Kosogłos

Cykl: Igrzyska śmierci (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,94 (28780 ocen i 2356 opinii) Zobacz oceny
10
6 141
9
5 010
8
6 751
7
5 799
6
3 188
5
1 131
4
391
3
253
2
85
1
31
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mockingjay
data wydania
ISBN
9788372789808
liczba stron
376
język
polski
dodał
Yonkou

Z okazji listopadowej premiery pierwszej części Kosogłosa ostatnia część trylogii Suzanne Collins ukazuje się w filmowej okładce.

Katniss po ciężkich przeżyciach na arenie przebywa z matką, Prim i przyjaciółmi w Trzynastce, dystrykcie, który szykuje się do rozprawy z Kapitolem. Katniss, mimo początkowej niechęci, decyduje się zostać Kosogłosem – symbolem rewolucji przeciwko Kapitolowi.

 

źródło opisu: http://mediarodzina.pl/prod/1085/Kosoglos-okladka-filmowa

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/prod/1085/Kosoglos-okladka-filmowa

Brak materiałów.
książek: 142
Moira | 2017-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Od dwudziestego drugiego rozdziału płakałam. Ryczałam jak dziecko. Co kilka stron musiałam przerywać czytanie, żeby łzy w spokoju spłynęły z moich oczu po policzkach, nosie, brodzie… Pokochałam każdego bohatera tej powieści, bez wyjątku. I chociaż naprawdę nie istnieli, to ich śmierć wstrząsnęła mną tak niespodziewanie, że zaczynałam się krztusić łzami i czytać te same zdania kilkakrotnie, aby ich sens do mnie dotarł. Obawiałam się końca każdego rozdziału. Każdy przynosił ból, smutek, rozczarowanie czy zszokowanie. Nie powiem, że ta książka była dobra, nie powinnam tak myśleć. Zadawałam sobie ból czytając każde kolejne słowo, a mimo to brnęłam przez zdania, jak rozbitek przez słone morze, widząc statek i koniec swoich cierpień. I ja, i każdy, kto przeczytał całą trylogię, jest takim rozbitkiem. Dotrwał do końca. I przeżył. Ale tak samo jak Katniss i Peeta mieli koszmary każdej nocy, tak i ja, i ten rozbitek będziemy wracać do tych chwil. Koszmar nie kończy się z przeczytaniem słowa „Koniec” na ostatniej stronie. Tak samo jak wojna nie skończyła się i nie skończy się nigdy. Być może Plutarch miał rację? Może ten spokój to tylko chwilowe porozumienie?

Chcę wrócić do początku powieści i przeżywać przygody od nowa, ale czy to da ukojenie? Powracanie do tego mija się z celem zapomnienia o najgorszych momentach powieści.
Co mną najbardziej wstrząsnęło? Śmierć Rue? Nie. I tak musiałaby umrzeć, tak lepiej dla niej. Osaczenie Peety? Nie. Spodziewałam się tego. To może bomby spadające na dzieci przed rezydencją prezydenta Snowa? Śmierć Finnicka? Odejście Gale’a? Nie, nie i nie.
Zarówno podczas czytania jak i oglądania pierwszej części trylogii mówiłam: „Prim jest zwykłą beksą. Rozumiem, że Katniss jest jej siostrą, ale to już przesada, jak ona się o nią martwi. Przecięcie palca (mowa o filmie) do oddania próbki krwi to nie koniec świata”.
W drugim tomie Primrose zyskała mój szacunek i uznanie poprzez pomaganie potrzebującym. Bardzo wydoroślała i zmądrzała.
W „Kosogłosie” nie zmieniłam o niej opinii – książka nie była poświęcona jej, tylko wojnie.
A to przez jej śmierć się załamałam. Załamałam się razem z Katniss. Razem z nią szwędałam się po korytarzach rezydencji Snowa, razem z nią i z Jaskierem płakałam w poduszkę. Rozpłakałam się nawet, kiedy na egzekucję byłego prezydenta Panem przypięto Katniss broszkę z kosogłosem. Ot, tak, bez żadnego powodu łzy zalały moją twarz. Samo tak niewinne wspomnienie – podarowanie broszki siostrze wyruszającej na Igrzyska – wywołało u mnie spazmatyczny szloch.
Czy za kimś jeszcze tak bardzo tęsknię? Tak, za Cinną. Nie wiem, dlaczego. Nie pytam, dlaczego. Nie znam odpowiedzi na pytanie, dlaczego Cinna zadomowił się w moim sercu tak łatwo. Był zwykłym stylistą z Kapitolu. Ale był też z Katniss, po stronie Dystryktów. Dbał o nią i na nią stawiał… do końca.

„Co z Peetą i Galem”, zapytacie. Od początku moim faworytem był Gale. Peeta wziął się znikąd i chciał odbić mu Katniss. Decyzję zmieniłam po śmierci Prim. Chociaż, wtedy było mi raczej wszystko jedno. Katniss dobrze wybrała. Nie potrzeba jej gniewu i zdecydowania Gale’a, a raczej spokoju i opanowania Peety.

Miała to być recenzja ostatniej części, a wyszły przemyślenia na temat całej trylogii. Ciężko chyba jednak oddzielić te trzy powieści; w końcu to jedna bardzo długa i smutna historia.

Nie boję się o Katniss. Nie boję się o to, że ogień, z którym igrała, ją spali. Ma przy sobie Peetę. Nic lepszego nie mogło się jej przytrafić. Żal mi z powodu Gale’a, ale wiem, że tak jest lepiej.

Na policzkach zdążyły mi już wyschnąć smugi po łzach. Trzeba się wziąć w garść.

Czy było warto? Nie wiem. Dwukrotnie przeczytałam dwie pierwsze części – dla odświeżenia pamięci przed trzecią. Chyba nie dam rady przeczytać ponownie „Kosogłosa”. Historia jest zbyt dotkliwa, zbyt krwawa, zbyt smutna… zbyt realistyczna.
Nie przeczytam jej już nigdy więcej, ale nie zapomnę o niej. Będę pamiętać. Zawsze. Zawsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Daleka droga do wody

Linda Sue Park to ceniona w Stanach Zjednoczonych autorka książek dla dzieci i młodzieży.Jej dzieła mają charakter dydaktyczny, są silnie naładowane e...

zgłoś błąd zgłoś błąd