Dyskretny bohater

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Wydawnictwo: Znak
6,97 (596 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
39
8
113
7
228
6
138
5
37
4
10
3
5
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El héroe discreto
data wydania
ISBN
9788324031801
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

W upalnym Peru zdarzyć się mogą nawet najdziwniejsze historie. Don Rigoberto i jego zmysłowa Lukrecja jak zawsze spędzają całe dnie w łóżku, nie wiedzą więc nic o niewidzialnym przyjacielu ich syna. Sierżant Lituma prowadzi śledztwo w sprawie szantażowania lokalnego przedsiębiorcy, walczącego nie tylko o dobre imię, ale i o kochankę, za którą oddałby życie. W zupełnie innej części Peru...

W upalnym Peru zdarzyć się mogą nawet najdziwniejsze historie.

Don Rigoberto i jego zmysłowa Lukrecja jak zawsze spędzają całe dnie w łóżku, nie wiedzą więc nic o niewidzialnym przyjacielu ich syna. Sierżant Lituma prowadzi śledztwo w sprawie szantażowania lokalnego przedsiębiorcy, walczącego nie tylko o dobre imię, ale i o kochankę, za którą oddałby życie.

W zupełnie innej części Peru pewien biznesmen płata wszystkim szatańskiego figla. Jego synowie nie cofną się przed niczym, by przejąć majątek, a on – w objęciach pewnej kobiety – tworzy perfidny plan zemsty.

Peru to niekończąca się gra, życie pełne intryg i perwersji. Tutaj miłość i zdrada noszą jedno imię, a historie postaci splatają się w zaskakujący sposób. Tylko kto w tym wszystkim jest dyskretnym bohaterem.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1311

Peruwiańska telenowela made by Llosa

„Dyskretny bohater” to pierwsza powieść Mario Vargasa Llosy napisana po otrzymaniu literackiej Nagrody Nobla. U niektórych czytelników skutecznie wzmogła literackie apetyty i obudziła wielkie oczekiwania, którym niełatwo sprostać nawet nobliście. Czy wydana właśnie na polskim rynku powieść obyczajowa z wyczuwalną nutą rozrywki, w której króluje wątek sensacyjno-miłosny spełni pokładane w niej nadzieje? Czy równolegle opowiedziane dwie historie (które na końcu pięknie się łączą), ze znanymi z poprzednich książek Llosy barwnymi bohaterami (z „Zielonego domu”, „Pochwały macochy”, „Kto zabił Palomina Molero?”, „Litumy w Andach”), napisane żywym językiem zadowolą nawet najbardziej wybrednych recenzentów? Wreszcie, czy wartka akcja, wielkie pieniądze, ogromne namiętności i bolesne zdrady wystarczą, by ta proza nie pozostawiła ich rozczarowanymi? Najnowszej powieści daleko do genialnej „Rozmowy w katedrze”, ale kto odważny, niechaj czyta…

55-letni Felicito Yanaque ma dwóch dorosłych synów - Miguela i Tiburcio oraz żonę – Gertrudis i jest dumnym właścicielem Przedsiębiorstwa Transportowego Narihuala w Piurze. To człowiek powszechnie szanowany, energiczny, pełen zapału do pracy. Pewnego dnia znajduje na drzwiach swego domu kopertę z listem od szantażystów, którzy żądają pieniędzy w zamian za ochronę jego, jego rodziny i firmy. Mężczyzna jest tym faktem oburzony, nie zamierza zapłacić haraczu, a sprawę niezwłocznie zgłasza sierżantowi Litumie. Po drugim anonimie zamieszczonym na...

