Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Tadeusz

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
6,45 (20296 ocen i 949 opinii) Zobacz oceny
10
1 539
9
1 937
8
2 150
7
4 933
6
3 759
5
2 962
4
1 046
3
1 253
2
256
1
461
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

"Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, wydany po raz pierwszy w 1834 roku w Paryżu, to arcydzieło polszczyzny, epos narodowy, który stał się dla wielu pokoleń niewyczerpanym źródłem natchnień, fundamentem patriotycznych wzorów i przywołań pięknych, starodawnych szlacheckich tradycji. Można w nim jak w wiecznie żywym zwierciadle zobaczyć dawne gusta i obyczaje, stroje, zabawy i popularne potrawy,...

"Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, wydany po raz pierwszy w 1834 roku w Paryżu, to arcydzieło polszczyzny, epos narodowy, który stał się dla wielu pokoleń niewyczerpanym źródłem natchnień, fundamentem patriotycznych wzorów i przywołań pięknych, starodawnych szlacheckich tradycji. Można w nim jak w wiecznie żywym zwierciadle zobaczyć dawne gusta i obyczaje, stroje, zabawy i popularne potrawy, podziały stanowe, rytuały i sposoby rozumienia świata.

Prawdopodobnie w końcu roku 1833 Autor donosił Klaudynie Potockiej, że kończy swoje, najmłodsze dziecko, które jako najmłodsze najbardziej teraz lubi, a w lutym 1834 pisał do swego przyjaciela, Antoniego Odyńca: „Tadeusza wczoraj skończyłem. Pieśni ogromnych dwanaście. Wiele marności, wiele też dobrego: będziesz czytał. Co tam najlepsze to obrazki z natury kreślone naszego kraju i naszych obyczajów domowych”.

Niniejsza edycja poematu, wzbogacona pięknymi ilustracjami Michała Elwiro Andriollego, oparta została na wydaniu przygotowanym wg rękopisu i pierwszych dwu wydań (w tym korekty doń wykonanej przez samego Autora) opracowanym przez zespół naukowy kierowany przez prof. Konrada Górskiego dla Zakładu Naukowego im. Ossolińskich we Wrocławiu.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2014

źródło okładki: wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 952
zlatawiecz | 2016-01-20
Przeczytana: 20 stycznia 2016

Ma swój urok - przyznaję. Chociaż przez większą część byłam obrażona, że muszę to czytać, głównie z powodu wielkiej niechęci do Mickiewicza, ale i opisów. O co chodzi? Akcja, zbliża się bitwa, a tu nagle na stron kilka pan Mickiewicz rzuca opis jeziora, bo się pan Hrabia rozmarzył - i jak się nie wściekać?
To prawda, że powieść(?) jest napisana pięknym językiem, który robi wrażenie, ale niestety szczegółowość autora jest na dzień dzisiejszy nieznośna. Wiem, że w tamtym czasie ważne było zachowanie polskości, zwłaszcza wspomnienia dla emigrantów były ważne, ale czy koniecznie trzeba było opisywać wszystkie grzyby po kolei?
Punkt następny - postacie. W szczególności irytowali: Robak i Telimena. Postać księdza była nieznośna. Nie dość, że mężczyzna na każdym kroku wygłaszał swoje oracje o Napoleonie i konieczności powstania, to na dodatek robił z siebie na siłę boleśnie cierpiącego. Telimena natomiast zaskakuje swoją głupota i płytkością(tak na marginesie, ciekawa jestem rozmiarów jej biurka, bo zdaje się, że miała tam wszystko co kiedykolwiek człowiek wytworzył). Tadeusz i Zosia to postacie, które można właściwie pominąć milczeniem - nic prawie nie mówią, ich miłość to "dwa razy w oczy spojrzeć", a w dodatku są niestrawni jak flaki z olejem.
Poza tym szlachta polska przedstawia się ze swej najgorszej strony, co było nawet zabawne. Z całego serca polubiłam wykłady Sędziego i Wojskiego, a Gerwazy wzbudził moją wielką sympatię(więcej takich ludzi, proszę). Jednak moje szczególne zainteresowanie poszło w kierunku Hrabiego. To postać w 100% zrozumiała, jego oburzenie, zachwyt, miłość - całkowicie autentyczne. Zauroczenie Zosią, po czym krzyczenie na siebie w myślach za głupotę - wspaniałe. W dodatku to jedyna osoba, która byłaby chyba zdolna do poskromienia Telimeny(gdyby dała szansę).

Dobra, jak ja się cieszę, że już skończyłam.

W tym miejscu zwykle zamieszczam "polecam" albo "nie polecam", no ale lektura, wiecie;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Don't Let Go

Inna niż wszystkie poprzednie. Coben nie prowadzi kilku wątków jednocześnie, jak to zwykle ma w zwyczaju, ale ciągnie jeden od początku do końca. Lek...

zgłoś błąd zgłoś błąd