Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabójcza sprawiedliwość

Cykl: Imperium Radch (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,08 (105 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
20
7
24
6
20
5
13
4
7
3
8
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ancillary Justice
data wydania
ISBN
9788328700482
liczba stron
480
język
polski
dodał
Mariusz

Najlepsza space opera ostatnich lat, zdobywczyni wszystkich najważniejszych nagród literackich z dziedziny fantastyki. W odległej przyszłości znaczną częścią zamieszkanego kosmosu rządzi Imperium Radch, gdzie władzę absolutną sprawuje Anaander Mianaai, jedna osoba w tysiącach ciał, wszechobecna i niemal wszechwiedząca. Najsprawniejsi jeńcy wzięci do niewoli na podbitych planetach zostają...

Najlepsza space opera ostatnich lat, zdobywczyni wszystkich najważniejszych nagród literackich z dziedziny fantastyki.

W odległej przyszłości znaczną częścią zamieszkanego kosmosu rządzi Imperium Radch, gdzie władzę absolutną sprawuje Anaander Mianaai, jedna osoba w tysiącach ciał, wszechobecna i niemal wszechwiedząca. Najsprawniejsi jeńcy wzięci do niewoli na podbitych planetach zostają zamienieni w serwitory - pozbawieni własnej osobowości, stanowią przedłużenie sztucznych inteligencji dowodzących okrętami wojennymi. Zdawałoby się, że SI jednego z tych okrętów, „Sprawiedliwości Toren”, dysponująca setkami oczu i uszu serwitorów, łatwo może utrzymać porządek na podbitej planecie. Jednak wskutek skomplikowanej intrygi wybuchają zamieszki, ulubiona oficer „Sprawiedliwości Toren” zostaje niesprawiedliwie oskarżona i skazana na śmierć, a sam okręt ulega zniszczeniu. Przeżywa tylko jeden serwitor, cząstka sztucznej inteligencji w ludzkim ciele. Odtąd Breq, bo takie przybrała imię, okaleczona psychicznie i emocjonalnie, szuka zemsty na tyranie, który pozbawił ją wszystkiego. W trakcie tych poszukiwań odkrywa przerażającą prawdę o rozłamie w zbiorowym umyśle samego władcy...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoakurat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 874
Adriana | 2015-09-07

www.ujrzecslowa.pl

Któż z nas nie wierzył pięknym okładkom, zachwycającym opisom znajdującym się z tyłu, a nawet i ślepo podążał za wielkim napisem, który krzyczał do nas znad tytułu. W tym przypadku nie było wcale inaczej, trwałam w wierze, że ten napis zaprowadzi mnie do ciekawej lektury: Bezdyskusyjne najlepsza, jak do tej pory, space opera XXI wieku. Niestety, w moim przypadku trochę mogłabym z tym zdaniem polemizować.

Gdybym przedstawiła wam opis tej pozycji, pewnie wielu z was odeszłoby od czytania tej recenzji raz dwa. Gatunek, jakim jest space opera, po prostu trzeba lubić, by odnaleźć w niej radość z czytania. I już tutaj na wstępie napiszę, że ja uwielbiam takie klimaty; gdzie wkraczamy w świat fantastyki naukowej, podążamy za bitwami międzyplanetarnymi, poznajemy wyobrażenia danych Autorów na temat naszej przyszłości, może i odległej, ale zawsze przyszłości.

W przypadku Zabójczej sprawiedliwości mamy do czynienia z czymś niewyobrażalnym, ponieważ poznając imperium Radch, mamy wgląd w funkcjonowanie władcy jakim jest Anaander Mianaai, który jest wszechwiedzący i znajduje się jednocześnie w tysiącach ciał. Jednak głównym wątkiem, który znajduje się w tej pozycji to historia Breq, która jest cząstką sztucznej inteligencji w ludzkim ciele i szuka zemsty.

Musicie przyznać, istna kołomyja myśli, dotycząca szeregu sztucznych inteligencji, która dla nas, jest dość niezrozumiała. Moim zdaniem, jeżeli któryś z Autorów stara się nam przedstawić świat jakiego nie znamy, musi to zrobić w sposób szczególny, ponieważ nie mamy po prostu wiedzy na temat wymyślonych przez niego nazw, czy systemów rządzących danym światem. Właśnie tutaj tego zabrakło. Musze przyznać, że Pani Leckie miała bardzo genialny pomysł na przyszłość, możliwe, że już niekoniecznie naszą. Czytałam tę pozycję ponad tydzień, co dla mnie było po prostu męczarnią. Odkładałam książkę po kilkunastu stronach, ponieważ nie potrafiłam jej odpowiednio przetrawić. Wszystko wydawało mi się zawiłe i niezrozumiałe.

Jeżeli występuje sytuacja, że w książce jest przedstawiony słoń, a ja tak naprawdę nie mam możliwości, by wiedzieć kim lub czym jest ten słoń, to chciałabym się o tym dowiedzieć zaraz po tym, jak został on ukazany w treści, a nie po kilkudziesięciu stronach. Przykład słonia może i jest dość ekscentryczny i śmieszny, ale tak właśnie najlepiej wytłumaczyć wam mankament tej historii. Naprawdę po bardzo wielu stronach zaczyna nam się powoli klarować dana historia, na tyle, byśmy mogli czerpać z niej przyjemność. Chciałoby się wręcz napisać, że niewprawieni w boju czytelnicy, rzucili by tą książką w kąt na samym początku.

Wielkim problemem było również określeni płci bohaterów. Po przeczytanej pozycji nie mam kompletnie pojęcia, czy jest jakiś schemat na to, by jasno wam przedstawić tę sytuację, a dodatkowo, nie mamy szans by to zrozumieć. Wszystko ze względu na rasy, gdzie czasem nie są rozróżniane płcie, więc powstaje istna kołomyja. Gdy czytamy, że zawód, który wykonuje dana postać, jest kobiecy, to tak też tą osobę postrzegamy, a potem ku naszemu rozczarowaniu gówna bohaterka zwraca się do niej per on. Rozumiem, że jest to zabieg celowy, by ukazać nam kompletnie inne postrzeganie świata, ale dla czytelnika jest to niezrozumiałe i czasem sprawia, że patrzymy na to sceptycznym okiem.

Są również plusy, które mniej więcej równoważą moje zarzuty. Dla mnie odkryciem było ukazanie funkcjonowania serwitorów, którzy są ludzkimi częściami statków kosmicznych. Dość niecodzienny pomysł, który dodatkowo pobudził moją wyobraźnię. Również należy tutaj zaliczyć część psychologiczną tej historii. Wkraczanie w psychologię i uczucia, które towarzyszą głównej bohaterce, pozwala nam na dostrzeżenie jej przemiany i wraz z nią kształcimy się w sprawie szeroko pojętego dobra i zła.

Właściwa akcja, która zaczyna w nas zasiewać zaciekawienie, pojawia się dość późno. Dlatego właśnie nie jestem w stanie polecić tej pozycji każdej osobie. Moim zdaniem osoba, która powinna sięgnąć po tę pozycję, to wytrawny wyjadacz fantastyki, który lubi się pławić w międzygalaktycznych wojnach, czy nowych i szokujących rozwiązaniach dotyczących naszej przyszłości. Czy jest dużo takich czytelników? Sądzę, że nie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Serce z piernika

Magdalena Kordel to klasa sama w sobie. Książka bardzo pozytywna, ciepła. Uwielbiam każdą książkę pisarki. Jedyne czego mi brakuje to więcej gór. Cze...

zgłoś błąd zgłoś błąd