„Dyskretny bohater” to pierwsza powieść Mario Vargasa Llosy napisana po otrzymaniu literackiej Nagrody Nobla. U niektórych czytelników skutecznie wzmogła literackie apetyty i obudziła wielkie oczekiwania, którym niełatwo sprostać nawet nobliście. Czy wydana właśnie na polskim rynku powieść obyczajowa z wyczuwalną nutą rozrywki, w której króluje wątek sensacyjno-miłosny spełni pokładane w niej nadzieje? Czy równolegle opowiedziane dwie historie (które na końcu pięknie się łączą), ze znanymi z poprzednich książek Llosy barwnymi bohaterami (z „Zielonego domu”, „Pochwały macochy”, „Kto zabił Palomina Molero?”, „Litumy w Andach”), napisane żywym językiem zadowolą nawet najbardziej wybrednych recenzentów? Wreszcie, czy wartka akcja, wielkie pieniądze, ogromne namiętności i bolesne zdrady wystarczą, by ta proza nie pozostawiła ich rozczarowanymi? Najnowszej powieści daleko do genialnej „Rozmowy w katedrze”, ale kto odważny, niechaj czyta…

55-letni Felicito Yanaque ma dwóch dorosłych synów - Miguela i Tiburcio oraz żonę – Gertrudis i jest dumnym właścicielem Przedsiębiorstwa Transportowego Narihuala w Piurze. To człowiek powszechnie szanowany, energiczny, pełen zapału do pracy. Pewnego dnia znajduje na drzwiach swego domu kopertę z listem od szantażystów, którzy żądają pieniędzy w zamian za ochronę jego, jego rodziny i firmy. Mężczyzna jest tym faktem oburzony, nie zamierza zapłacić haraczu, a sprawę niezwłocznie zgłasza sierżantowi Litumie. Po drugim anonimie zamieszczonym na drzwiach domu jego kochanki, Mabel, dzielny pan Yanaque posuwa się o krok dalej i zamieszcza w gazecie ogłoszenie, w którym informuje szantażystów, iż nie da im ani grosza. W głowie ma wciąż słowa ukochanego ojca wypowiedziane tuż przed śmiercią: Nigdy nikomu nie pozwól się sponiewierać, synu. Ta rada to jedyny spadek, jaki ci zostawiam, i to one utwierdzają go w przekonaniu, że dobrze postępuje nie uginając się przed złoczyńcami i rozpoczynając otwartą walkę z przestępczością. Mieszkańcy Piury uważają go za bohatera, bo jest jedynym, który ma odwagę głośno zaprotestować, podczas gdy prawie wszystkie firmy przewozowe w tym mieście po cichu płacą mafii. Czy Felicito pozostanie niezłomny nawet wtedy, gdy przestępcy spalą jego biuro i porwą jedyną kobietę, którą kocha? Czy stróżom prawa uda się wyjaśnić, kto stoi za tymi aktami terroru i ochronić rodzinę pana Yanaque?

Druga historia związana jest z postacią 62-letniego don Rigoberto i jego rodziną (żoną Lukrecją i synem Fonsito) oraz Ismaelem Carrerą, z którym od ponad 30 lat łączy go serdeczna przyjaźń. Do tej pory mężczyzna zarządzał firmą ubezpieczeniową przyjaciela, ale teraz chce odejść na wcześniejszą emeryturę, by móc spełniać swoje marzenia – oddawać się swoim pasjom, móc bez przeszkód podróżować do ukochanej Europie, zgłębiać tajniki wiedzy, itp. Jego plany niespodziewanie krzyżują synowie Ismaela. Po tym jak Rigoberto zostaje świadkiem na ślubie Carrery z jego własną, dużo od niego młodszą służącą, młodzieńcy robią wszystko, by zmusić go do złożenia zeznań, w których miałby przyznać, iż ich ojciec nie był w pełni władz umysłowych, żeniąc się z kobietą spoza ich kasty. Kiedy ich groźby nie przynoszą efektu, a świeżo upieczony małżonek niespodziewanie umiera i istnieje realna możliwość, że macocha sprzątnie im sprzed nosa duży majątek, sięgają po inne środki. Wstrzymują procedurę emerytalną don Rigoberta i uruchamiają nowe śledztwo w sprawie domniemanej działalności na niekorzyść firmy ich ojca. To niestety nie koniec kłopotów bohatera. Również jego ukochany syn, Fonsito, przysparza mu zmartwień. Chłopiec od dłuższego czasu informuje rodziców, iż regularnie widuje tajemniczego starszego mężczyznę - Edilberta Torresa, którego niestety nikt inny poza nim nie dostrzega. Don Rigoberto natychmiast identyfikuje go z diabłem, ale czy rzeczywiście są powody do obaw? Kim jest Torres, czy w ogóle istnieje i jak potoczą się losy krnąbrnych synów Ismaela i ich macochy?

