Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Bóg nie jest wielki. Jak religia wszystko zatruwa

Tłumaczenie: Cezary Murawski
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,13 (440 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
28
9
59
8
105
7
122
6
56
5
40
4
11
3
13
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
God is not Great
data wydania
ISBN
9788379991358
liczba stron
304
słowa kluczowe
Cezary Murawski, religia, ateizm, Bóg
język
polski
dodała
Ag2S

Ponad półtora wieku temu papież Pius IX opublikował Syllabus Errorum. Potępił w nim idee wolności religijnej oraz rozdziału państwa od kościoła. Wskazał też 80 błędnych tez, doktryn i idei, m.in. socjalizm, modernizm, racjonalizm. Bóg nie jest wielki to taki ateistyczny odpowiednik ówczesnego dzieła, bezlitosna rozprawa z grzechami i niegodziwościami religii. Jak Chrystus mógł umrzeć za nasze...

Ponad półtora wieku temu papież Pius IX opublikował Syllabus Errorum. Potępił w nim idee wolności religijnej oraz rozdziału państwa od kościoła. Wskazał też 80 błędnych tez, doktryn i idei, m.in. socjalizm, modernizm, racjonalizm. Bóg nie jest wielki to taki ateistyczny odpowiednik ówczesnego dzieła, bezlitosna rozprawa z grzechami i niegodziwościami religii.
Jak Chrystus mógł umrzeć za nasze grzechy, skoro najprawdopodobniej wcale nie umarł?
Czy Żydzi nie traktowali morderstwa i cudzołóstwa jako grzechów, zanim otrzymali Dziesięć Przykazań, a jeśli uważali je za grzechy, dlaczego Dziesięć Przykazań okrzyknięto tak wspaniałym darem?
Hitchens stawia odważne pytania i śmiało formułuje tezy. Jego argumentacja poparta jest osobistymi doświadczeniami, udokumentowanymi anegdotami historycznymi oraz krytyczną analizą tekstów religijnych. Opisuje intelektualną podróż w kierunku świeckiego spojrzenia na świat, świat oparty na nauce i rozumie; świat, w którym wizję Nieba zastąpiły zapierające dech w piersiach zdjęcia z kosmosu. To nie Bóg nas stworzył. To my stworzyliśmy Boga.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 653
Radosław Gabinek | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane, 2017 rok
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Osinskipoludzku.blogspot.com


Z Christopherem Hitchensem miałem pierwszy raz do czynienia przy okazji lektury świetnych "Listów do młodego kontestatora". Bardzo przypadł mi do gustu jego sposób myślenia i to jak potrafi przekonać do prezentowanych przez siebie poglądów. Jako że podstawowym prawem wynikającym z wolności jest możliwość samodzielnego myślenia i co za tym idzie swobodne wyrażanie tych refleksji w przestrzeni publicznej, to aby to robić warto moim zdaniem co jakiś czas sięgnąć po myślicieli kalibru Hitchensa, co uczyniłem pp upływie krótkiego okresu czasu poraz kolejny już.

"Bóg nie jest wielki" to z pewnością nie jest propozycja dla ludzi, którzy trwale i czasem niestety bezmyślnie trwają przy dogmatach dotyczących boga i religii zaszczepionym im już w dzieciństwie przez rodziców i rozmaite instytucje. Nie jest to również lektura dla tych których na samą myśl o poddaniu w wątpliwość idei boga ogarnia lęk, a czasem nawet przerażenie. Nie powinni po tą książkę sięgać także ci czytelnicy, którzy patrzą na osobę boga w sposób bezkrytyczny i nie biorą pod uwagę nie tylko poddania w wątpliwość jego istnienia, ale nawet nie widzą możliwości podjęcia rozważania na temat jego dobroci czy zwykłej omylności. Christopher Hitchens nie uprawia taniej demagogii ani też nie ucieka się do tanich chwytów ale staje w opozycji do postawy zinstytucjonalizowanej religii która nie daje możliwości do zwykłych rozważań nad kwestiami wiary w zamian za to proponując ślepe posłuszeństwo i bezmyślne zaufanie co do własnej tezy o istnieniu boga, a ponadto do zmonopolizowanej roli kościoła jeśli chodzi o reprezentowanie boskich interesów na ziemi. Nie wiem jak innym, ale mi osobiście nie odpowiada sytuacja, kiedy blokuje się moją wolność w kwestii prostego poddania w wątpliwość jakiejkolwiek idei. Wyciąganie własnych wniosków i zaufanie własnym odczuciom i myślom to przecież idea człowieczeństwa. Tym bardziej odpowiada mi formuła tej książki, gdzie eseje tworzone przez Hitchensa niemal przez całe życie nie narzucają jego wizji boga i religii, ale zachęcają do sprawdzenia innych perspektyw.

