Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nigdy nie upadaj

Tłumaczenie: Jakub Urbański
Seria: Na brzegu
Wydawnictwo: W.A.B.
8,27 (45 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
12
7
8
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Never Fall Down
data wydania
ISBN
9788328014329
liczba stron
208
język
polski
dodała
Ag2S

Terror Czerwonych Khmerów oczami dziecka. Książka w ścisłym finale National Book Award, najważniejszej amerykańskiej nagrody literackiej. Wciągająca narracja, znakomity, stylizowany na dziecięcy język. Poruszająca opowieść o woli przetrwania. Oparta na faktach, ale fabularyzowana historia 11-letniego chłopca, Arn Chorn Ponda, który trafia do obozu pracy, gdy rządy przejmują Czerwoni Khmerzy. U...

Terror Czerwonych Khmerów oczami dziecka.
Książka w ścisłym finale National Book Award, najważniejszej amerykańskiej nagrody literackiej. Wciągająca narracja, znakomity, stylizowany na dziecięcy język. Poruszająca opowieść o woli przetrwania. Oparta na faktach, ale fabularyzowana historia 11-letniego chłopca, Arn Chorn Ponda, który trafia do obozu pracy, gdy rządy przejmują Czerwoni Khmerzy. U schyłku ich rządów chłopiec trafia do oddziałów Khmerów, skąd udaje mu się uciec do tajskiego obozu uchodźców i wreszcie stamtąd – w wieku 15 lat – do USA.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2014

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 792
Kaś | 2015-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Arn Chorn-Pond dorastał jak większość dzieci – we względnej stabilizacji i rodzinnej bliskości. Do czasu. Gdy miał 11 lat, władzę w Kambodży przejęli Czerwoni Khmerzy, którzy w ciągu kolejnej dekady zamienili w piekło życie większości mieszkańców własnego kraju. Po wielu latach dziennikarka Patricia McCormick podjęła się zadania spisania historii Arna, dając tym samym niezwykłe świadectwo tragedii, jaka rozegrała się w Kambodży. Opowieść, obejmująca głównie funkcjonowanie dziecka w obozie pracy, jest prosta, surowa i niezwykle interesująca.

Tak naprawdę od początku do końca lektury w głowie kołatała mi się jedna myśl – wdzięczność za to, że nigdy nie doświadczyłam czegoś podobnego. To, co jest treścią tej książki, podane jest w sposób prosty, bezpośrednio odnosząc się do wyobraźni czytelnika. Mój umysł z trudem może sobie uzmysłowić sens tych scen i ogrom okrucieństwa, jakie przecież rzeczywiście istniało i miało miejsce w latach 70. ubiegłego stulecia. Podczas rewolucji i bezpośrednio po niej życie straciło ponad milion osób, w pierwszej kolejności przedstawicieli elit społecznych i intelektualnych, ale też zwykłych, słabszych ludzi. Pol Pot doszczętnie zniszczył własny naród, w dodatku w sposób bezwzględny i całkowicie odarty z człowieczeństwa. To musi poruszać i porusza – zarówno samo w sobie, jak i w świetnym przekazie Patricii McCormick. Autorka wykonała doskonałą pracę nad tym, by tę niezwykłą opowieść ubrać w odpowiednie słowa. Narracja poprowadzona jest w czasie teraźniejszym i stylizowana na wypowiedź młodego bohatera, co dodatkowo emocjonuje czytelnika. Tym, co rzuca się w oczy, jest niezwykła wręcz obojętność narratora na otaczającą go rzeczywistość. Pojęcie śmierci, wiszące nad więźniami niczym fatum, jest obecne niemal na każdej stronie; bohaterowi przyszło się z nim zmierzyć jeszcze zanim zdołał na dobre poukładać sobie w głowie świat. Skala wpływu, jaki podobne doświadczenia mogą mieć na psychikę dziecka, jest ogromna; autorce świetnie udało się pokazać mechanizmy przystosowawcze jak i te prowadzące do zobojętnienia.

Książka w znacznej części jest zbiorem migawek z życia bohatera. Nie ma opisów rutyny, tylko to, co w trudnej rzeczywistości w jakiś sposób się wyróżnia – niebezpieczeństwa, nieszczęścia, małe sukcesy. Taki sposób narracji znany jest z pewnością czytelnikom, którzy mieli styczność z relacjami z nazistowskich czy radzieckich obozów; jest coś w tym, że wszystkie książki o tej tematyce są do siebie podobne - jest w nich głód, posłuszeństwo, donosicielstwo, strażnicy (ci ludzcy, ale i nieludzko okrutni), przywileje... Jednak każdy tekst, choć mówi o tym samym, na nowo porusza w czytelniku pewne czułe struny. Świadectwo spisane przez Patricię McCormick wyróżnia fakt, iż mimo trudnej tematyki i sączących się z każdej strony pokładów okrucieństwa, tekst dosłownie pochłania czytelnika. Jest i w historii, i w opisie coś niezwykłego, co fascynuje i hipnotyzuje tak bardzo, że nie sposób oderwać się od książki choćby na chwilę.

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2015/01/patricia-mccormick-nigdy-nie-upadaj.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Milczenie owiec

Arcydzieło tego gatunku który, jest nie tylko mocno trzymającym thrillerem kryminalnym ale psychologiczną mocną pozycją literacką opisującą kondycję c...

zgłoś błąd zgłoś błąd