W „Dyskretnym bohaterze” pośród dwóch wiodących historii Mario Vargas Llosa sprytnie portretuje również swoją ojczyznę - Peru. I choć na pierwszy rzut oka kraj miewał się dobrze, prawo było stabilne, a inwestycje rosły, to nie wszystko zdaje się być tak różowe. Noblista dość krytycznie przedstawia młodzież z porządnych domów, która nie stroni od używek, ‘małpiego żargonu i połykania sylab’. Poza tym autora boli rasizm panujący w Limie, mierżą go relacje społeczne przesycone uprzedzeniami klasowymi, mająca się dobrze przestępczość, liczne intrygi i rodzinne konflikty. Obraz tego kraju tworzą również niebezpieczne ulice i skrzyżowania, na których nie przestrzega się przepisów drogowych, gdzie kierowcy je[żdżą] (…) tak, jakby ich głównym celem było rozjechanie pieszego czy rowerzysty, a nie doprowadzenie pojazdu do bezpiecznego portu, ale i jego zwykłe, codzienne oblicze - w kinach w repertuarze znaleźć można „Piratów z Karaibów” i „Skrzynię umarlaka”, młodzież kupuje płyty Justina Bibera, a wiadomości szerzą się poprzez blogi czy portale społecznościowe. Autor wyraża się również krytycznie w stosunku do świata mediów i dziennikarzy peruwiańskich, którzy zamiast informować, zaciera[ją] wszelki[e] różnic[e] między kłamstwem a prawdą, zastęp[ują] rzeczywistoś[ć] fikcją, w której przelewa[..] się oceaniczny bezmiar kompleksów, frustracji, nienawiści i traum publiczności zżeranej resentymentem i zazdrością. Należy w tym miejscu wspomnieć, iż w "Dyskretnym bohaterze" zaznaczony jest również wątek podróży do Europy (drugiego domu Llosy) jako nagrody dla jednego z bohaterów po wielu latach ciężkiej pracy i wytchnienia od problemów własnych i własnego kraju. Dla don Rigoberto, podobnie jak dla twórcy tejże powieści, Europa to sztuka, idee i wartości, do których obu wyraźnie ciągnie...

