Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mrówańcza

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
6,74 (591 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
37
8
107
7
167
6
163
5
62
4
19
3
9
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Муранча
data wydania
ISBN
9788363944629
liczba stron
368
słowa kluczowe
post-apo, metro
język
polski
dodał
Maciek

„Wrak milionowego miasta, głównego ośrodka obwodu i okręgu, bramy Kaukazu, portu pięciu mórz…” A pod nim nieukończone metro z tymi nielicznymi mieszkańcami, którzy mieli szczęście przetrwać. Szczęście? Ze zmiennym powodzeniem bronią swoich podziemnych enklaw przed agresją nowych gospodarzy zniszczonego świata. Ale oto nadciąga zagrożenie, które zmusza do ucieczki panoszące się na powierzchni...

„Wrak milionowego miasta, głównego ośrodka obwodu i okręgu, bramy Kaukazu, portu pięciu mórz…” A pod nim nieukończone metro z tymi nielicznymi mieszkańcami, którzy mieli szczęście przetrwać. Szczęście? Ze zmiennym powodzeniem bronią swoich podziemnych enklaw przed agresją nowych gospodarzy zniszczonego świata. Ale oto nadciąga zagrożenie, które zmusza do ucieczki panoszące się na powierzchni stwory, a mieszkańców metra sama jego nazwa przyprawia o dreszcze i rodzi nocne koszmary. Czy to już ostateczny kres ludzi? Czy jest jeszcze jakaś nadzieja? Autor straszy, ale i oczarowuje.

Ściana płomieni dokonała tego, z czym nie poradził sobie niedokończony kamienny mur – ogromne, szybko rozpalone ognisko skutecznie odcięło mutanty od ludzi. I stało się tak dlatego, że ktoś nie bał się jednym ruchem palca wznieść ścianę ognia i stać się jej częścią. Ktoś spłonął żywcem, dając innym szansę na ocalenie. Choćby maleńką, ale jednak.

„Kiedy pierwszy raz usłyszałem tytuł "Mrówańcza", zapytałem, pewnie podobnie jak i Wy: Co?! A potem przeczytałem książkę i nie miałem żadnych wątpliwości. Dlatego że mimo dziwnego tytułu to mocna i sugestywna powieść. Z pewnością jedna z najlepszych w "Uniwersum Metra 2033". Niepodobna do innych. Pasjonująca, a do tego mroczna i liryczna”.
Dmitry Glukhovsky

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 106
Tiszka | 2014-12-20
Przeczytana: grudzień 2014

Wielka pogoń

"Metro" ma ostatnio dobrą passę. Najpierw naprawdę niezła "Dzielnica obiecana" Pawła Majki, a teraz "Mrówańcza". W skrócie: jeśli jesteś fanem tego uniwersum, a jeszcze tej książki nie masz, nadrób braki chociażby dzisiaj.

W metrze w Rostowie nad Donem (które w rzeczywistości nie istnieje, ale cóż, plany są...) ludzie kryją się w tunelach dwóch linii: czerwonej - dość wygodnej i w pełni wykończonej, oraz niebieskiej, która w momencie wybuchu wojny była zaledwie wzmocnionym korytarzem z wylewką. Na odizolowanej w tragicznych okolicznościach stacji Port Lotniczy żyje w spokoju Mag - samotnik, którego rodzina zginęła w ataku mutantów. Mag ma misję - zabija krążące po Rostowie stwory, żeby zemścić się za śmierć żony i synka. Pewnego dnia podczas patrolowania okolicy natrafia na wielką migrację mutantów, które najwyraźniej przed czymś uciekają. Chroni się w stacjach czerwonej linii metra. Okazuje się, że miasto zajmuje mrówańcza - mutanty wielkości człowieka, wyglądające jak skrzyżowanie szarańczy z mrówkami. Zjada ona wszystko, co napotka na swojej drodze, a gdy pewien szaleniec, Gapcio, stwierdza, że ma misję zbawienia mieszkańców metra, resztki ludzkości w podziemnych tunelach mogą bardzo szybko stać się gatunkiem wymarłym.

"Mrówańcza" ma nieco inną niż dotychczasowe "metra" kompozycję. Osią fabularną jest motyw ucieczki przed mrówańczą - szaleńczy bieg przez Rostów i potem metro. Przez niemal całą powieść da się wyczuć napięcie, strach mieszkańców kolejnych stacji i atmosferę zaszczucia. Mag wędruje uparcie przez metro, usiłując uratować skórę, ale w pewnym momencie sytuacja się komplikuje - zdaje się, że spotyka kogoś, kto od dawna powinien być martwy... i odpowiada za śmierć rodziny naszego bohatera. Mag rzuca się więc w pogoń za widmem, a mrówańcza dalej pożera metro.

Główny bohater to jedna z najciekawszych dotąd postaci w uniwersum. Wyraźnie w kiepskiej kondycji psychicznej (cóż, słyszy głosy zmarłych), odludek, otoczony przez mieszkańców metra woalem legend, zdziwaczały, ale jako wojownik - jeden z najlepszych. Przy tym mankamenty po stronie zdrowia psychicznego nie przeszkadzają mu być inteligentnym i sprytnym. Nie bawi się też w specjalne sentymenty, jeśli chodzi o mieszkańców metra.

Wizja społeczności przedstawionej w "Mrówańczy" także jest interesująca. Brak w niej specjalnych skrajności, ale w oczy rzuca się różnica między "czerwonymi" a "niebieskimi" - wydaje się, że dysproporcja w poziomie życia wpłynęła poważnie na relacje między mieszkańcami linii. Ci z czerwonej traktują "niebieskich" jak pariasów, ci z niebieskiej swoich sąsiadów mają za zło konieczne. Skutkuje to wieloma politycznymi zawiłościami. W obliczu próby, czyli ataku mrówańczy, okazuje się, że kolejne stacje też nie tak bardzo lubią pozostałych. Reakcje ludzi w sytuacji zagrożenia są pokazane bez heroizmu czy nadęcia, ale dość realistycznie, widocznie dobrze przemyślane przez autora.

Całość jest naprawdę niezła. Nie bez potknięć i zgrzytów, ale na tle reszty tomów wydanego w Polsce "Metra" - wypada bardzo dobrze. Mielnikow sprawnie dawkuje napięcie i tworzy postaci, a przy tym jego styl jest wyjątkowo przystępny. Mrówańczę bez obaw można polecić nawet osobom, które serii nigdy nie czytały lub zraziły się po "Piterze" lub "Korzeniach niebios".

Recenzja pierwotnie ukazała się na portalu Gildia.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Morderstwo na polu golfowym

Herkules Poirot i jego małe szare komórki. Dla wielbicieli największych detektywów wszechczasów z pewnością pozycja obowiązkowa.

zgłoś błąd zgłoś błąd