Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ani słowa prawdy

Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,07 (2454 ocen i 173 opinie) Zobacz oceny
10
147
9
256
8
479
7
820
6
423
5
226
4
40
3
47
2
10
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375746471
liczba stron
632
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Był bardem i najemnikiem, na którego kolanach umarł krasnoludzki król. W tajemniczych okolicznościach odziedziczył Księgę Czarów, Kryształową Kulę oraz różdżkę. Obwołał się magiem, a wkrótce został najsłynniejszym czarodziejem znanego świata. Zbiór opowiadań o Arivaldzie z Wybrzeża – człowieku inteligentnym, silnym i sprawiedliwym. W zmieniającym się jak kalejdoskop świecie on niezmiennie...

Był bardem i najemnikiem, na którego kolanach umarł krasnoludzki król. W tajemniczych okolicznościach odziedziczył Księgę Czarów, Kryształową Kulę oraz różdżkę. Obwołał się magiem, a wkrótce został najsłynniejszym czarodziejem znanego świata.

Zbiór opowiadań o Arivaldzie z Wybrzeża – człowieku inteligentnym, silnym i sprawiedliwym. W zmieniającym się jak kalejdoskop świecie on niezmiennie pozostaje kimś na kogo można liczyć. Chociaż czasami musi dokonywać arcytrudnych wyborów moralnych.

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1080
BlueSugar | 2015-08-26
Przeczytana: 20 sierpnia 2015

To był moje drugie spotkanie z twórczością Piekary. Pierwszym był oczywiście "Sługa Boży", który strasznie mi się nie podobał. W ramach przekonania się do autora, sięgnęłam po przygody Arivalda. No cóż, na samo wspomnienie tej książki czuję niesmak.

Arivald, a właściwie Panszo to zdecydowanie nie jest postać, którą da się lubić. Mimo, że na początku autor kreuje obraz dobrotliwego czarodzieja, który robi sztuczki ku uciesze tłumu, ściąga koty z drzew i pomaga zakochanym ludziom się połączyć, na samym końcu główny bohater staje się super hiper "dostojnym Arivaldem" (to chyba ulubiony epitet autora), który umie wszystko i pamięta bardziej skomplikowane zaklęcia od tych prostszych. Nie tylko to działało mi na nerwy w tej postaci. Jest on cwaniakiem (nie lubię postaci cwaniaków, ale może to ja jestem dziwna), w dodatku jest hipokrytą i obrzydliwym seksistą. Wypominać komuś to, że czaruje tylko dlatego, że jest kobietą, mimo że samemu jest się "czarodziejem z przypadku", to duża niekonsekwencja wobec postaci. Momentami chciałam, by pojawiła się Babcia Weatherwax od Pratchetta i nakopała temu, pożal się Borze, Arivaldowi. Pratchett przynajmniej nie przekreślał kobiet tylko dlatego, bo nie mają dostępu do męskiej magii.

Poza tym samo ukazanie kobiet w książce przyprawia mnie o ból głowy. Lalki (bo inaczej nie mogę tego nazwać) są albo głupimi bojaźliwymi szczebiotkami albo nimfomankami. Postacie silnych i niezależnych kobiet są na siłę ośmieszane i dyskredytowane albo przez narratora albo przez Arivalda. Poza tym kobieta w świecie Arivalda ma być kawałkiem mięsa do zaspokajania potrzeb seksualnych, niczym więcej, bo to "niezgodne z naturą".

Książka mnie nie wciągnęła, wręcz przeciwnie, wywoływała we mnie znużenie. Poczucie humoru, co prawda było, ale ileż można śmiać się z tych samych gagów? Poza tym miałam wrażenie, że głównym celem książki było sparodiowanie kilku pisarzy, z Sapkowskim na czele, a w tym autor pogubił się zupełnie.

Czemu dwie gwiazdki a nie jedna? Honorowa gwiazdka należy się za opisy czarów, ksiąg magii i słynnych czarodziejów, poza tym to nieskomplikowane czytadło, nad którym nie trzeba myśleć. Mogłaby być wyższa ocena, jednak sama postać Arivalda w dużej mierze przyczyniła się do oceny. Mordimera nawet lubiłam, a Arivaldovi życzyłam zdemaskowania przez czarodziejów. W każdym razie wiem, że Piekara to nie jest pisarz dla mnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córka pedofila

Już dawno żadna książka nie wzbudziła we mnie tylu emocji. Mieszanka współczucia, gniewu a czasem złości towarzyszyła mi przez całą lekturę. Historia...

zgłoś błąd zgłoś błąd