Mario Vargas Llosa przyzwyczaił swoich wiernych czytelników do tego, że od czasu do czasu serwuje im książkę o tematyce lżejszej, mniej wymagającej niż te, które weszły na trwałe do kanonu najważniejszych publikacji XX i XXI wieku. Nie jest to bynajmniej zarzut. Najnowsza powieść Peruwiańczyka wciąga dzięki dobrej konstrukcji oraz żywemu, ale nie przekombinowanemu, językowi, który sprawia, że możemy w pełni rozkoszować się lekturą. To przykład literatury popularnej (co nie znaczy, że banalnej!), skierowanej do wszystkich i dającej czytelnikowi duże pole do popisu. Można ją czytać różnie - bezkrytycznie wielbić, dobrze się przy niej bawić, analizować dogłębnie lub szukać w niej niedociągnięć. To absolutnie nie jest lektura, która ogłupia, wręcz przeciwnie. Pisarz nie boi się przedstawiać PR-owsko ryzykownych i mocno paradoksalnych sytuacji – kiedy przykładowo jedna z najuboższych kobiet w Peru z dnia na dzień staje się jedną z najbogatszych. Momentami można odnieść wrażenie, że te ‘niezwykłe przypadki’ żywcem wzięto z telenoweli. Co ciekawe, sami bohaterowie dopatrują się podobnych nawiązań: Mój Boże, jakież to historie układało samo życie; bynajmniej nie arcydzieła, raczej wenezuelskie, brazylijskie, kolumbijskie, meksykańskie telenowele niż Cervantes czy Tołstoj, to pewne. Ale nie tak dalekie od Dumasa, Zoli, Dickensa czy Pereza Galdosa. Bez obaw - Peruwiańczykowi daleko do prześmiewcy czy twórcy przewidywalnych oper mydlanych. Poruszający wątek więzów krwi oraz relacji ojciec-syn, przy marginalizacji roli matki, to poważniejsze (ale i nie jedyne!) akcenty tej prozy. Mario Vargas Llosa rezygnując ze skomplikowanej narracji, eksperymentów z formą i językiem czy wątków politycznych, stworzył realistyczną prozę, otwierając tym samym drzwi dla szerokiego grona odbiorców. I chwała mu za to! Na koniec mała zachęta dla uważnych czytelników. Warto się dobrze wczytać, by nie przegapić śladowego akcentu polskiego oraz tytułowego dyskretnego bohatera. Zatem cicho sza! Ja zmykam, a Was serdecznie zapraszam do lektury…

Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1490)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 920
Elżbieta | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Nobliści
Przeczytana: 10 stycznia 2015

Niestety skończyłam,chociaż tak bardzo chciałabym czytać ją jak najdłużej. Już dawno tak trudno nie rozstawałam się z bohaterami powieści,z gorącym klimatem miejsca akcji(a tak się składa,że u nas akurat jest środek wyjątkowo ponurej w tym roku zimy),z przewrotną,szelmowską fabułą, z cudownie lekkim piórem autora. Vargas Llosa jest, jak dla mnie, najlepszym z wszystkich pisarzy iberoamerykańskich,a czytanie jego powieści prawdziwą przyjemnością. Tą książkę czytałam wszędzie i o każdej porze dnia. Przy śniadaniu,w autobusie,po powrocie do domu,kiedy padałam ze zmęczenia,bo ta powieść była jak balsam na moją duszę. No właśnie,kiedyś zastanawiałam się co jest takiego w prozie pisarzy latynoamerykańskich, że tak na mnie działa. No i teraz już wiem:ta proza po prostu ma duszę.Polecam wszystkim,którzy jej jeszcze nie skosztowali,by to zrobili i dali się nią oczarować.Szkoda,że modna nią jakby minęła.

książek: 1625
joaśka | 2015-01-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 stycznia 2015

To jest chyba najważniejsze kryterium dobrego pisarza: opowiadać zwykłe historie w taki sposób, że oderwać się nie sposób. Przyznajmy bowiem otwarcie, że to, co spotkało bohaterów nie było niczym nadzwyczajnym i niczym więcej niż to, co już kiedyś czytaliśmy (może poza przyjacielem Fonsita). Ale mimo to zachłannie czytałam dalej nie bacząc na czas i oczy domagające się natychmiastowego odpoczynku.
Rozczarowało mnie nieco zakończenie. Spodziewałam się jakiejś kulminacji, przełomu a przede wszystkim odpowiedzi na pytanie postawione w opisie książki. Ale z drugiej strony to nie wina Vargas Llosy, że taka niedomyślna jestem ;)A może po prostu to miała być indywidualna odpowiedź każdego z czytelników.
Książka bez dwóch zdań bardzo dobra !

książek: 1379
Anna | 2016-02-19
Na półkach: Przeczytane, Nobliści
Przeczytana: 19 lutego 2016

Vargas Llosa jakiego znamy i kochamy. No dobra, to ostatnie to na pewno ja, ale ktoś jeszcze też się pewnie znajdzie?

Ja się nie muszę zastanawiać czy nowa powieść Llosy będzie mi się podobać. Ja to WIEM. Biorę go w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.

