Tokyo Ghoul tom 9

Tłumaczenie: Joanna Kochanowska
Cykl: Tokyo Ghoul (tom 9)
Wydawnictwo: Waneko
7,92 (96 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
12
8
30
7
26
6
10
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Toukyou Kushu
data wydania
ISBN
9788364891595
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
EIGHT

Od walk w jedenastej dzielnicy minęło pół roku. Operacja zlikwidowania Drzewa Aogiri przyśpieszyła awans wielu inspektorom. Koutarou Amon obejmuje stanowisko inspektora wyższej klasy, a jego nowym długo wyczekiwanym partnerem zostaje córka byłego przełożonego – Akira Mado. W samym czasie Kaneki odchodzi z Anteiku. Razem z Tsukiyamą i Banjou rusza do szóstej dzielnicy śladem Rize. Gdzie...

Od walk w jedenastej dzielnicy minęło pół roku. Operacja zlikwidowania Drzewa Aogiri przyśpieszyła awans wielu inspektorom. Koutarou Amon obejmuje stanowisko inspektora wyższej klasy, a jego nowym długo wyczekiwanym partnerem zostaje córka byłego przełożonego – Akira Mado.

W samym czasie Kaneki odchodzi z Anteiku. Razem z Tsukiyamą i Banjou rusza do szóstej dzielnicy śladem Rize.

Gdzie skrzyżują się ich linie losu?

 

źródło opisu: Waneko, 2016

źródło okładki: http://waneko.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 828
Paulina | 2017-05-21
Przeczytana: 14 maja 2017

Właśnie nadszedł moment, w którym jestem już po lekturze dziewiątego tomiku „Tokyo Ghoul”. Na mojej półce leży jeszcze jedna część, a dodatkowo nowelka „Tokyo Ghoul LN: Codzienność”. Także zbliżam się powoli do końca moich, że tak napiszę – zapasów, jeżeli chodzi o ten tytuł. Pewnie zastanawiacie się, czy rozpaczam z tego powodu? Otóż tak. Przywiązałam się już do ghuli i nie lubię tego momentu, w którym muszę się z nimi rozstawać. A patrząc na to, co działo się w tym tomie, będzie to jedno z trudniejszych chwilowych pożegnań. Jesteście ciekawi, jakie mam wrażenia po lekturze? Zapraszam!

Minęło pół roku od walki z Drzewem Aogiri. Operacja została zakończona sukcesem, co tylko przyspieszyło awans wielu inspektorów. Choć jak się okazało, ta walka miała być tylko odwróceniem uwagi...
Koutaru Amon został inspektorem wyższej klasy, a jego nowym długo oczekiwanym partnerem, została córka byłego przełożonego.
Kaneki odszedł z Anteiku. Wraz z Tsukiyamą i Banjou podąża śladem Rize, który prowadzi ich do szóstej dzielnicy…
Co odkryje Kaneki?
Co planuje BSG?


Ten tomik wyzwolił we mnie wiele emocji. Pewne rzeczy były dla mnie ogromnym zaskoczeniem, a w szczególności samo zakończenie. No tego to się w zupełności nie spodziewałam. Byłam pewna, że ten temat jest już wyczerpany, jednak autor miał całkiem inny zamysł. Uwielbiam takie momenty, kiedy moje wszystkie domysły i teorie w jednej chwili trafiają do kosza, a ja muszę od nowa nad tym się zastanawiać. Nieprzewidywalność to jest to, co my czytelnicy kochamy najbardziej. Inaczej żadna seria lub tasiemiec, nie przetrwałby takiej konfrontacji, a tym bardziej próby czasu. Nie mam pojęcia, co siedzi w głowie mangaki, ale oby jak najdłużej utrzymywał taki poziom.

Koutarou Amon obecnie inspektor wyższej klasy, który osiągnął to w wieku zaledwie dwudziestu siedmiu lat. Jest to ponoć niesamowite, gdyż wielu inspektorów odchodzi na emeryturę ze stopnie inspektora pierwszej klasy. Utalentowany, pracowity, silny i można tak wymieniać bez końca jego zalety, ale posiada także zagadkową przeszłość… Praca nie sprawia mu żadnych problemów, no nie licząc nowej podwładnej, z którą nie ma pojęcia, jak postępować…
Akira Mado stwarza wrażenie córki swego ojca. Przecież niedaleko pada jabłko od jabłoni. Zagadki nie sprawiają jej trudności, potrafi lepiej i zdecydowanie o wiele szybciej dojść do rozwiązania niż cały zespół inspektorów razem wzięty. Inteligenta, błyskotliwa, najlepsza uczennica w akademii. Czego można chcieć więcej?

Od jakiegoś czasu sądziłam, że „Tokyo Ghoul” teraz przede wszystkim skupi się na walce/wojnie między ghulami, a BSG. Nic bardziej mylnego. Manga wciąż pozostaje wielowątkowa. I nie ma możliwości, aby się przy niej nudzić, co już powtarzałam wielokrotnie, w każdej recenzji poprzednich części. Jest to dla mnie ogromne zaskoczenie, bo ilość uczuć, zawiłość fabuły, niespodziewane wydarzenia to wciąż się dzieje. Nowy tomik, nowe zawijasy, które pozostawiają czytelnika w osłupieniu. Aż boje się jakie zakończenie posiada trzynasty tom, który jest ostatnim dla tego tytułu. Podejrzewam, że mogę być w wielkim szoku…

Jeśli chodzi o samych bohaterów, to w końcu Kaneki jest taką postacią, której oczekiwałam od samego początku. Zmienił się, nawet bardzo i według mnie na lepsze. Choć wszystko zależy od tego, jakie kto ma gusta i preferencje. Również podoba mi się powrót Smakosza. Nie myślałam, że będę go w stanie tolerować, po wcześniejszych wydarzeniach. Owszem, nie za bardzo mu ufam, ale chwilowo jest spoko. Cóż, co do całej reszty – nie będę się chwilowo rozpisywać na ich temat, bo nie jest to potrzebne. Zastanawia mnie tylko, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Niestety dotarły do mnie spoilery i o ile są prawdziwe, nie koniecznie jestem z tego zadowolona. Już nie długo się o tym przekonam…



Moja ocena: 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Uczucia zaklęte w kamieniu

Musze oduczyć się czytania całych serii.Trzy pierwsze części wystarczą, reszta to strata czasu. Kolejna część infantylna ,pisana na siłę i o niczym.

zgłoś błąd zgłoś błąd