Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzień, w którym umarłam

Wydawnictwo: HarperCollins
7,54 (491 ocen i 81 opinii) Zobacz oceny
10
76
9
74
8
96
7
119
6
73
5
34
4
13
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327609090
liczba stron
384
język
polski
dodała
Mirror_of_soul

Nic nie jest takie, jakim się wydaje. Zdarza się, że koniec to dopiero początek. Dla Diletty Mair wszystko zmieniło się drugiego października dwa tysiące trzeciego roku. Wtedy zrozumiała, że naprawdę istnieje życie po śmierci. Że anioły mają niewiele wspólnego z jej wyobrażeniami, a zamieszkane przez demony piekło jest czymś jak najbardziej rzeczywistym. Drugi października dwa tysiące...

Nic nie jest takie, jakim się wydaje.
Zdarza się, że koniec to dopiero początek.

Dla Diletty Mair wszystko zmieniło się drugiego października dwa tysiące trzeciego roku. Wtedy zrozumiała, że naprawdę istnieje życie po śmierci. Że anioły mają niewiele wspólnego z jej wyobrażeniami, a zamieszkane przez demony piekło jest czymś jak najbardziej rzeczywistym.
Drugi października dwa tysiące trzeciego roku okazał się dniem innym niż wszystkie.
Tego dnia Diletta Mair umarła.

Czasem niebo budzi strach, a wspólny język łatwiej znaleźć z demonami.
Szczególnie, gdy stajesz się jednym z nich.

 

źródło opisu: http://harlequin.pl/ksiazki/dzien-w-ktorym-umarlam

źródło okładki: http://harlequin.pl/ksiazki/dzien-w-ktorym-umarlam

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 681
Grace Holloway | 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2015 rok

Gdy zaczęłam czytać „Dzień, w którym umarłam” zaczęły pojawiać się pierwsze skojarzenia z „Demonami” Lisy Desrochers czy trylogią „Blask” Alexandry Adornetto, w którym to anioły i demony walczą o dusze oraz nie wszystko wydaje się być takie jakie myślimy, że jest.

Diletta Mair już za życia jest wyjątkową osobą, ponieważ widzi duchy. Przeciętnej urody dziewczyna nie zwraca na siebie uwagi, uczy się dobrze i pragnie wieść normalne życie. Jej skromność, wrażliwość i strachliwość bardzo przeciwstawia się z drugą główną postacią. Alois to „okrutny, zarozumiały, wyniosły, arogancki, zimny, dumny, bezwzględny, porywczy, bezduszny, nieczuły, powierzchowny, pyszny, egocentryczny” demon jakiego można tylko sobie wymyślić. Bohaterowie docinają sobie w dużej ilości i czasami wywoływał to uśmiech na mojej twarzy. Jednak także brakowało mi czegoś przy kreacji postaci a zwłaszcza przy Diletcie, gdyż dziewczyna bardzo szybko przechodzi z jednej rzeczywistości do drugiej i nie za bardzo rozpacza po śmierci, a także to, że jest tak przerażona wszystkim i non stop płacze.

Narracja w książce jest naprzemienna. Raz obserwujemy Dilettę, by w połowie rozdziału przejść do Aloisa. Autorka robiła to dosyć płynnie. Fajnie było poznać opowieść z perspektywy dwóch stron. Jak na debiutancką książkę to muszę przyznać, że autorce udało się wykreować dosyć ciekawy świat. Anioły jako te złe, a demony nie do końca dobre, ale o wiele lepsze niż „ptaszydła” jak je nazywają i z którymi muszą walczyć. Świat podziemy także został przedstawiony w interesujący sposób, z całą tą hierarchią. Gdy myślałam, że Belén Martínez Sánchez mnie już niczym nie zaskoczy, potrafiłam nieźle się zdziwić.

Muszę przyznać, że najbardziej irytującą sprawą w całej książce było chyba tłumaczenie, ponieważ w żadnej powieści jeszcze nie znalazłam aż tylu razy słowa „bynajmniej”, które pojawia się notorycznie, tak jakby nie można było go zastąpić jakimś innym.

Książka nie jest czymś wybitnym i jak już pisałam wcześniej można mieć wrażenie, że już się to gdzieś czytało, ale potrafiła mnie wciągnąć w swój świat. Lekki język, momentami szybka akcja powoduje, że czyta się ją szybko. Powieść dla fanów paranormal romace oraz aniołów i demonów pod różnymi postaciami (do których ja też się zaliczam).

http://magiczneksiazki.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Egzekutor

Po przeczytaniu pierwszej części przygód Roberta Huntera, postanowiłam jak najszybciej znowu spotkać się z twórczością Chrisa Cartera. Najbardziej bał...

zgłoś błąd zgłoś błąd