Tym razem mamy do czynienia z powieścią prawie sensacyjną i bardzo żałuję, że nie mogłam jej przeczytać "za jednym zamachem". Jestem wielką przeciwniczką rozkładania na raty powieści, które nam się podobają. Osobiście robię odwrotnie - siadam i nie wstaję dopóki nie przeczytam. I to jest właśnie taka historia. Gdybym obgryzała paznokcie, to po tej powieści wizyta u kosmetyczki byłaby konieczna :)

A tak poza wszystkim, to uwielbiam te hiszpańskie nazwy, nazwiska, señorów i señory :) Delicje! :)

PS. No i ta okładka. Nie ma wiele wspólnego z treścią książki, ale jaka ładna!

książek: 1399
Ksychopata | 2015-02-21
Przeczytana: 19 lutego 2015

Ta książka jest jak ten fragment...

... „W świetle lampki przeczytał wiersz zadedyktowany niewidomemu muzykowi Franciscowi de Salinas. Przypomniał go sobie wczoraj wieczorem na granicy jawy i snu, a teraz, odczytawszy go powoli, lekko poruszając ustami, po raz kolejny utwierdził się w przekonaniu, że jest to najpiękniejszy hołd złożony muzyce, jaki znał, wiersz, który objaśniając tę niewyjaśnialną rzeczywistość, jaką jest muzyka, sam jest muzyką. Muzyką myśli i metafor, inteligentną alegorią człowiek wiary, który przepełniając czytelnika tym niewypowiedzianym uczuciem, odkrywał przed nim tajemną esencję, trasncendentną, wyższego rzędu, taką, która zagnieżdża się w jakimś zakątku ludzkiego zwierzęcia i wyziera na poziom świadomości tylko wraz z doskonałą harmonią pięknej symfonii, intensywnego wiersza, wielkiej opery, wybitnej wystawy. Uczuciem, które dla Fray Luisa, osoby wierzącej, mieszała się z łaską i mistycznym transem”...

Wielka powieść, wielki Vargas Llosa...
Wielkim...

książek: 278
Michał | 2015-01-08
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Akcja powieści, na którą składają się dwie precyzyjnie przeplatające się historie, prowadzona jest przez duszne, egzotyczne zakamarki peruwiańskiej Limy i Piury, które, jak się okazuje, wcale tak bardzo nie różnią się od europejskich miast.
Główny motyw łączący obie historie stanowi relacja: ojciec - syn - kobieta ojca. Relacja niełatwa, mogąca z różnych powodów błyskawicznie przerodzić się wręcz w patologiczną.
Początkowo fabuła w mało wyrafinowany sposób zachęca czytelnika. Wydaje się być płytka, niemal żywcem wyjęta z telenoweli. Ale to tylko pozory. Dzięki tak charakterystycznemu dla Llosy stylowi i genialnej (momentami) narracji, lektura staje się coraz poważniejsza i do ostatnich stron zagadkowa.
Pomagają temu bez wątpienia starannie i smakowicie skonstruowane postaci, celnie odzwierciedlające życie zarówno bogaczy ze stolicy, jak i klasy średniej z prowincji.
Llosa próbuje w powieści pośrednio odpowiedzieć na pytania: jak wychowywać syna, aby nie obrócił się przeciwko ojcu,...

książek: 1262

Ponowne spotkanie w gorącej Limie z don Rigoberto, Lukrecją i Fonsito. Co prawda nie są oni tak rubaszni jak w poprzednich powieściach, a cherubinek z diabłem za skórą nie grzeszy tak ochoczo, nadal ta rodzina i ich perypetie wzbudzają moją sympatię i ciekawość. Zwłaszcza tajemniczy Edilberto Torres w tym swoim sweterku i marynarce, z tak diaboliczną przeszłością, który być może istnieje naprawdę lub tylko w umyśle naszego Fonso.
Sierżant Lituma i kapitan Silva, ten, który ubóstwia kobiety, piuraneczki z pełnymi kształtami i rozkołysanymi bioderkami ;)
I ta intryga w Piurze z Felicito, jego Mabel i Gertrudis.
Vargas na naprawdę wysokim poziomie. Zostałam pochłonięta i przykrością odkryłam, że przygoda musi się kiedyś skończyć.
Przeplatanie zmysłów z realnością, czymś namacalnym Llosie wychodzi znakomicie. Rzekłabym, że jest nawet mistrzem!
Mam nadzieję, że spod pióra noblisty wyjdą jeszcze tak łakome kąski. A nawet lepsze!

