Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewczyna z perłą

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,8 (1126 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
40
9
116
8
147
7
418
6
202
5
142
4
20
3
34
2
2
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Girl with a Pearl Earring
data wydania
ISBN
9788372986139
liczba stron
218
język
polski

W połowie swojej kariery znany holenderski artysta Johanes Vermeer namalował studium dziewczyny w turbanie i z kolczykiem z perłą. Często nazywano ją holenderską Moną Lizą. Co takiego Vermeer zrobił kobiecie, która od ponad trzystu lat patrzy na nas z obrazu "Dziewczyna z perłą"? Dlaczego raz wydaje się radosna, innym razem smutna. Przeczytaj historię opowiedzianą przez Tracy Chevalier...

W połowie swojej kariery znany holenderski artysta Johanes Vermeer namalował studium dziewczyny w turbanie i z kolczykiem z perłą. Często nazywano ją holenderską Moną Lizą. Co takiego Vermeer zrobił kobiecie, która od ponad trzystu lat patrzy na nas z obrazu "Dziewczyna z perłą"? Dlaczego raz wydaje się radosna, innym razem smutna. Przeczytaj historię opowiedzianą przez Tracy Chevalier (autorkę znaną także z książki "Spadające anioły"), a zrozumiesz, czym jest chorobliwe uzależnienie od piękna. W powieści Tracy Chevalier prawda i fikcja splatają się, tworząc zadziwiająco spójną wizję zmysłowego i artystycznego przebudzenia, widzianego oczami dziewczyny, która stała się inspiracją dla malarza.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
Ola | 2012-11-14
Na półkach: Przeczytane

W muzeum Mauritshuis w Hadze znajduje się najsłynniejszy obraz Jana Vermeera: „Dziewczyna z perłą”. Dzieło owiane tajemnicą. Powstało prawdopodobnie w roku 1664, nie wiadomo kogo przedstawia, ani na czyje zlecenie zostało wykonane. Niezwykle zmysłowy portret jest przykładem mistrzostwa w wykorzystaniu efektów świetlnych, harmonii kolorów i finezji rysunku. Zachwyca układ ciała modelki, która spędziła z pewnością na pozowaniu całe nudne godziny wypełnione bezruchem. Malarz jednak uchwycił w jakiś magiczny, „fotograficzny sposób” moment, kiedy dziewczyna odwraca głowę i spogląda na widza. Zagadkowe spojrzenie dziewczyny od lat jest przedmiotem spekulacji, interpretacji i domysłów przez co zasłużył na miano „Holenderskiej Mona Lisy” lub „Mona Lisy z Północy”.

Reprodukcja obrazu podobno znajdowała się w domu Tracy Chevalier, która również uległa jego magicznemu wpływowi. Pod hipnotyzującym, ale łagodnym spojrzeniem dziewczyny, pisarka zaczęła się zastanawiać nad relacjami między modelką i jej portrecistą. Próbowała sobie wyobrazić co wydarzyło się między nimi, co mistrz zrobił lub powiedział, gdyż tajemnicze oczy modelki wydają się jednocześnie radosne i smutne…Tracy Chevalier napisała powieść, która ma uchylić rąbka tajemnicy powstania enigmatycznego portretu.

Niewiele wiadomo na temat wykształcenia i życia samego mistrza Jana Vermeera. Pozostawił po sobie jednak 30 obrazów, w tym panoramę miasta Delft, widok z okien swego domu, a także obrazy powstające najczęściej w jego pracowni, przedstawiające w najdrobniejszych szczegółach przedmioty użytkowe, meble, ubiory domowników i służby. Pozostało zatem pisarce wykorzystać te atuty, które posiadała: gotową niemal scenerię XVII-wiecznego miasta, tajemnicze przesłanie obrazu, a także swój warsztat literacki i sporo wyobraźni, aby zinterpretować okoliczności powstania arcydzieła i zachwycić rzesze czytelników.

Czy tak się stało?

Tracy Chevalier wykorzystała prosty pomysł. Griet to młodziutka dziewczyna, nad wyraz dojrzała, córka artysty kaflarza (któż nie słyszał o słynnych, ręcznie malowanych kaflach holenderskich!). Jej ojciec stracił wzrok i pracę, rodzina popada w nędzę i dziewczyna trafia jako służąca do domu Vermeerów. Jej obowiązki polegają na praniu, prasowaniu, sprzątaniu, robieniu zakupów i pilnowaniu gromady dzieci. Griet ma jednak w genach zamiłowanie do piękna, poczucie kolorów i docenia obrazy swojego mistrza i pracodawcy, a malarz to dostrzega. Dziewczyna powoli staje się jego zdolną pomocnicą, później pokrewną duszą, wreszcie – muzą. Obustronna fascynacja jest coraz większa, wreszcie musi dojść do tragedii.

Podoba mi się oszczędny, sugestywny język przedstawionej historii i niespieszna akcja. Malarz nie jest na pierwszym planie, ale też powieść nie miała być jego biografią. Niby go tu nie ma, chyłkiem gdzieś wychodzi, pojawia się i znika, a jednak ciągle czujemy jego obecność w jego obrazach, rozłożonych sztalugach, fałdach materii rzuconej na stół w pracowni, w rozmowach, w marzeniach Griet. Pisarka świetnie uchwyciła nastrój, ukrywane emocje, rodzącą się fascynację w relacjach uczennicy i mistrza, w gestach, spojrzeniach, niedopowiedzeniach, małych kłamstwach. Atmosferę gęstą, magiczną i w pewien sposób subtelnie erotyczną. Prosty pomysł, świetny nastrój i klimat to największe atuty powieści.

Niestety wydaje mi się jednak, że do końca pisarka nie wykorzystała potencjału. Trochę zawiódł mnie jej warsztat literacki, książce brakuje rozmachu. Nie zachwyca także głębia psychologiczna postaci. A najbardziej razi mnie nieprawdopodobieństwo sytuacyjne. Wyobraźmy sobie oto damę w średnim wieku (pamiętajmy, to wiek XVII) posiadającą sześcioro dzieci (siódme w drodze), co musiało zostawić ślad w jej urodzie i figurze. Dama potrzebuje służby, ale nawet jeśli skrajnie sobie nie radzi w domu - czy naprawdę przyjmie pod swój dach młodziutką piękność, dla której wszystko co się rusza, a nie ucieka na drzewo – traci głowę? Naprawdę, jeśli owa dama jest tak nierozsądna, to jeszcze jest jej matka, teściowa Vermeera – przedsiębiorcza matrona Maria Thins, która z pewnością potrafi zadbać o interesy swojej córki. Na służącą przyjmowano z pewnością kobiety znacznie starsze, a jeśli już były młode, to z pewnością wyglądem niewiele różniące się od kaszalota. Prędzej posadę służącej mogłaby otrzymać matka Griet. Moim zdaniem pisarka powinna pozwolić by jej bohaterka była bardziej pospolita, wtedy cała sytuacja byłaby bardziej prawdopodobna. Przecież mistrz mógł dostrzec w dziewczynie jej wewnętrzne piękno, albo wydobyć je dopiero w pełni na portrecie…

W sumie pomimo kilku godzin przyjemnego czytania i całego początkowego entuzjazmu, pozostał spory niedosyt.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dotyk zła

Doskonałe "czytadło" - w pozytywnym sensie. Wciągający kryminał z lekko tandetnymi wątkami miłosnymi, mimo tego to świetna lektura, którą mo...

zgłoś błąd zgłoś błąd