Postawienie nauki i religii po przeciwnych stronach i okopanie się na skrajnych pozycjach to zdaniem autora tej książki jedna z przyczyn dla których powinniśmy się sprzeciwiać jako ludzkość w stosunku do zinstytucjonalizowanej formy wyznawania wiary. Kościół bez względu na wyznanie, począwszy od chrześcijaństwa, poprzez islam, a na judaizmie kończąc tłamsił przez wieki wiarę i to nie tylko jeśli chodzi o zwalczanie teorii ewolucji. Oddawał się tej praktyce na każdym polu, gdzie nauka dawała człowiekowi możliwość wytłumaczenia sobie w prosty sposób tego co do tej pory religia tłumaczyła ingerencją Boga. Skąd taka postawa kościoła i jego hierarchów ? Otóż nauka pozwalała wyswobadzać ludzi z pod jażma poddaństwa wobec tegoż kościoła. Już w starożytnym Egipcie wykorzystywano zjawiska atmosferyczne do kontroli umysłów niewyedukowanej ludności przez faraonów przy udziale kapłanów, a władcy Egiptu nie byli pewnie pierwsi, na pewno zaś nie jedyni jeśli chodzi o ten proceder.

Od lat władza kroczy w towarzystwie kościoła, a czasem konkuruje z nim w procederze zniewalania ludzi. Im mniej edukacji, a więcej lęku i strachu tym społeczeństwem łatwiej się rządzi, o czym mamy okazję przekonać się obecnie kiedy poddańczość i bezmyślne trwanie przy jawnej dyktaturze sumienia i umysłów jest wprost proporcjonalna do wzrostu znaczenia kościoła katolickiego w naszym kraju. Co najsmutniejsze zorganizowana religia rzadko ma cokolwiek wspólnego z przeżyciem duchowym, za to jak najbardziej pozbawia swych wyznawców tego co stanowi istotę rozwoju cywilizacji czyli swobody myślenia i nieskrępowanej wymiany poglądów na temat otaczającej rzeczywistości. Istotą nauki jest ciekawość świata i chęć poznania wszystkiego co inne i niepojęte, a niestety religia w alternatywie zakłada ślepe zaufanie i wręcz doszukuje się w rozumie i dedukcji działania złego. Coś co stanowi kwintesencję i afirmację ludzkiego umysłu jest przez hierarchów kościelnych traktowane jako "działanie złego". Trudno nie zgodzić się z tezami Hitchensa, że religia często jest odpowiedzialna za cofanie się człowieka w rozwoju i jego powrotu do "czasów jaskini".

Podsumowując, książka ta nie jest przeznaczona dla każdego. Należy przed jej lekturą liczyć się z tym, że wymaga ona otwarcia umysłu i zgody na krytyczne podejście do tematów związanych z religią. Po jej przeczytaniu można wzmocnić dylematy odnośnie faktu, czy to bóg bądź jakaś inna siła wyższa stworzyła człowieka czy też człowiek potrzebował boga więc go sobie stworzył. Wolność zakłada możliwości wyboru, a wybór wiąże się ze swobodą myślenia, której orędownikiem jest Hitchens, a wraz z nim jego czytelnicy z niżej podpisanym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katechizm poręczny 2

Druga część "Katechizmu..." nie ustępuje pierwszej. Tematy poruszane - ważne i czasem trudne. Ks. Piotr odpowiada jak zwykle przekonująco i...

zgłoś błąd zgłoś błąd