeszcze przez wiele lat, zastanawiając się nad tym fenomenem, próbując rozwikłać zagadkę Owena, a w końcu, porównując wszystkich ludzi z Owenem i zastanawiając się co zrobiłby Owen w danej...

książek: 439
niewinni-i-ja | 2014-07-28

"Modlitwa za Owena" to moje pierwsze zetknięcie z twórczością Irvinga i, szczerze mówiąc, sama nie wiem co o tym myśleć. Na początku byłam zachwycona, potem okropnie męczyły mnie i wręcz denerwowały w kółko wałkowane wątki o tym, jaki Owen był wyjątkowy, o jego wierze i o tym, że jest narzędziem w ręku Boga. Do znudzenia przewijał się motyw rąk, a właściwie ich braku i ćwiczenie wrzutu (wsadu? strzału? nie znam się na koszykówce) piłki do kosza w jak najkrótszym czasie. I nagle na końcu wszystko układa się w logiczną całość. Nie potrafię nawet stwierdzić, czy książka mi się podobała, czy nie, niewątpliwie jednak nie mogę też powiedzieć, że jest przeciętna.

Po krótkim zastanowieniu mogę jednak powiedzieć, że skoro ta książka, mimo iż kończyłam ją czytać kilka dni temu, do tej pory nie daje mi spokoju i mam wobec niej tak mieszane uczucia, to znaczy że jest warta przeczytania.

zobacz kolejne z 2937 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dziś urodziny Johna Irvinga

Amerykański pisarz i scenarzysta filmowy - John Irving kończy dzisiaj 70 lat.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd