Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemnica znachorki

Tłumaczenie: Daria Kuczyńska-Szymala
Cykl: Znachorka (tom 1)
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,23 (202 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
29
8
41
7
65
6
29
5
12
4
5
3
3
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Das Geheimnis der Hebamme
data wydania
ISBN
9788379991402
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Rzesza Niemiecka pod panowaniem cesarza Fryderyka Rudobrodego. Żona kasztelana Wulfharta rodzi martwego syna, więc ten chce ukarać młodą akuszerkę Martę, obcinając jej stopy i dłonie. Dziewczynie cudem udaje się uciec z rodzinnej wsi we Frankonii. By przeżyć, przyłącza się do grupy osadników, którzy zmierzają na wschód do Saksonii, aby tam na dziewiczych terenach zbudować sobie nowe, wolne...

Rzesza Niemiecka pod panowaniem cesarza Fryderyka Rudobrodego. Żona kasztelana Wulfharta rodzi martwego syna, więc ten chce ukarać młodą akuszerkę Martę, obcinając jej stopy i dłonie. Dziewczynie cudem udaje się uciec z rodzinnej wsi we Frankonii.
By przeżyć, przyłącza się do grupy osadników, którzy zmierzają na wschód do Saksonii, aby tam na dziewiczych terenach zbudować sobie nowe, wolne życie.
Osadników prowadzi szlachetny rycerz Chrystian, w którym rodzi się fascynacja młodą znachorką. Jednak jej uroda i szczególny dar uzdrawiania zwracają także uwagę Randolfa, zaciekłego wroga Chrystiana. A potem w ich nowej osadzie odkryte zostają złoża srebra…

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 6624

Autorko romansów historycznych! Jeśli już tworzysz romans historyczny, przynajmniej sprawdź sobie, czy znasz choć ciut realia danej epoki! To ode mnie. Już na wstępie.

Powieść "Tajemnica znachorki", jako ebook, zasługuje na uznanie. W sensie, wgrać, przeczytać, wywalić z czytnika. I tyle. Nawet nie będę się rozwlekała nad faktem, dlaczego zostawianie przeczytanych innych ebooków na moim Maleństwie uważam za coś normalnego, ale to wywalam w trybie pilnym i nie ma o czym mówić. Mniejsza z tym, kwestię ebooków poruszę innym wpisem.

Sama lektura...nie przekonuje mnie. Romansidła historyczne ogólnie nie są jakimś moim ulubionym gatunkiem czytelniczym. Zwykle powielają ten sam schemat: ona biedna, on bogaty, jest jeszcze ten trzeci, i oczywiście, zły... (czy nie trąca to klasycznie smrodkiem powieści nowomodnych dla nastolatek?;)). Wielka miłość, wielkie nieszczęscie, w tle oczywiście dorzucamy historyczną otoczkę/wydarzenia. Posypmy wszystko jeszcze brokatem, wylejmy na to wiadro obrzydliwych perfum i już mamy. Potworka. Jak i w tym wypadku, to był mały potworek, który kompletnie mnie do siebie nie przekonał.

Główna bohaterka, Marta. Znachorka. oczywiście, absolutnie piękna, wspaniała i na czole ma wypisane: "jestę tajemnicę". Bo wszyscy od razu wiedzą, że skrywa tajemnicę. A do tego jest ogarnięta, potrafi robić wszystko, i w ogóle, och ach, same zachwyty. Do tego, z miejsca wpada w oko młodemu (i głupiemu) Christianowi. I nie tylko jemu. Momentami miałam wrażenie, że Marta to jakiś cholerny ideał, który każdemu pokazany choć raz, zachwyca z miejsca i każdy ją kocha i chronić chce i w ogóle... Do tego mamy tło historyczne: Saksonia, XII/XIII wiek. Czasy trudne, specyficzne, ale wedle autorki: prawie bezproblemowe! Pozycja kobiety w tamtym okresie... no, niby żadna, ale co z tego, Marta da sobie radę! Normalnie, chodzący ideał. Miałam wrażenie, że średniowieczne podejście do kobiety w opinii autorki było nader elastyczne i dało się je naciągać zgodnie z własną potrzebą. Więc średnio kupuję ten pomysł.

Sama fabuła, teoretycznie wciągająca. lekka, szybka, z nagłymi zwrotami akcji. Dobrze, to jest plusem. Ale poza tym, infantylna, mało prawdopodobna i mocno naciągana. Dobra dla kogoś, kto nie oczekuje zastanowienia się nad realiami i kwestiami ówcześnie niemal świętymi, ale niezobowiązującej lektury na dwa wieczory. brak tu realizmu, oczywiste oczywistości zaś są tak boleśnie przedstawione, e wręcz absurdalnie. Miałam mocne wątpliwości, czy nie rzucić książki po godzinie czytania, na szczęście... udało mi się przebrnąć do końca, acz został pewien rodzaj niesmaku i zniechęcenia. Mdło, płasko, nijako... Niby nic, niby lekko, ale jednak to nie to, czego można by się po tego typu książce. Jasne, wiem - nie wolno spodziewać się za wiele. W końcu to "tylko" romans historyczny, ale zachęcona śmiałymi i całkiem niezłymi opiniami... przejechałam się jak Zabłocki na mydle. Dziękuję, postoję, więcej nie potrzebuję podobnych działań.

Reasumując - babskie czytadło dobre na jeden, niemęczący nadto umysłowo wieczór. Z kubkiem kakao i kocykiem. Ale nic ponad to.

//Opinia do przeczytania również tu: http://kaginbox.blox.pl/2016/08/Tajemnica-znachorki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ten mężczyzna. Tom 1

Na fali popularności Greya powstało bardzo dużo książek z podobnym wątkiem, jedne są lepsze drugie gorsze. Seria książek Ten mężczyzna moim zdaniem na...

zgłoś błąd zgłoś błąd