książek: 560
wiesia | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 06 lutego 2015

Dołączam do głosów większości, chwalę i zachwycam się mistrzostwem Llosy. Świetni bohaterowie, każdy nakreślony wyrazistą kreską.Czytam i widzę malutkiego, zasuszonego prawie Felicito Yanaque i jego żonę Gertrudis, tęgą, o wielkim zadzie oraz ponętną, o jędrnych piersiach kochankę Mabel. Żyją sobie zgodnie w trójkącie, do czasu jednakże; list szantażysty zburzy tę sielankę. Tak jest w Piurze.

Tymczasem w Limie, Ismael Carrera liczący sobie 82 lata żeni się z służącą Armidą. Pan "młody" tryska humorem i energią i zadziwia swych przyjaciół; miłośnika literatury, muzyki, marzącego o jak najszybszej podróży do Europy don Rigoberta i jego żonę Lukrecję.Na kłopoty wywołane małżeństwem Ismaela nałożą się problemy z synem don Rigoberta, Fonsitem; jego śladem podąża tajemniczy Edilberto Torres, najczęściej w fioletowym sweterku i popielatej marynarce.

Wiele się wydarzy, dwa równoległe wątki połączą się. Akcja potoczy się wartko. Llosa nie stroni od dosadnych, nawet wulgarnych określeń,...

książek: 296
malgo1000 | 2015-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 13 czerwca 2015

Lekkość z jaką pisze Mario Vargas Llosa sprawia, że nie można się oderwać od tej książki :) Akcja przeplata się miedzy dwie historie wyjęte niczym z telenoweli. Pierwsza opowiada o Felicito Yanaque - właścicielu firmy transportowej , jego żonie - pobożnej Gertrudis oraz kochance i utrzymance Mabel. Ich spokój zostaje zachwiany przez próbę wyłudzenia haraczu od Felicita.
Druga historia opowiada o Ismaelu Carrera, który żeni się ze swoją dużo młodszą służącą Arminą, doprowadzając tym swoich synów do wściekłości. Przychylnie do ożenku nastawieni są jednak przyjaciele Ismaela - don Rigoberto oraz Lukrecja, którzy są wplątani w "ślubny skandal". Oprócz tego trawi ich jeszcze zupełnie inny problem. Chodzi mianowicie o Fonsita syna don Rigobrta, któremu ukazuje się tajemniczy jegomość Edilberto Torres.
Czy te dwie historie mają coś ze sobą wspólnego? Przekonajcie się sami, bo warto :)
Jednocześnie autor nakreśla rzeczywistość wieloetnicznego Peru z korupcją i przestępczością oraz dużymi...

książek: 226
Kasia_1987 | 2015-02-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lutego 2015

Najnowsza powieść Mario Vargasa Llosy przypadła mi do gustu, wręcz sama się czytała. Książka stworzona z takim klimatem, że nie pozostawiała mi ani chwili na nudę. Wciągające intrygi, częste zwroty akcji, lekkość, humor, ciekawa narracja i bardzo tajemniczy bohater to wszystko co w tej książce zachwyca. Warta przeczytania. Polecam !

książek: 1201
Sebastian Woźniak | 2015-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 stycznia 2015

Llosa jakiego lubię. Dwie historie z dreszczykiem podane z dużą porcją humoru. I ten język! Słowa już rzadko używane takie świntuszyć, grzeszyć, bezeceństwa itp. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić więc oceniam na 10.

zobacz kolejne z 1480 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd