Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Matka Makryna

Seria: ...archipelagi...
Wydawnictwo: W.A.B.
6,68 (292 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
34
8
42
7
86
6
71
5
25
4
14
3
7
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328009288
liczba stron
400
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Po Francisco Goi, sportretowanym z całą rodziną w "Saturnie", Jacek Dehnel sięgnął po inną postać historyczną: słynną w XIX wieku oszustkę, Makrynę Mieczysławską. Podając się za przełożoną unickiego klasztoru, torturowaną przez Rosjan za odmowę przejścia na prawosławie, zyskała ona sławę w całej Europie i wywarła ogromny wpływ na polskich romantyków oraz całe środowisko Wielkiej Emigracji. W...

Po Francisco Goi, sportretowanym z całą rodziną w "Saturnie", Jacek Dehnel sięgnął po inną postać historyczną: słynną w XIX wieku oszustkę, Makrynę Mieczysławską. Podając się za przełożoną unickiego klasztoru, torturowaną przez Rosjan za odmowę przejścia na prawosławie, zyskała ona sławę w całej Europie i wywarła ogromny wpływ na polskich romantyków oraz całe środowisko Wielkiej Emigracji.

W rzeczywistości za męczennica, cudotwórczynią i prorokinią kryła się prosta służąca, wdowa po rosyjskim wojskowym, która całe życie spędziła w nędzy i upokorzeniu. Na swoje cierpienie mogła się poskarżyć dopiero kiedy prawdziwe blizny obudowała zmyśloną historią, przemawiającą do słuchaczy, bo mocno zakorzenioną w narodowo-religijnych mitach. Monolog Mieczysławskiej, rozpięty między sarmacką gawendą (nieprzypadkowo Krasiński nazywał ją „Paskiem przeanielonym”), tekstem
liturgicznym a powieścią łotrzykowską, wskrzesza polszczyznę, której już nie ma: barokową i romantyczną, pełną wtrętów z kresowej gwary, bujną jak żywioł.

Makryna, niegdyś wymieniana między największymi bohaterami, opisywana przez Słowackiego i Wyspiańskiego, została zdemaskowana w latach 20. XX wieku i zapomniana jako wstydliwa tajemnica polskiej wyobraźni zbiorowej. Teraz powraca jako żywy komentarz do Polski AD 2014, gdzie najrozmaitsze podejrzane osobistości robią karierę, podpiąwszy się pod wiarę i patriotyzm, a przemoc wobec kobiet nadal ma swoich obrońców.

 

źródło opisu: materiały autora

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 588
IvonaS | 2015-08-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2015

Wymowna okładka najnowszej książki Jacka Dehnela mówi sama za siebie. Zakonnica bez twarzy a raczej w domyśle - z kilkoma twarzami, wielka oszustka czasów romantyzmu, matka Makryna Mieczysławska – męczennica, przełożona klasztoru grekokatolickiego vel Irena Wieńczowa, wdowa po rosyjskim oficerze. Pisarz wziął na warsztat jedną z najbardziej niesamowitych zagadek XIX wieku. Dał głos albo raczej dwugłos samej zakonnicy, tworząc książkę będącą jej monologiem czy też swoistym pamiętnikiem. W kolejnych rozdziałach na przemian kobieta opowiada swoją historię z dwóch punktów widzenia. W parzystych opisuje swoje męczeństwo jakiego doznała będąc przełożoną klasztoru, która była wraz z innymi siostrami torturowana i więziona przez Rosjan, bo odmówiły przejścia na prawosławie. W nieparzystych, zdaje relację ze swojego „prawdziwego” życia od momentu śmierci męża, który znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Obie wersje są równie fascynujące co wiarygodne, głównie za sprawą stylizacji języka powieści i niesamowitemu darowi opowieści matki Makryny, w którą z talentem wcielił się Jacek Dehnel.

Jest to powieść o potędze opowieści, dzięki której przy odrobinie talentu można manipulować ludźmi; o sprytnym oszustwie i kobiecej sile dającej niewyobrażalne możliwości sterowania ludzkimi losami; jak także o obłędzie, który nie zawsze bywa zdemaskowany.
Wiecej tutaj: http://iwonas.blogspot.de/2015/08/julia-irena-makryna-oszustka.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Słodkich snów, Anno

Przez dobrą połowę książki męczyłam się okropnie. Nie jest to powieść zła. Fajny, lekki język. Dużo dialogów, przez co czyta się dość szybko. Za nic n...

zgłoś błąd zgłoś błąd