Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna z perłą

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,8 (1120 ocen i 96 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
115
8
146
7
417
6
200
5
143
4
19
3
33
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Girl with a Pearl Earring
data wydania
ISBN
9788372986139
liczba stron
218
język
polski

Inne wydania

W połowie swojej kariery znany holenderski artysta Johanes Vermeer namalował studium dziewczyny w turbanie i z kolczykiem z perłą. Często nazywano ją holenderską Moną Lizą. Co takiego Vermeer zrobił kobiecie, która od ponad trzystu lat patrzy na nas z obrazu "Dziewczyna z perłą"? Dlaczego raz wydaje się radosna, innym razem smutna. Przeczytaj historię opowiedzianą przez Tracy Chevalier...

W połowie swojej kariery znany holenderski artysta Johanes Vermeer namalował studium dziewczyny w turbanie i z kolczykiem z perłą. Często nazywano ją holenderską Moną Lizą. Co takiego Vermeer zrobił kobiecie, która od ponad trzystu lat patrzy na nas z obrazu "Dziewczyna z perłą"? Dlaczego raz wydaje się radosna, innym razem smutna. Przeczytaj historię opowiedzianą przez Tracy Chevalier (autorkę znaną także z książki "Spadające anioły"), a zrozumiesz, czym jest chorobliwe uzależnienie od piękna. W powieści Tracy Chevalier prawda i fikcja splatają się, tworząc zadziwiająco spójną wizję zmysłowego i artystycznego przebudzenia, widzianego oczami dziewczyny, która stała się inspiracją dla malarza.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 545
Wicca | 2013-02-04
Przeczytana: 03 lutego 2013

Pomysł by rozwinąć za pomocą wyobraźni fakt historyczny o którym wiemy mało nie jest oryginalny. Zarówno książki jak i filmy pełne są fikcyjnych postaci wplątanych w prawdziwe wydarzenia, by za ich przykładem uczynić znane nam zjawisko czy fakt historyczny bardziej zrozumiały, widziany z perspektywy bohatera, zwykłego człowieka z którym jesteśmy w stanie się utożsamić czy go polubieć. Wystarczy wymienic twórczość Sienkiewicza gdzie znane nam fragmenty historii są tłem wymyślonych postaci. Wystarczy przypomnieć sobie takie dzieła jak Barabasz czy Szata, gdzie dla reżyserów amerykańskich chęć wgłębienia się w opowieśc stanowiły zapisy biblijne.

"DZIEWCZYNA Z PERŁĄ" bazuje na podobej konwencji. Tu jednak mamy prawdziwe nie wydarzenia a jedynie produkt kulturowy z pewnej epoki. Nic o nim nie wiemy prócz tego że istnieje. I autorka postanowiła tylko na podstawie tego co widzi na obrazie odtworzyć za pomocą wyobraźni logiczny, możliwy(bo przeciez nie faktyczny) przebieg wydarzeń które doprowadziły do jego powstania.

Jak wielkie musiało to być przeżycie podczas kontempolowania obrazu, że ów zachwyt dał impuls chęci poznania jego historii. Powieść wydaje się nam wręcz czymś w rodzaju dowodu głębokiej fascynacji ową tematyką, która wręcz ewentualny brak odpowiedzi uczyni nie możnym osiągnięcia wewnętrznego spokoju. Powieść owa również wydaje się być dowodem na rozpacz wynikłą z braku faktycznych dowodów opisów, relacji, które by inforowały potomnych jak powstał ten niesamowity dla autorki książki obraz. Owa niemożność poznania prawdy, niemożność pogodzenia się z brakiem źródeł jakby spowodowała potrzebę wypełnienia tej pustki w życiu pisarki choćby i własną próbą opowiedzenia nam tej historii.

A próba to ciekawa. Obraz DZIEWCZYNA Z PERŁĄ Jana Vermeer'a powstał w Delft, a opisy tej miejscowości są wynikiem pogłębionej analizy rzeczywistosci okresu w jakim obraz powstał. Nie mniej najważniejsza jest sama główna bohaterka. Pisarka nadaje jej imię, zrzuca z niej anonimowosć i by historia była ciekawsza czyni ją służką i pomocą w domu mistrza, a nie kimś równego rodem, kogo przeważnie w tych latach malowano i kogo stać było by zapłacić za ów obraz. Jakże nietuzinkowy pomysł pisarki by ów obraz nie był jednym z wielu na zamówienie hrabin, książąt, czy dwórek, a egositycznym, erotycznym pragnieniem samego mistrza, który tym co umie najlepiej, swoim talentem daje upust swojej fascynacji urodą nic nie znaczącej dziewczyny, która pojawiła się w jego domu. Od teraz bowiem spojrzenie które pozna każdy kto widział obraz, jest już spojrzeniem, które coś oznacza. Jest nakierunkowane na mężczyznę który ją podąża i samo jest wynikiem pożądania, choć w swej formie dziewczęcego, nieświadomego, wręcz dziewiczego. Oraz jej otwarte usta. Możliwe ze to jej pierwszy raz gdzie swój nieznany jeszcze erotyzm, który odkryła przy pomocy wskazówek mistrza prezentuje. A moment ten będzie znany milionom ludzi nie tylko jej współczesnych. Cóż za subtelna pornografia... Intymny moment przewidziany dla oczu wielu. Dzięki wyobraźni Tracy Chavalier czujemy wraz z bohaterką że znalazła się w sytuacji która jej po prostu nie wypada. Kuszące spojrzenie, usta otwarte w zdradzającym namiętność geście oraz zmysłowo odwrócona głowa zdają się kusić. Prawdopodobnie pierwszy raz ta skromna dziewczyna okazuje swoje uwodzicielskie możliwości i doświadcza ich przeżycia. Autorka ksiazki nie chciała jednak by była to czysta reżyseria, poza dla mającego powstać dzieła i spowodowała, że malarz zarejestrował autentyczne emocje, będące wzajemnym przyciąganiem się autora i "modelki". Czy w ten sposób chciała też usprawiedliwić sama siebie i swoją fascynację ową DZIEWCZYNĄ Z PERŁĄ? Jakby to bowiem wyglądało gdby tak piorunujące wrażenie na pisarce zrobił ot zwyczajny reżyserki gest malarza, który w owej dziewczynie widzi tylko przedmiot, który ma namalować. Dlatego musiało tam dziać się coś więcej... I do tego ów PERŁA... Jest dowodem miłości lub namiętności a nie tylko detalem pasującym do konwencji obrazu. W umyśle pisarki ów kolczyk jest materialnym potwierdzeniem zdrady jaką w swoim umyśle ów holenderski malarz juz dawno dokonał bo... perła jest własnością jego żony. Jest niczym obrączka ściągnięta z palca i nałożona innej kobiecie.

Pomysłowość i uwiarygodnienie przy zachowaniu historycznej poprawności są niewątpliwymi atutami powieści. Książkę polecam wszystkim lubiącym podobne historie. Do mnie niezbyt trafiła, być może dlatego iż do złudzenia przypomina "Skrzydła nad Delft" autorstwa Aubrey'a Flegg'a którą całkiem niedawno przeczytałam. Jeżeli ktoś nie czytał tej drugiej to zapewne lektura przyniesie wiele emocji, i tych pozytywnych i negatywnych. Ja niestety nie lubuję się w podobnych do siebie historiach, dlatego oceniam książkę tylko na "dobrą".

Pozdrawiam:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd