Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zniszcz ten dziennik. Kreatywna destrukcja

Tłumaczenie: Julia Tokarczyk
Wydawnictwo: KE Liber
5,71 (1149 ocen i 358 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
84
8
130
7
142
6
141
5
94
4
63
3
63
2
65
1
198
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wreck this journal. To create is to destroy
data wydania
ISBN
9788364853005
liczba stron
224
kategoria
rękodzieło
język
polski
dodała
Natalia G

Inne wydania

Światowy bestseller, którego nakład przekroczył już ponad 2 mln egzemplarzy! To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w...

Światowy bestseller, którego nakład przekroczył już ponad 2 mln egzemplarzy! To książka inna niż wszystkie, które dotąd widzieliście. To dziennik który pozwala przekształcić destrukcję w kreację, uruchomić wyobraźnię i wyrazić swoje emocje! Wykorzystując pomysłowo, lecz osobliwie zilustrowane szablony, uznana artystka Keri Smith zachęca do dokonywania aktów destrukcji i eksperymentów w dzienniku, aby rozbudzić prawdziwy proces tworzenia. Ideą dziennika jest jego kreatywne „zniszczenie”, „pobrudzenie”, „postarzenie” poprzez dowolną, bardzo osobistą, czasem abstrakcyjną, ale zawsze twórczą interpretację zadań zaproponowanych na jego stronach. Polecenia te mogą wydawać się niekonwencjonalne: dziurawienie stron, malowanie dłońmi, zalewanie kawą, zgniatanie kartek czy zabranie dziennika pod prysznic - nie należy jednak rozumieć ich zbyt dosłownie ale jedynie jako podpowiedzi mające na celu wykorzystanie własnej wyobraźni do różnych form artystycznego wyżycia się i utrwalenia swoich stanów ducha, wrażeń i obserwacji z otaczającego świata. Każdy dziennik jest niepowtarzalnym dziełem jego twórcy oddając jego osobowość i postrzeganie rzeczywistości.

 

źródło opisu: http://keliber.pl/

źródło okładki: http://keliber.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 697
Kamila | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane

Chyba każdy z nas mazał po zeszycie, rysował po jego ostatniej kartce, numerował jego strony , doprawiał mu wzorów na okładce i sprawiał mu inne kreatywne destrukcje, robił to z nudów lub innych osobistych przyczyn. Teraz każdy z nas ma do dyspozycji całe 224 strony książki, która dosłownie prosi się o takie potraktowanie.
Tę pozycję dostrzegłam już spory czas temu dzięki mojemu chłopakowi, od razu mnie zainteresowała i stwierdziłam że jest bardzo oryginalna i zabawna i chcę ją mieć. Tak też po krótkim czasie zostałam właścicielką egzemplarza. Od razu przejrzałam całą książkę i stwierdziłam, jeszcze przed przeczytaniem wstępnych wskazówek autorki, że podpowiedzi co zrobić z daną stroną lub całą książką nie należy traktować dosłownie. Hmm... oczywiście można, ale mają one na celu pobudzenie większej kreatywności, więc osobiście miałam zamiar nie postępować szablonowo. Po dokładniejszym zapoznaniu się z książką, byłam pewna że dobrze myślałam, sama autorka zachęca do eksperymentów i dowolnej interpretacji, byle by UWAGA! Postępować zgodnie z poleceniem, co według mnie jest to oczywiście bardzo ważne, gdyż wtedy mają one sens.



Minęło trochę czasu i okazało się, że nie tylko parę osób zainteresowało się tą pozycją. Teraz chyba nie ma osoby, która choćby nie słyszała o "Zniszcz ten dziennik". W internecie można znaleźć różne interpretacje stron książki, niektóre są wręcz małymi dziełami sztuki, wymyślnymi napisami itp.np. słowa "wygnij grzbiet" napisane na kartkach książki niektórzy posiadacze ujęli rysunkiem kota z wygiętym grzbietem.

Głównym celem książki jest oczywiście obudzenie w nas twórczości, wyobraźni, pobudzenie kreatywności, zainspirowanie do nieszablonowych działań. Same polecenia są bardzo niekonwencjonalne, jak zgub stronę, sprzedaj stronę, wyślij tę książkę do siebie ... ale nic nie musimy! Jest to tylko nasz dziennik, miejsce w którym zrobimy wszystko tak jak chcemy, czym chcemy, kiedy chcemy, aż stanie się on unikatową niepowtarzalną pamiątką, w której zawsze możemy coś namieszać, dodać lub zmienić. Możemy mieć pewność że nikt na świecie nie będzie miał takiego samego dziennika jak my. Obserwujmy, szukajmy, wyjdźmy poza obszary książki, ona sama nas do tego namawia, nie jest to książka z którą usiądziemy i wypełnimy ją w pół godziny siedząc tylko przy biurku, szukajmy liści, zbierajmy nalepki po owocach, a może sami wpadniemy na coś równie szalonego, ale ciekawego. Nasza wyobraźnia nie ma granic, może sami będziemy po chwili mieć mnóstwo pomysłów i ten dziennik nam nie wystarczy... zaczniemy tworzyć coś swojego, właśnie o to chodzi. Może też tak mieliście że będąc dziećmi malowaliście strony kartek lakierami do paznokci, albo odciskaliście usta pomalowane pomadką na papierze, przystrajaliście strony kolorowymi papierkami, filcem itd. wszystko was inspirowało ? Dlaczego by nie oderwać się tak teraz od rzeczywistości. Mówi się że zamiast siedzieć przed telewizorem lub komputerem warto poczytać książkę, ale teraz jest jeszcze jeden świetny sposób, bardziej twórczy na spędzenie wolnego czasu w domu.
Inspiracji na rynku coraz więcej, pojawiają się kolorowanki dla dorosłych, łączenie kropek chyba najtrudniejsze jakie widziałam, oraz wychodzi coraz więcej książek podobnych do "zniszcz ten dziennik". Polecam to sto razy lepsze niż krzyżówka ;) A wracając do naszej autorki mam zamiar zaopatrzyć się w jej kolejną propozycję t.j "To nie książka". Wyszła też mini wersja dziennika, ale z paroma nowymi zadaniami "Zniszcz ten dziennik. Wszędzie". Po zagranicznych wydaniach widać że Keri ma w zanadrzu jeszcze inne książkowe pozycje, czekamy na jej polskie wydania, mam nadzieję że nie przestaną nas zaskakiwać.

Nie musisz mieć niesamowitego talentu plastycznego, ani masy pomysłów, wystarczy chęć a w chwilę możesz wyrazić swoje emocje. Po prostu weź tą książkę do ręki i zacznij tworzyć to co nasuwa ci się po przeczytaniu poleceń do głowy. Nie musisz wykonywać ich po kolei... otwórz wyobraźnię i rozkręć się wypełniając tą książkę jak tylko chcesz i CZYM, tylko chcesz! A może twoja destrukcja przerodzi się w sztukę ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miłość z kamienia. Życie z korespondentem wojennym

Lubię biografie, cenię i czytuję reportaże Wojciecha Jagielskiego, więc tę książkę chciałam przeczytać, gdy tylko telewizje śniadaniowe zaczęły o niej...

zgłoś błąd zgłoś błąd