Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brud

Tłumaczenie: Jacek Spólny
Wydawnictwo: Replika
7,14 (235 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
13
9
24
8
66
7
61
6
43
5
18
4
4
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Filth
data wydania
ISBN
9788376744100
liczba stron
388
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

UWAGA! Książka została wydana wcześniej pt.: "Ohyda". Zdecydowanie nie jest to książka dla wrażliwców. Bruce Robertson, detektyw edynburskiej policji, został okrzyknięty przez krytykę najgorszą kreaturą literacką od czasów Patricka Batemana, bohatera "American Psycho". To kliniczny przypadek czystego drania, dla którego nie ma takiego świństwa, jakiego by bezinteresownie nie popełnił....

UWAGA! Książka została wydana wcześniej pt.: "Ohyda".

Zdecydowanie nie jest to książka dla wrażliwców.
Bruce Robertson, detektyw edynburskiej policji, został okrzyknięty przez krytykę najgorszą kreaturą literacką od czasów Patricka Batemana, bohatera "American Psycho".

To kliniczny przypadek czystego drania, dla którego nie ma takiego świństwa, jakiego by bezinteresownie nie popełnił. Trawiony wieczną furią, brnie przez przydzieloną mu sprawę zabójstwa na tle rasowym, traktując nienawiść jak niezbędne do życia pożywienie. Dręczony przez chorobę i pasożyta, osaczony przez własne fobie i obsesje, daje się nieść wirowi wydarzeń, na którego dnie tkwi szaleństwo w czystej postaci.

Mroczna, odrażająca, momentami w obrzydliwy sposób zabawna historia o nienawiści, mizantropii oraz dręczeniu wszystkiego i wszystkich dookoła.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2014

źródło okładki: http://www.replika.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 673
pierwociny | 2015-02-04
Przeczytana: 04 lutego 2015

Oryginalny tytuł powieści Irvine’a Welsha brzmi filth. Słownik PWN tłumaczy to słowo nie tylko jako tytułowy brud, ale też plugastwo, nieczystości, paskudztwo, świństwo czy sprośności. Stanowi to doskonałą zapowiedź tego, czego czytelnik doświadczy od pierwszych stron lektury, a zdanie z tyłu książki dopełnia całości obrazu, informując, iż „nie jest to książka dla wrażliwców”.

Bruce Robertson, główny bohater i narrator w jednej osobie, pracuje w edynburskiej policji. Ze swojej pozycji wyciąga ile się da ( a przeważnie wciąga, narkotyki zebrane podczas nalotów na znajomych kryminalistów), w szczególności w ostatnich dniach, kiedy na głowę zwala mu się tyle problemów. Zostawiła go żona, w pracy musi kontrolować swoich konkurentów do awansu na inspektora i prowadzić dochodzenie w sprawie morderstwa jakiejś dziennikarza. Ofiara jest co gorsza Murzynem, a nasz Robbo wyjątkowo nie znosi kolorowych, tak jak homoseksualistów i większości idiotycznych kolegów z komendy, z szefem Toalem na czele. Jakby tego było mało, to jeszcze mają mu cofnąć urlop, który miał spędzić w Amsterdamie, wysypka na genitaliach ciągle się pogarsza, a w jego wnętrzu najprawdopodobniej rozgościł się tasiemiec.

Niemal cały czas zachowanie Robertsona niesamowicie irytuje, odpycha i budzi niesmak. To, jak wrabia swoich kolegów, wykorzystuje wszystkich dookoła, by zaspokoić swoje potrzeby (przeważnie seksualne) i piąć się po szczeblach kariery zawodowej, niejednokrotnie kłóci się z naszą moralnością, etyką. Jednak w miarę rozwoju akcji, o samym bohaterze wiemy coraz więcej i jego działania już tak bardzo czytelnika nie zadziwiają. Narracja, prowadzona w pierwszej osobie, ukazuje powolne pogrążanie się umysłu i psychiki Bruce’a w tytułowym brudzie. Urwane strzępki myśli, poprzetykane fragmentami myśli pasożyta w nim żyjącego, oddają szaleństwo trawiące Robertsona, prowadzące do jego destrukcji. Z czasem dowiadujemy się o jego dzieciństwie, w którego rzeczywistość wprowadza nas właśnie tasiemiec, po części usprawiedliwiając działania szkockiego policjanta.

Wszystko to doprowadza nas do sytuacji, w której nie wiemy czy głównego bohatera mamy żałować, przeklinać, cieszyć się z jego nieszczęść, czy może współczuć. Dyskomfort wewnętrzny czułam od pierwszej do ostatniej strony. Powieść napisana jest językiem niezwykle obcesowym, domyślam się, prosto z ulic szkockich miast. Już samo czytanie tych wyrazów powoduje lekkie odrzucenie. Ale dzięki temu całość nabiera realizmu, w pełni pokazuje prezentowane postacie, bez żadnej osłody.

Welsh, znany przede wszystkim z „Trainspotting”, po raz kolejny stworzył dzieło kontrowersyjne i prowokujące, jednak na wysokim poziomie. Nie jest to powieść dla każdego, ja sama też zaczęłam wątpić w połowie, jednak zaskakująco zgrabne i jednak poruszające zakończenie idealnie dopełnia obraz kształtowany od początku.

Teraz pozostaje mi jeszcze obejrzeć filmową adaptację z Jamesem McAvoy’em w roli głównej i będę mogła z czystym sumieniem umyć rączki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pancerne serce

Mocne to było. Nie zawiodłem się czytając tę książkę, była świetna. Tyle wątków, tylu nowych bohaterów, którzy okażą się istotni w dalszych częściach...

zgłoś błąd zgłoś błąd