Hyperion

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Hyperion (tom 1) | Seria: Artefakty
Wydawnictwo: Mag
8,29 (4452 ocen i 410 opinii) Zobacz oceny
10
886
9
1 348
8
1 078
7
732
6
242
5
93
4
32
3
26
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Hyperion
data wydania
ISBN
9788374805575
liczba stron
624
słowa kluczowe
Artefakty
język
polski
dodał
Mariusz

W obliczu zbliżającej się nieuchronnie międzygalaktycznej wojny na planetę Hyperion przybywa siedmioro pielgrzymów: Kapłan, Żołnierz, Uczony, Poeta, Kapitan, Detektyw i Konsul. Mają za zadanie dotrzeć do mitycznych grobowców, by znaleźć w nich budzącą grozę istotę. Zna ona być może metodę, która pozwoli zapobiec zagładzie całej ludzkości. Każdy z pielgrzymów może przedstawić jej swoją prośbę,...

W obliczu zbliżającej się nieuchronnie międzygalaktycznej wojny na planetę Hyperion przybywa siedmioro pielgrzymów: Kapłan, Żołnierz, Uczony, Poeta, Kapitan, Detektyw i Konsul. Mają za zadanie dotrzeć do mitycznych grobowców, by znaleźć w nich budzącą grozę istotę. Zna ona być może metodę, która pozwoli zapobiec zagładzie całej ludzkości. Każdy z pielgrzymów może przedstawić jej swoją prośbę, lecz wysłuchany zostanie tylko jeden. Pozostali będą musieli zginąć.

 

źródło opisu: mag.com.pl

źródło okładki: mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 124
Sebastian | 2017-07-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 lipca 2017

Dawno nie czułem takiej antypatii i zawiedzenia. Przyznam, że kompletnie nie rozumiem ilości pozytywnych recenzji, jak i ich treści. Ale zacznijmy, klasycznie, od początku.
Liczyłem, że będzie to świetna książka. Oceny wyjebane w kosmos, wszyscy mi ją polecali. Kolejnym faktem, który popychał mnie w stronę Hyperiona jest to, że jestem anglistą, do tego zajmuję się literaturą. Wszystkie swoje prace pisałem o SF i sztucznej inteligencji. Co więcej, uwielbiam Opowieści Kantebryjskie, na których bazowania jest konstrukcja fabuły.

Powieść, a zasadniczo zbiór opowiadań, ma konstrukcję szkatułkową. Fascynacja Simmonsa angielską literaturą widoczna jest gołym okiem. Raz, że pomysł zerżnięty z Opowieści (to się ceni; jak rżnąć, to od najlepszych), to do tego przez całość czytelnik atakowany jest wierszami, głównie Keatsa. Książka nagrodzona została dwiema bardzo prestiżowymi nagrodami i wydaje mi się, że otrzymała je tylko dlatego, ze bazowana jest na kanonie literackim. Nic więcej mi w tej książce nie podpowiadało, że może być nagradzana.

Opowiadania są bardzo zróżnicowane. Pierwsze, opowieść duchownego, jest po prostu dziełem sztuki. Bardzo wciąga, narracja mistrzowska. Tutaj, rzeczywiście, można połasić się o jakąkolwiek interpretację. Reszta cierpi na coś, co kiedyś nazwałem "syndromem pierwszego tomu". Jest tylko gorzej. Raz, ze opowiadania konstruowane są w taki sposób, ze wprowadzenie zajmuje co najmniej połowę tekstu, to do tego niektóre z nich były tak bardzo niewciągające, ze musiałem czytać paragrafy wzrokowo. Połowę opowieści żołnierza można wyrzucić do kosza. Co więcej, całość cierpi na przegięty patos. Ja rozumiem, ze sf to gatunek, który bazuje na byciu nierealnym, ale ja osobiście wolę, żeby sf było opowieścią o ludziach, którzy są zwyczajni i ludzcy, a elementem "nierealizmu" była nadzwyczajna technologia, przyszłość, inne społeczeństwa, rasy... Tutaj typowe jest np to, ze potwór morduje, bo ktoś pisze o nim wiersz. Patos maximus

Postacie, pomimo tego, ze przeżywają życiowe dramaty, ekscesy i miłości, wydają mi się zupełnie papierowe. Do żadnej z nich nie pałałem jakimkolwiek uczuciem poza znudzeniem. Ich rozbudowanie sięga smutku, ewentualnie miłosnego seksu czy złości. Nikt z nich nie przeżyje żadnego konkretnego objawienia czy zmiany pomimo tego, że mają ku temu powody. Zero plot twistu. Nuda.

Fabuła nie istnieje. Ogólny zarys jest taki, ze jest taki boss, Dzierzba. I on jest zły, ale świat się kończy, bo wojna i zło, to może uda mu się nas uratować. No to zbieramy drużynę, wysyłamy ich do bossa i liczymy na najlepsze. Cała fabuła poza "szkatułką" ogranicza się do "ok, to ten skończył opowieść. Zmieniamy środek transportu, idziemy spać. Wstajemy, automatyczny transport prowadzi nas dalej i kolejny nieinteresujący frajer zabiera się za opowieść". Każde interludium zajmuje może trzy strony. Protagoniści (uhh, aż boli mnie nazywanie ich w ten sposób) nie napotkają prawie żadnych przeszkód. Cała ich droga istnieje po to, żeby istniała.

Irytujące tez zaczynają być wiersze i fascynacja autora. Możliwe, że spowodowane jest to tym, że wiersze te znam jeszcze ze studiów licencjackich i mam ich zwyczajnie dość, ale osobiście wydaje mi się, ze wpychanie ich w fabułę jest zwyczajnie pompatyczne i zbyteczne. Do tego, jak już wspomniałem, z czasem irytujące. To zachowanie tego samego typu, co autorów, instytucji kulturowych i /autorytetów/, ktre na siłę wpychają ludziom poślednią poezję pseudoartystów, bo się nie sprzedają i CZEBA CZYTAĆ KSIUNŻKI! Fakt, Keats nie jest pośledni, ale jest wpychany na siłę.

Zmuszałem się do skończenia tej pozycji. Srogo się zawiodłem. Większość pozytywnych opinii można streścić jako "wspaniała wizja autora. Przyszłość, niesamowite uniwersum". Bardzo dziecinne podeście do tematu - pozycja w takim razie dobra jest dla osób, które w SF szukają oderwania od rzeczywistości i niestworzonych światów. Takie bajki dla dorosłych, którzy wstydzą się przyznać, że nadal ich to kręci. Mnie z kolei opisy kolejnych, epizodycznych i nic nieznaczących lokacji irytowały i nudziły. Szczerze odradzam pozycję osobom, które nie lubią pompatyczności, papierowości i zwyczajnej, na siłę wpychanej wizji. Podobno książkę można interpretować - ja uważam, ze to mocna przesada. Jeśli ktoś szuka interpretacji, to polecam Lovecrafta albo Dicka.

Aha, zapomniałbym. Fabuła kończy się wraz z ostatnim opowiadaniem. Główny wątek nie posunął się o krok od początku /powieści/. Skręca mnie na myśl, że żeby dowiedzieć sie, czy cykl w ogole jest coś wart muszę przeczytać drugi tom, który jest dłuższy. Polecam cały 1 tom POMINĄĆ

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wampir z M3

Jako człowiek urodziny w wolnej Polsce komunę znam wyłącznie z lekcji historii, opowieści krewnych oraz kilku komediowych filmów. Natomiast z twórc...

zgłoś błąd zgłoś błąd