Goebbels. Apostoł diabła

Tłumaczenie: Monika Kilis
Seria: Oblicza zła
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,51 (35 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
9
8
8
7
8
6
5
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Joseph Goebbels: Biographie
data wydania
ISBN
9788379610525
liczba stron
934
słowa kluczowe
Monika Kilis, historia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Joseph Goebbels to jedna z najbardziej tajemniczych postaci Trzeciej Rzeszy. Nawet osobowość Heinricha Himmlera nie była nacechowana tak głębokimi sprzecznościami. Diabolicznie inteligentny i cyniczny, obdarzony błyskotliwym talentem politycznym, minister propagandy był jednocześnie sentymentalnym błaznem i narcyzem, zakompleksionym kuternogą, któremu poczucie własnej wartości zapewniało...

Joseph Goebbels to jedna z najbardziej tajemniczych postaci Trzeciej Rzeszy. Nawet osobowość Heinricha Himmlera nie była nacechowana tak głębokimi sprzecznościami. Diabolicznie inteligentny i cyniczny, obdarzony błyskotliwym talentem politycznym, minister propagandy był jednocześnie sentymentalnym błaznem i narcyzem, zakompleksionym kuternogą, któremu poczucie własnej wartości zapewniało chorobliwe uzależnienie od matki i jedynej prawdziwej miłości jego życia – Adolfa Hitlera.
Goebbels bez wątpienia był fanatykiem, jego uwielbienie dla Hitlera miało charakter wręcz religijny. W niezbity sposób dowodzą tego pamiętniki, które Goebbels najpierw spisywał, później dyktował, by wreszcie kazać je utrwalić dla potomności na szklanych płytach – tysiące stron zapisanych ręcznie i dziesiątki tysięcy stron maszy-nopisu, na których celne uwagi przeplatają się z kompletnymi banałami, sentymentalnym bełkotem i panegiry-kami na cześć Führera.
W swojej monumentalnej biografii Goebbelsa, Peter Longerich mierzy się z pytaniami, w jaki sposób nieśmiały chłopiec z katolickiej rodziny dał się owładnąć szatańskiej osobowości Hitlera tak dalece, by w koń-cowym akcie nazistowskiej tragedii zgładzić nie tylko siebie i swoją żonę, Magdę, ale także sześcioro własnych dzieci.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 816
Marcin | 2017-08-19
Na półkach: Przeczytane, historia

Dość żmudna lektura, wymagająca niekiedy iście sakramenckiej cierpliwości. Książka powstała w dużej mierze na bazie opublikowanej przed kilkoma laty (także w Polsce) pełnej i nieokrojonej wersji "Dzienników" Goebbelsa, stanowiących nieocenione źródło wiedzy tak na temat jego działalności publicznej i życia osobistego w latach 1924-1945, jak i w ogólności na temat hitlerowskich Niemiec oraz II Wojny Światowej. W przeszłości czytałem znakomitą biografię Ministra Propagandy III Rzeszy (a to przecież zaledwie jedno, choć chyba najważniejsze z piastowanych przez Goebbelsa stanowisk) pióra Ralfa Georga Reutha (opublikowaną przez "Iskry"), która - zważywszy na obecny stan wiedzy - dziełu Petera Longericha z pewnością nie dorównuje.
O ostrzeżeniu historii i o tym, że jej znajomość ustrzeże nas od dawnych błędów dość już chyba napisano, także z powtarzania podobnych banałów w tym miejscu czuję się zwolniony. Lektura książki Longericha jest jednak doświadczeniem cennym nie tylko z uwagi na jej imponujący, iście benedyktyński rozmach poznawczy, lecz także dlatego, że stanowi cenny wgląd w mechanizmy działania propagandy i kształtowania opinii publicznej w pożądanym przez polityków kierunku. Pomimo istnienia Internetu niewiele się w tej dziedzinie zmieniło, a kto wie, czy w świecie "memów" i zalewu informacyjnego zasygnalizowane tu zjawiska nie przybrały wręcz na sile. Sam zaś bohater... Można wprawdzie sięgnąć do opinii cytowanego na zewnętrznej stronie okładki Piotra Zychowicza, który z właściwą sobie intelektualną wnikliwością napisał, że "obraz (Goebbelsa), tak jako polityka, jak i jako głowy rodzinny, jest odpychający". To oczywiście smutna prawda i trudno temu zaprzeczyć. Mały, zakompleksiony urzędnik (z urzędniczej posady w banku zresztą zwolniony), cierpiący na głęboki narcystyczny uraz (zdiagnozowane podłoże wielu cierpień wieku dojrzałego), w dodatku borykający się z problemem szpotawej stopy (później dojdzie do tego wyjątkowo uciążliwa egzema), domagając się ciągłego uznania i uzależniony od pochlebstw swojego Fuehrera, nie zawahał się przed niczym, także kwestionowanie jego odpowiedzialności za zbrodnie III Rzeszy byłoby dzisiaj zachowaniem niepoważnym i kłamliwym (poświęconej Goebbelsowi książki Davida Irvinga szczęśliwie dotąd nie czytałem). Czegóż ten człowiek nie uczynił, by dowieść swojej urojonej wielkości? Liczne romanse (wśród nich ten najważniejszy, z czeską aktorką filmową Lidą Baarovą), skomplikowane relacje rodzinne (istnieją poszlaki wskazujące, że Magda Goebbels, jej niesławny mąż oraz Adolf Hitler tworzyli rodzaj trójkąta), całkowite uzależnienie od Hitlera (Goebbels zawsze zmieniał poglądy, gdy czynił to jego polityczny i osobisty mentor i pryncypał), otaczanie się bizantyjskim przepychem i niewyobrażalnym luksusem (coraz to nowe domy i posiadłości ziemskie, jachty i najnowsze marki samochodów), wszystko to tworzy obraz człowieka rozpaczliwie uciekającego przed bolesną prawdą o sobie i własnej przeciętności. Temu osobliwie narcystycznemu zakłamywaniu rzeczywistości towarzyszyły działania polityczne, których zwieńczeniem musiał być konflikt zbrojny. Jak zresztą mogło być inaczej, skoro dzięki uruchomieniu na gigantyczną skalę rozdawnictwa socjalnego państwo Adolfa Hitlera niemal od początku funkcjonowało "na kredyt". Wojna była tu sposobem na zapewnienie temu państwu środków niezbędnych do utrzymania odpowiedniego poziomu życia narodowo-socjalistycznego elektoratu, a w rezultacie także elity władzy. O tym wszakże Longerich już nie napisał, czemu dziwić się nie należy, gdyż przekraczało by to ramy tematyczne dzieła. Polecam wszakże znakomite, niegdyś przeze mnie tutaj recenzowane "Państwo Hitlera" Gotza Ally (wyd. FINNA), gdzie temat narodowo-socjalistycznej ekonomii omówiono w sposób wyczerpujący. Wszystko to da się jak widać należycie opisać, a może nawet zrozumieć. Niewielka z tego jednak pociecha, skoro by owe prywatne i społeczne iluzje ocalić Goebbels i jemu podobni nie zawahali się rozpętać jednej z największych tragedii, jakiej ludzkość kiedykolwiek zaznała.
Na koniec jeszcze jedno, może nie najcenniejsze, ale warte odnotowania spostrzeżenie. Jako Minister Propagandy Goebbels kładł nacisk na to, aby publiczne radio serwowało słuchaczom rozrywkę płytką, banalną i nieskomplikowaną. Im rzeczywistość wojenna stawała się trudniejsza, tym niższy był poziom medialnej rozrywki. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że doszukiwanie się tutaj analogii z tanim blichtrem współczesnych stacji radiowych byłoby pewnym nadużyciem, właścicielami tych ostatnich są wszak zazwyczaj podmioty prywatne, przynajmniej w teorii od struktur państwowych niezależne. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że konsumenci błahych treści bywają pożądanym, bo podatnym na "modelowanie" elektoratem. Ten ostatni jest zaś dla większości polityków niebezpieczny, tylko wtedy, kiedy oddaje się wymagającej sztuce krytycznego myślenia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stąd do starożytności

Mam troszkę problem z tą książką :) Nie jest to bowiem w żaden sposób dzieło szczegółowe, typowo historyczne, poświęcone jakiemuś wydarzeniu, okresowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd