Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na granicy zmysłów

Wydawnictwo: Otwarte
6,66 (607 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
37
8
95
7
177
6
154
5
65
4
26
3
15
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375153262
liczba stron
403
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Zakopywano go w grobie, obkładano wnętrznościami barana, podcinano mu język, wmawiano choroby i nieślubne dzieci. Rzucano na niego klątwy i odprawiano egzorcyzmy nad jego autem. Kossakowski dotarł do granicy zmysłów. Teraz zabiera nas w podróż w głąb swojego ciała i umysłu poddawanych szaleństwu znachorów z Ukrainy, Rosji, Bałkanów i Polski. Tego nie mogła uchwycić telewizyjna kamera. To...

Zakopywano go w grobie, obkładano wnętrznościami barana, podcinano mu język, wmawiano choroby i nieślubne dzieci. Rzucano na niego klątwy i odprawiano egzorcyzmy nad jego autem.

Kossakowski dotarł do granicy zmysłów. Teraz zabiera nas w podróż w głąb swojego ciała i umysłu poddawanych szaleństwu znachorów z Ukrainy, Rosji, Bałkanów i Polski. Tego nie mogła uchwycić telewizyjna kamera.

To książka, która uświadamia, jak mało wiemy o świecie.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 343
Wybebeszamy_książki | 2015-08-23
Na półkach: Przeczytane

O. Mój. Boże. x3

Zakopywano go w grobie, obkładano wnętrznościami barana, podcinano mu język, wmawiano choroby i nieślubne dzieci. Rzucano na niego klątwy i odprawiano egzorcyzmy nad jego autem.

Kossakowski dotarł do granicy zmysłów. Teraz zabiera nas w podróż w głąb swojego ciała i umysłu poddawanych szaleństwu znachorów z Ukrainy, Rosji, Bałkanów i Polski. Tego nie mogła uchwycić telewizyjna kamera.

To książka, która uświadamia, jak mało wiemy o świecie.
Ja... pierwszy raz zapomniałam języka w gębie. Po prostu.
To pierwszy opis, który nie dość, że zgadzał się z treścią książki, to jeszcze jej nie dorównywał! Wyobrażacie sobie to? No właśnie!
Totalnie nie mogę uwierzyć, że w końcu (!!) dorwałam tą książkę w swoje ręce. Mało tego, przeczytałam ją i jestem tu, aby ją zrecenzować. I wiecie, co powinnam zrobić? Powiedzieć, że jest wspaniała i nie napisać nic więcej. Zostawić Was z wielkim niedosytem, ale spokojnie, nie jestem aż tak okrutna.

Jestem osobą raczej otwartą na wszelkie zjawiska... dziwne, jednym słowem, ale nawet mój umysł, umysł nastolatki z Lubaczowa, która lubi fantasy, mieszka blisko Ukrainy i ma trochę styczności z tą całą "mistycznością", nie do końca mógł pojąć to, co opisał Kossakowski.
W Polsce było jeszcze, jak to się mówi, "lajtowo", ale im dalej na wschód... cóż, przygotujcie się na ostrą jazdę, naginanie granic zdrowego rozsądku i patroszenie logicznej części mózgu. To, co działo się na Ukrainie i w Rosji można opisać tylko jako mistyczne. Prawdziwa sztuka przodków. Coś, czego nie da się opisać. Coś, co przekracza ludzkie pojęcie. Co wykracza poza zwykłe i banalne słowo "magia".
Smaczku dodaje fakt, że wszystko to zostało uwiecznione na filmie, ponadto są to wspomnienia, przeżycia człowieka, który doświadczył każdego, pojedynczego rytuału. Kossakowi przez cały czas prowadzi nas za rękę, niczym najlepszy bajarz snuje historię z życia wzięte i pozwala nam na wniknięcie w swoją głowę. Chwilami zamierałam ze strachu i niedowierzania, pragnęłam zamknął książkę, chciałam przestać czytać i udać, że to wszystko, to paplanie kogoś nie do końca zdrowego. Nie zrobiłam tego. I dzięki Bogu!
Jedyne, co mi przeszkadzało to przeskakiwanie autora z tematu na temat, ale chyba taka właśnie jest natura opowiadania. Bo dla mnie ta historia nie była niczym innym a przestrogą, legendą i historią, każdą po trochu, snutą przy ognisku, którą następnie ja powinnam przekazać swoim dzieciom.
Jeśli przeczytacie książkę, zrozumiecie, że taki styl pisania ma pan Kossakowski. Będzie czytać i będzie Wam się wydawało, że siedzicie w kręgu, słuchając wodza, przewodnika, który powiedzie Was w podróż w nieznane.
Można też zapoznać się z szerokim wachlarzem postaci specyficznych dla naszych terenów-szeptunki, szamani z Buriacji i wielu, wielu innych.
Nie pożałujecie, choć czasami będzie ciężko, a Wy będziecie stać w miejscu, pragnąc zapomnieć. Nigdy nie poznać faktów, które często mogą rysować się jako mity, bajki i zwykłe kłamstwa. Strach omyje Was jak przypływ, a przerażenie i szok zmrozi krew w żyłach
Podejmiecie wyzwanie? Odważycie się stanąć na granicy zmysłów?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inwigilacja

Uwielbiam całą serię książek z Chyłką, polecam jednak przeplatać innymi powieściami. Przed Inwigilacją przeczytaj 2 inne lektury, przed Oskarżeniem ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd