Wyzwanie czytelnicze LC

Tysiąc imion

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Cykl: Kampanie Cienia (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
6,97 (160 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
43
7
44
6
34
5
13
4
4
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Thousand Names
data wydania
ISBN
9788378185420
liczba stron
638
język
polski
dodała
raven

Kapitan Marcus d’Ivoire, dowódca jednego z garnizonów cesarstwa vordonajskiego w koloniach, został przywódcą zdemoralizowanego oddziału, uparcie broniącego małej fortecy na skraju pustyni. Uciekająca przed przeszłością Winter Ihernglass zaciąga się do kolonialnej armii i zostaje awansowana. Losy obojga tych żołnierzy i wszystkich ich podkomendnych zależą od nowo przybyłego pułkownika Janusa...

Kapitan Marcus d’Ivoire, dowódca jednego z garnizonów cesarstwa vordonajskiego w koloniach, został przywódcą zdemoralizowanego oddziału, uparcie broniącego małej fortecy na skraju pustyni. Uciekająca przed przeszłością Winter Ihernglass zaciąga się do kolonialnej armii i zostaje awansowana. Losy obojga tych żołnierzy i wszystkich ich podkomendnych zależą od nowo przybyłego pułkownika Janusa bet Vhalnicha. Jednak lojalność Marcusa i Winter zostanie wystawiona na próbę, kiedy zaczną podejrzewać, że ambicje tajemniczego Janusa sięgają królestwa nieziemskich mocy, mogącego zmienić znany świat.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Rebis, 2014

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (591)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1352
Heisenberg | 2017-09-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Ciągle staram się szukać nowych autorów i nowych nazwisk w literackim świecie fantasy, i tym razem padło na Django Wexlera. W przedmowie autor pisze, że inspiracją do napisania „Tysiąca Imion” i pozostałych części tworzących cykl, była książka „The Campaigns of Napoleon”. I rzeczywiście, chyba książka o podbojach Bonapartego naprawdę pomogła. „Tysiąc Imion” to bardzo dobre militarne fantasy, które na pewno może spodobać się fanom Briana McClellana i jego „Trylogii Magów Prochowych”.
Napoleon podbijał Egipt, i tu mamy odzwierciedlenie tegoż, tyle tylko że zamiast Francuzów mamy wojska Vordanu, Egipt zostal zastąpiony przez Khandar, a Nil stał się rzeką Tsel. W takiej scenerii poznajemy dwójkę głównych bohaterów, kapitana Marcusa d’Ivoire oraz szeregowego/sierżanta/porucznika Wintera Ihernglassa – powieść jest pisana w trzeciej osobie, ale to właśnie z perspektywy tych postaci śledzimy całą historię. Jak wspomniałem wyżej, jest to książka z gatunku militarne fantasy, i chylę czoła...

książek: 368
Blue-eyedPassionate | 2017-09-01
Przeczytana: 2014 rok

Nigdy bym nie pomyślała, że połączeni fantastyki militarnej z elementami magii będzie, aż tak wciągające i zawładnie moim myślami przez kilka miesięcy.

Cudowny bohaterowie, szczególnie Winter, którą pokochałam od pierwszych minut.
Wyjątkowy świat, gdzie salwy muszkietów brzmią niczym pieśń.

Polecam tą książkę jako lekturę obowiązkową.

książek: 3431
Jabuilo | 2016-05-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wracamy do gry - jak powiedział Kochany Pan Jadłopodawca z KMN!
Książka letnia, nie rozgrzała moich popękanych kości, chociaż napisana poprawnie, a nawet z niejakim polotem. Typowy obecnie anglosaski nurt literatury nazywanej fantastyką w wydaniu miałkiej papki niewymagającej większej wyobraźni oraz zastanowienia. Czyta się i tyle. Generalnie rzecz się dzieje tak jakby w kolonii angielskiej gdzieś na Bliskim Wschodzie (taka baza geograficzna) na przełomie XVIII i XIX wieku, gdzie muszkiety oraz formacje wojskowe wykonujące manewry i ataki z wykorzystaniem muszkietów, bagnetów oraz dział ładowanych odprzodkowo są w modzie :) Oczywiście kapka magii i jakichś rytuałów - bo to przecież fantasy, w końcówce książki ma nam dać przedsmak rozwinięcia historii planowanej podobno na 5 tomów (!). Wątek prawie lesbijski - również obowiązkowy - zaczyna się rozwijać w postaci baby udającej faceta (bo przecież kobiety nie mogą służyć w armii), niechętnej do wojaczki ale oczywiście dającej radę w...

książek: 4204
eR_ | 2015-07-04
Przeczytana: 04 lipca 2015

Wielkie bitwy,w których nieugięci żołnierze maszerowali i pod ostrzałem z armat i muszkietów dokładnie wykonywali rozkazy.
Jednak rzeczywistość jest całkiem inna niż w pięknych opowieściach w których dobrzy zwyciężają,a niegodziwi skazani są na porażkę i uciekają z podkulonym ogonem.

Charakter powieści zmienia się z każdą przeczytaną stroną.
Na początku mamy do czynienia z czysto militarnymi wydarzeniami.
Bezlitosna pustynia i garstka żołnierzy-w większość żółtodziobów przeciwko znaczniej liczniejszej armii wroga.

Ci którzy liczyli na magię i tajemnicę nie będą zawiedzeni,jednak trzeba przebrnąć przez większą część książki by poczuć tą magię.Magia ta jest delikatnie zasugerowana przez autora i nie wpływa zbytnio na akcję całej powieści.Jest to magia zbliżona do demonologii i nekromancji.

Podsumowując książka ta jest nie tylko dla wielbicieli militariów,wielkich bitew i niekonwencjonalnych pomysłów,ale również dla fanów czystej fantasy.
Polecam, równocześnie dziękuję Domowi...

książek: 958
Marcin | 2014-11-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 listopada 2014

Naprawdę dobrze napisana fantastyka ze świata military fantasy czyli w tym przypadku mamy świat zasnuty dymem z muszkietów. Akcja dzieje się w dalekiej kolonii cesarstwa vordonajskiego Khandarze gdzie resztki armii kolonialnej bronią się przed Odkupicielami, fanatykami którzy podnieśli rebelie w całej kolonii. Jednymi z głównych postaci są Marcus d'Ivoire oraz Winter Ihernglass żołnierze kolonialni, ale także pułkownik Janus bet Vhalnich, który jest nowym głównodowodzącym który przypływa z posiłkami i jasnym celem zakończyć powstanie!! Ale czy na pewno jest to jego jedyny cel? Dostajemy powieść obfitującą w bitwy jak za czasów napoleońskich, zasadzki, fortele ale także magię i demony. Naprawdę dobrze napisana książka, z postaciami które skrywają wiele sekretów. Jak zwykle mały minusik za to, że jest to pierwszy tom a autor bez ogródek zapowiedział, że cała saga "Kampanii cieni" jest przewidywana na 5 tomów z czego do tej pory powstały dwa, więc czeka nas dłuuuuggggiieee czekanie...

książek: 348
Artur | 2017-04-02
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 28 marca 2017

Książka jest spora objętościowo i trzeba uważać aby na początku się nie zniechęcić gdyż akcja rozwija się dość powoli. Oczywiście ma to za zadanie naświetlić czytelnikowi całą sytuację z kilku różnych kątów widzenia, oraz w ramach spojrzenia poszczególnych postaci. Ma się wrażenie, że to takie preludium przed czymś większym, a biorąc pod uwagę, że to pierwszy tom w cyklu - to tak zapewne będzie.

Zaletą fabuły jest akcja w pustynnym i egzotycznym kraju, podobnym do północnej Afryki. Auta egzotyki i tajemnicy, innej wiary oraz jej aspektów dodaje naprawdę fajnego smaku. Mam niestety wrażenie, że nie do końca zostało to wykorzystane i zostały jeszcze spore pokłady możliwości.

książek: 69
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2014

Na krańcach imperium wybucha rebelia. Władzę przejmują Odkupiciele. Z odsieczą płyną już statki króla. Niedługo w świecie piasku i pyłu popłynie krew. Zagrzmią muszkiety i odezwie się magia. Nadchodzi Tysiąc Imion.

Ostatni z weteranów już dawno wycofali się z ogarniętego zamieszkami kraju, który przyszło im okupować. Uparcie bronią oni niedużej fortecy na skraju pustyni, tym samym ustępując pola rebeliantom spod znaku fanatyków religijnych.

Wśród obrońców znalazł się…

…dowódca jednego z garnizonów cesarstwa vordanajskiego, kapitan Marcus d’Ivoire. Nie ma on łatwego zadania, bo żołnierze są zdemoralizowani i wbrew pozorom słabo wyszkoleni. W to miejsce ulokowane na skraju Imperium posyła się tych, których król chce się z jakichś powodów pozbyć. Tak oto wszyscy ci, którzy nie są mile widziani w królestwie bronią ostatniego skrawka kolonii w oczekiwaniu na ratunek. Wśród nich jest i Winter Ihernglass, który, czy raczej, która zaciągnęła się do armii uciekając przed swoją...

książek: 579
OkiemMK | 2014-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Django Wexler to amerykański pisarz, który uwielbia wszelkiego rodzaju gry. Widać tę miłość do świata fantastyki, do strategii wojennych, w pierwszym tomie cyklu Kampanii cieni - Tysiącu imion. To opowieść spod znaku płaszcza i szpady, w której sztuka wojenna odgrywa ważną rolę. Powieść przedstawia dzieje żołnierzy vordonajskiego cesarstwa, którzy mają za zadanie bronić niewielkiej fortecy na wybrzeżu Khandaru. Ich losy zależą od świeżo mianowanego pułkownika Janusa bet Vhalnicha, który jest osobowością barwną i nieodgadnioną. Kapitan Marcus d'Ivoire oraz uciekająca przed przeszłością Winter Ihernglass, będą musieli stoczyć nie jedną bitwę i poprowadzić swoich podkomendnych, choćby w paszczę lwa, i świat nieziemskich mocy istniejących w przedstawionej rzeczywistości. Co jest prawdziwym celem tej wojny? Jak rozłożą się siły w tej rozgrywce?
Tysiąc imion to fantastyka, która zawiera w sobie elementy magii, jednak ustępują one miejsca wydarzeniom okołowojennym, które ukazują każdy...

książek: 355
Jola | 2016-09-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, REBIS
Przeczytana: 18 września 2016

Przed sięgnięciem po "Tysiąc imion" nie czytałam żadnych recenzji, nie wiedziałam więc, czego tak naprawdę się spodziewać. Z okładki dowiedziałam się, że inspiracją dla autora była kampania Napoleona w Egipcie (super!) oraz "Gra o Tron" (eee tam, zwykły chwyt marketingowy, żadnych takich inspiracji się w powieści nie dopatrzyłam. I dobrze, bo nie lubię, jak jedna książka próbuje naśladować drugą). Jak zaczęłam czytać "Tysiąc imion", miałam za to skojarzenia z "Czarną Kompanią", pewnie z powodu militarnego stylu, opisu obozu, musztry etc. Skojarzenie to było jak najbardziej pozytywne i dzięki niemu książka wciągnęła mnie już od samego początku.

Warto wspomnieć o bohaterach wykreowanych przez autora, którzy (w większości) są różnorodni, barwni, budzący sympatię oraz zapadający w pamięć. Najpierw poznajemy Marcusa, weterana i kapitana budzącego lojalność podwładnych, który znany jest ze swojej pogardy wobec szlachetnie urodzonych; później poznajemy Winter, żołnierkę udającą...

książek: 274
zuzankawes | 2015-01-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Jeśli szukacie powieści nurtującej, która łączyć będzie ze sobą elementy realne z fantastyką, do tego z przygodą i wątkami sensacyjnymi, polecam serdecznie powieść Tysiąc Imion Django Wexlera. To debiut, a zarazem pierwszy tom cyklu Kampanie Cienia, który myślę wśród fanów fantastyki słusznie budzi nadzieję na dalszą, równie dobrą kontynuację.
Książka, którą określić można dość dziwnym mianem militarnej fantasy, rozbudziła u większości czytających pozytywne odczucia. Podobnie było i ze mną. Historia Marcusa d’Ivoire’a dowódcy zdemoralizowanego vordanajskiego oddziału oraz Winter Ihernglass, kobiety ukrywającej się w armii w męskim rzecz jasna przebraniu, wzbudziła moje spore zaciekawienie. Wielka to zasługa jeszcze i trzeciego bohatera tej historii, intrygującego i irytującego dowódcy wymienionej dwójki, Janusa Vhalnicha.
Początkowo fabuła wydaje się zagmatwana, ale z czasem rozwój wydarzeń pozwala naświetlić wiele spraw, choć i tak ciągle pozostanie przed czytelnikiem wiele...

zobacz kolejne z 581 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd