Skrzydła nocy

Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
6,84 (160 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
35
7
66
6
30
5
9
4
4
3
3
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nightwings
data wydania
ISBN
9788374807296
liczba stron
302
język
polski
dodał
Mariusz

Dziejące się w dalekiej, umownej przyszłości, na zbankrutowanej, siłą przejętej za długi przez obcą rasę Ziemi, „Skrzydła nocy” są piękną, liryczną opowieścią o pielgrzymce starego, beznadziejnie zakochanego, obciążonego poczuciem winy człowieka, przemierzającego ruinę swego świata w poszukiwaniu wiedzy, dającej ukojenie i akceptację, a także zdolnej podnieść ludzkość na nowy poziom rozwoju.

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

Brak materiałów.
książek: 132
_Magnolia_ | 2017-07-20
Przeczytana: 20 lipca 2017

Taką piękna okładka, a dla kontrastu, taka brzydka fabuła.

Książka zawiera w sobie trzy opowiadania ściśle ze sobą powiązane: „Skrzydła nocy”, „Wśród Pamiętających” i „Droga do Jorslemy”.

Historia kręci się wokół Strażnika i który, krótko mówiąc, dążył do odpuszczenia grzechów, których popełnił z własnej straszliwiej beznadziejnej głupoty w trakcie rozwinięcia się fabuły. Książka zawiera element religijny, kontakt z Panem Bogiem, co mi się podobało, bo jak mowa o sci-fi, to tego elementu normalnie jest pozbawiony. Dzięki temu w pewnym momencie lektury, a mianowicie w trzecim opowiadaniu, dodaje atmosferę mistycyzmu, a co za tym idzie, refleksji nad własnymi działaniami. Jak jeszcze mam wspomnieć o plusach, to jeszcze wymienię dobry przykład by nie traktować innych z góry, tylko dlatego, że ma się o sobie zbyt wielkie mniemanie i jeszcze jednego, bo niczego więcej pozytywnego nie znalazłam, był to pomysł tej całej technologii.

Wracając do Strażnika, jego postać była dla mnie kompletnie niesmaczna i irytująco idiotyczna, którego powody jego działań, będące kluczowe dla rozwinięcia się fabuły, były bardzo zmienne, a związane były z pewnym człowiekiem, który towarzyszył mu podczas podróży. Przedstawię kilka przykładów:

„Wiodłem go właściwymi drogami, na rozkaz opowiadałem mu – dla rozrywki – o mych licznych podróżach, wspierałem go w chwilach gorzkiego zwątpienia. W zamian nie dostałem niemal nic, właściwie tylko pewność, że będę regularnie jadł. Nikt nie odmawia posiłku [nie napiszę komu], w każdej mijanej wiosce wstępowaliśmy więc do gospody, gdzie karmiono go i przy okazji także mnie, jego towarzysza”.

Tak naprawdę widząc, że miało miejsce „apokaliptyczny” podbój (to był sarkazm), mógł zabrać ze sobą co nieco, a miał taką możliwość, skoro nie wiadomo co dalej by było. A tak chodził goły (w sensie przenośnym) i wesoły (dosłownie). Dokąd nie wziął sobie tego towarzysza.

„[...] dręczył mnie, strofował i marudził, kpił, przeklinał i poniżał w każdy dostępny mu sposób. Mówił z pogardą o mojej gildii. Kazał mi wykonywać najprostsze czynności, jak słudze. [...] świadczyłem mu usługi zbyt poniżające, by chciało się je pamiętać. [...] Co gorsza, musiałem także dbać o zaspokajanie żądz jego ciała. Kupowałem mu więc kobiety,które przychodziły do niego w ciemności [...]”.

Cóż, Strażnik najwyraźniej miał tendencje mazochistyczne, skoro na to wszystko sobie pozwalał. Społeczeństwo było podzielone na gildie, czyli kasty, niestety nie wspomniano o gildii Psychiatrów. Ciężkie czasy dla takich jak on.

Nagle powód trzymania się i bronienia tego towarzysza, okazał się w pewnym momencie inny, nie będę spoilerowała ukazując kim on był:

„Jestem lojalny wobec gildii [tego towarzysza]. To dlatego wspomogłem [tego towarzysza], gdy znalazł się w niebezpieczeństwie”.

Kilka stron dalej:

„Zrobiłem to z poczucia lojalności dla [przymiotnik odnoszący się do towarzysza], uwodzącego cudze żony [towarzysza].

A potem znowu inny powód:

„Łamiąc zasady, nie poświęciłem ani chwili uwagi kwestiom honoru czy patriotyzmu. Próbowałem uratować życie człowiekowi, z którym czułem się związany, i nie tylko to, bo i mężczyźnie, którego kochała”.

„Kochała”, dobrze napisałam, mowa tu o kobiecie.

I jak się z tego wszystkiego nie śmiać?

Jeszcze jedno, odnośnie do jego zdrady na skalę światową, którą popełnił dla uratowania tego łobuza, którym był nie tylko w stosunku do Strażnika. W sumie realny powód dla którego podbito ich wszystkich nie był niczym odkrywczym i dziwi mnie, że fakty, które spodowały tę wojnę poszło w niepamięć, biorąc pod uwagę, że Ziemia miała liczne kontakty z obcymi, które też miały do czynienia z tymi faktami, bo była to afera na skalę galaktyczną. Może Ziemia w swej pysze (mieszkańcy potrafią tylko gardzić) miała krótką pamięć, ale wątpię by mieli ją wszyscy inni właśnie z tego względu.

Miłość w książce występuje, ale w postaci seksu. Opisów tych aktów seksualnych co prawda nie było, ale rzucające jest w oczy, że tylko i wyłącznie o to chodziło. Uderzająca jest „miłość” Strażnika, który był starszym panem, do 17-letniej dziewczyny, która była odwzajemniona. Niby on się tłumaczył , że to ojcowska miłość, takie tłumaczenia, które wyraźnie mówią, wręcz drą się na całe gardło, że chodzi o co innego, co potwierdziło na końcu książki gdzie pozbawił się z wszelkich hamulców ukazując perwersyjną, chorą „miłość”.
Dziewczyna też była nienormalna i tylko miała jedno w głowie.

Serdecznie odradzam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zostać bogaczem. Kulisy życia miliardera

Lekka książka, która nie przekazuje żadnej konkretnej wiedzy. Rady Trumpa są bardzo infantylne i raczej nie pomogą nikomu zostać milionerem. ;)

zgłoś błąd zgłoś błąd