Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
7,66 (106 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
17
8
24
7
29
6
15
5
3
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El mapa del cielo
data wydania
ISBN
9788379990726
liczba stron
592
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Nowy Jork, 1898 rok. Stała bywalczyni salonów, Emma Harlow, godzi się poślubić zamożnego, wysoko postawionego Montgomery’ego Gilmore’a pod jednym tylko warunkiem. Kawaler musi podjąć jej wyzwanie i odtworzyć inwazję Marsjan według słynnej powieści H. G. Wellsa Wojna światów. W międzyczasie H. G. Wells zostaje wtajemniczony w szczegóły pewnej, zakończonej niepowodzeniem wyprawy na Antarktydę,...

Nowy Jork, 1898 rok. Stała bywalczyni salonów, Emma Harlow, godzi się poślubić zamożnego, wysoko postawionego Montgomery’ego Gilmore’a pod jednym tylko warunkiem. Kawaler musi podjąć jej wyzwanie i odtworzyć inwazję Marsjan według słynnej powieści H. G. Wellsa Wojna światów.
W międzyczasie H. G. Wells zostaje wtajemniczony w szczegóły pewnej, zakończonej niepowodzeniem wyprawy na Antarktydę, podczas której znaleziono dziwne obiekty, najwyraźniej pozaziemskiego pochodzenia. Brał w owej wyprawie udział sam Edgar Allan Poe, a wędrówka po pokrytych lodem bezdrożach zainspirowała go do napisania jednego z najwybitniejszych literackich dzieł wszech czasów.
Tymczasem na ulicach Londynu zaczynają się pojawiać dziwne, osobliwie wyglądające cylindry. Wells podejrzewa początkowo, że to tylko jakiś głupi dowcip, z czasem dochodzi jednak do wniosku, że oto rozpoczęła się prawdziwa inwazja na naszą planetę…
Félix J. Palma z rozmachem i niezwykłą sprawnością łączy wiktoriańską rzeczywistość z fantastyką. Trudno nie dać się uwieść idei światów równoległych i podróży w czasie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2014

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2457
onika | 2015-11-13
Przeczytana: listopad 2015

Pierwsze sto stron „Mapy nieba” to była jakaś masakra. Czułam się, jakby między kartkami książki ukrył się Piaskun. Ja do lektury się zabieram, a on mi garść piasku w oczy sypie. Powieki same się zamykają, głowa ciąży i książki w rękach utrzymać nie idzie (a książka dość pokaźnych rozmiarów i niekoniecznie najwygodniejsza w użyciu). No po prostu czytelniczy koszmar. I nie wiem nawet, skąd te moje odczucia, bo akcja powieści szybko się zawiązuje i pan Palma błyskawicznie nawiązuje do „Wojny światów” H.G. Wellsa jako motywu przewodniego tej odsłony „Trylogii wiktoriańskiej”. I robi to w zaskakujący i interesujący sposób, ale czytało mi się o tym fatalnie.

Na całe szczęście, po tym początkowym brnięciu po grudach, jakby wreszcie odpalił diesel na mrozie, tak że niecierpliwie przerzucałam kolejne strony z wypiekami na policzkach. Podobnie jak w „Mapie czasu” H. G. Wells jest punktem, który łączy wszystkie porozstrzelane wątki, ale tym razem powieść ma mniej wiktoriańskich smaczków. Więcej w niej science fiction i horroru, co mimo dziewiętnastowiecznego obrazu świata, ma bardzo współczesny wydźwięk. Jakby wyobraźnia pisarza skręciła ku ciemnej stronie mocy. Autor misternie tka poszczególne historie, nawet najdrobniejszy szczegół ma u niego znaczenie i w miarę czytania pozostawało mi tylko podziwiać tę niesamowitą pedantyczność twórcy, która jest podstawowym wymogiem przy tworzeniu powieści szkatułkowych.

Podoba mi się to, co Félix J. Palma zrobił z „Wojną światów”. Dobrze było spotkać znajomych z poprzedniego tomu, choć było kilka drobiazgów, których mi brakowało, ale w końcu „Mapa nieba” może być odsłoną kolejnej rzeczywistości równoległej, a nie ścisłą kontynuacją wydarzeń z „Mapy czasu”.

We wszystkich filmach opowiadających o zagładzie ludzkości przez kosmitów zawsze najbardziej irytowały mnie wątki „miłosne” – tu wybuchy, czas ucieka, trzeba walczyć, a bohaterom na głupie czułostki się zbiera. A pan Palma napisał takie historie miłosne, które są absolutnie konieczne dla podkreślenia grozy sytuacji i absolutnie nie drażnią.

W „Mapie nieba” czytelnik spotka Edgara Allana Poe, wyruszy z misją badawczą na Antarktydę, odwiedzi Kryptę Osobliwości w Muzeum Historii Naturalnej w Londynie, dowie się, co przedstawia pewna mapa nieba, zobaczy amerykańską wersję „jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi, luby”, a przede wszystkim u boku H.G. Wellsa będzie świadkiem inwazji Marsjan. I dlatego, mimo tych pierwszych stu stron, które dla mnie były dość ciężkie, szczerze polecam „Mapę nieba”, przy czym uważam, że najpierw jednak trzeba poznać „Mapę czasu”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło między oceanami

Język powieści nie był wyjątkowy, główna bohaterka wywoływała u mnie nieustannie uczucie złości i niedowierzania, współczucie w stosunku do udręczone...

zgłoś błąd zgłoś błąd