Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,22 (4131 ocen i 522 opinie) Zobacz oceny
10
384
9
459
8
924
7
1 142
6
716
5
300
4
110
3
63
2
24
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Let It Snow
data wydania
ISBN
9788364481406
liczba stron
312
język
polski
dodała
BlackBerry

W Wigilię miasteczko Gracetown kompletnie zasypuje śnieg. Na pocztówkach może i wygląda to malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbuksie mogą prowadzić do spotkania z miłością. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa...

W Wigilię miasteczko Gracetown kompletnie zasypuje śnieg. Na pocztówkach może i wygląda to malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbuksie mogą prowadzić do spotkania z miłością. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia świąt, zdarzyć się może wszystko.

Podróż wigilijna
Bożonarodzeniowy Cud Pomponowy
Święta patronka świnek

Trzy nastrojowe i dowcipne zarazem, powiązane ze sobą romantyczne opowiadania, napisane przez troje znanych amerykańskich pisarzy to wspaniały świąteczny prezent nie tylko dla miłośników powieści Johna Greena.

 

źródło opisu: Bukowy Las, 2014.

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2014/09/04/zapowiedz-sniezna-no...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 516
Ada Puszkarska | 2015-10-10
Na półkach: Przeczytane

Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem, Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą opowiadania.
Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na tle lśniących białych zasp pięknie prezentują się prezenty przewiązane wstążeczkami i kolorowe światełka połyskujące w nocy wśród wirujących płatków śniegów.
Śnieżyca zamienia małe górskie miasteczko w prawdziwe romantyczne ustronie. A przynajmniej tak się wydaje... Bo przecież przedzieranie się z unieruchomionego pociągu przez mroźne pustkowia zazwyczaj nie kończy się upojonym pocałunkiem z czarującym nieznajomym. I nikt nie oczekuje, że dzięki wyprawie przez metrowe zaspy do Waffle House uda się odkryć uczucie do wieloletniej przyjaciółki. Albo że powrót prawdziwej miłości rozpocznie się od nieprzyzwoicie wczesnej porannej zmiany w Starbucksie. Jednak w śnieżną noc, kiedy działa magia Świąt, zdarzyć może się wszystko...

Moją uwagę na tą książkę przykuła okładka. Moim zdaniem jest po prostu prześliczna. W środku też nie jest inaczej. Wydawnictwo Bukowy Las zadbało o to, aby nie było literówek, a tekst był napisany dużymi literami i ładną czcionką.
Jedynym minusem książki było to, że jest to powieść zimowa. Dziwnie czytałoby się ją w środku lata. Pomimo wysokiej temperatury zrobiło by się komuś zimno na samą myśl o tych wydarzeniach.

Wielką zaletą tej książki są bohaterowie. Uważam, że wszyscy trzej autorzy przedstawili ich w charakterystyczny sposób. Każdy z nich wyróżniał się czymś innym. Autorzy popisali się również wyobraźnią. Weźmy na przykład pana ubranego w folię aluminiową. Za każdym razem kiedy ktoś go pytał dlaczego ma na sobie tą folię, on odpowiadał: "Jaką folię?".
Niektórych osób zbytnio od razu nie polubiłam, ale potem moje nastawienie w stosunku do nich uległo zmianie.

Wszystkie trzy opowiadania są napisane lekkim, humorystycznym językiem. Czyta się je bardzo szybko i są łatwe do zrozumienia. Barwne opisy sprawiały, że zamykałam oczy i wyobrażałam sobie daną sytuację. Dużo śniegu, takiego białego, puchatego, lepkiego i ziemnego. Wszystko pokryte białą warstwą. Czy to nie jest piękne?
Powiązania jakie występują pomiędzy trzema opowiadaniami bardzo mi się podobają. Drugie częściowo nawiązuje do pierwszego, a częściowo wprowadza nowych bohaterów . Natomiast trzecie wspomina bohaterów z części pierwszej i drugiej. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim i uważam tą styczność za udaną. :)

Pisząc o języku i opowiadaniach muszę wspomnieć o tym, że to było moje któreś z kolei spotkanie z Johnem Greenem. Natomiast z autorkami: Maureen Johnson i Lauren Myracle miałam styczność pierwszy raz. W ogóle dopiero teraz dowiedziałam się o ich istnieniu. Myślałam, że style pisania tych kobiet mnie rozczarują i zniechęcą do ich książek, ale było inaczej. Miło mnie zaskoczyły i może w przyszłości sięgnę po inne powieści tych autorek.

Podsumowując to szkoda, że książka składa się z trzech opowiadań, bo naprawdę się w nią wciągnęłam. Ciekawie by było gdyby z trzech części w jednej okładce powstały trzy oddzielne książki. Każdy autor mógłby rozwinąć po swojemu wątki.
Powieść mogę Wam polecić. Jest w sam raz odpowiednia na jesienno-zimowe wieczory.
Słyszeliście o tej książce? Czytaliście ją? Macie może w planach?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Urodzeni biegacze. Tajemnicze plemię Tarahumara, bieganie naturalne i wyścig, jakiego świat nie widział.

Dobrze opowiedziana historia powinna inspirować, przekazywać wiedzę, która wskazuje drogę. Niesamowita opowieść niesiona przez ten tekst pochłania c...

zgłoś błąd zgłoś błąd