Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Masa o pieniądzach polskiej mafii

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,46 (1621 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
56
9
48
8
170
7
480
6
579
5
191
4
55
3
29
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379610587
liczba stron
272
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Niecenzurowana opowieść o bogactwie wielkich mafiozów. Jak rodziła się i wyglądała fortuna polskiej mafii? Tony kokainy od kolumbijskich karteli płynące do Polski statkami handlowymi. Arcydzieła światowej sztuki w gangsterskich rezydencjach. Szalone moskiewskie bankiety z bossami rosyjskiej mafii pośród pięknych kobiet i luksusowych limuzyn. Wystawne przyjęcia, które nigdy się nie kończyły. I...

Niecenzurowana opowieść o bogactwie wielkich mafiozów. Jak rodziła się i wyglądała fortuna polskiej mafii?
Tony kokainy od kolumbijskich karteli płynące do Polski statkami handlowymi. Arcydzieła światowej sztuki w gangsterskich rezydencjach. Szalone moskiewskie bankiety z bossami rosyjskiej mafii pośród pięknych kobiet i luksusowych limuzyn. Wystawne przyjęcia, które nigdy się nie kończyły. I przekupny świat polityki, który od samego początku towarzyszył polskiej mafii.
Na czym zarabiano najwięcej? Jakich interesów dobijano na europejskim rynku? Jakimi pieniędzmi obracała polska mafia?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2014

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 912
AmatorkaCooltury | 2015-11-28
Na półkach: Przeczytane 2015
Przeczytana: 23 listopada 2015

Czy Jarosław Sokołowski, pseud. "Masa", miał prawo wydać swoich kolegów "po fachu"? Czy mamy mu gratulować odwagi, czy może szykanować za brak lojalności? Wstęp do książki to swoista spowiedź wytykanego mafiosa, ale czy potrzebna? Mi osobiście nie, bo w tamtym czasie wszyscy kradli i kombinowali- politycy i duchowni również, więc to zwykły przypadek, że akurat od Masy wyszły te wszystkie "rewelacje".
Swoją drogą, czy polscy mafiosi znają w ogóle pojęcie lojalności?
Książka zaczyna się dość sucho i skrupulatnie. Za dużo imion, pseudonimów i zbrodni w niewyjaśnionych okolicznościach. Gubiłam się i nie do końca wszystko rozumiałam. Na szczęście im dalej się zagłębiałam w lekturę, tym bardziej mi się ona podobała. Podobała zresztą to zbyt banalne określenie- intrygowała i szokowała.
Mafia pruszkowska swoimi "mackami" sięgała wszędzie. Do parlamentu, kręgu biznesmenów i nawet do kurii biskupiej. Pruszkowscy przestępcy albo z wpływowymi ludźmi handlowali, albo nawet współpracowali. Dla obopólnych, finansowych korzyści- trudno się było na początku lat dziewięćdziesiątych oprzeć tak grubej kasie. Pamiętamy, że Polska dopiero się otwierała na Zachód i łaknęła tego, co dla nas, będących w bloku komunistycznym, nie było dostępne. Nie chcę w ten sposób oczywiście nikogo tłumaczyć, tylko co najwyżej nakreślić pokrótce tamtejsze specyficzne realia.
Polska mafia kradła, przemycała i handlowała przeróżnymi, również nielegalnymi towarami. Podobno Pruszków znany jest najbardziej z okradania tirów przewożących papierosy (piszę podobno, bo sama nie posiadałam takich informacji), jednak to była tylko kropla w morzu tego, czym się zajmowali. Sprowadzali również do Polski kradzione w Niemczech, luksusowe samochody (dla klientów spośród biznesmenów, polityków i wysoko postawionych duchownych), handlowali narkotykami (przy współpracy z Kolumbijczykami!), zakładali firmy, dyskoteki i nawet obłowili się po sprzedaży polskiej broni do Syrii (!). To ostatnie przy współpracy byłego wicepremiera Sekuły (który podobno popełnił samobójstwo..) i WSI (!). Teraz już wiecie, co kryje się pod określeniem "szokowała". Chyba tylko liczny udział w powyższych przestępstwach członków Sojuszu Lewicy Demokratycznej mnie jakoś specjalnie nie zaskoczył. Spora większość z nas wie, że to było szemrane środowisko i wywiad z "Masą" mnie tylko w tym utwierdził.
Ktoś mógłby zadać pytania: a gdzie była wtedy policja, odpowiednie służby, gdzie była uczciwa władza? Odpowiem słowami Masy: po upadku muru berlińskiego Polska i pozostała część Europy Środkowo-Wschodniej miały ważniejsze sprawy na głowie, dlatego tamten okres dla przestępców był swoistym Eldorado.
Ogromne wpływy, tereny działań i szeroki wachlarz mafijnych interesów tak mnie zaintrygowały, że po przeczytaniu powyższego wywiadu śmiało mówię, że chcę więcej ! Wywiadów z Masą jest kilka i cieszę się ogromnie, że już udało mi się zdobyć kolejny: "Masa o bossach polskiej mafii". Do mojego głodu na kolejne pozycje przyczynił się również dziennikarz zadający pytania- Artur Górski. Nie jest tylko biernym słuchaczem, ale także katalizatorem, który wielokrotnie, bez oznaki jakiegokolwiek strachu, daje Masy przysłowiowego prztyczka w nos.
Polecam i liczę na to, że do przeczytania kolejnych części również Was będę zachęcać.
Więcej recenzji i opinii znajdziecie na moim blogu: amatorkacooltury.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Leia: Princess of Alderaan

Poziom jak na Claudie Gray przystało, troszeczkę gorsza od "Utraconych Gwiazd" i "Więzów Krwi", ale wciąż bardzo dobra. Znajdzie s...

zgłoś błąd zgłoś błąd