Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księżniczka z lodu

Tłumaczenie: Inga Sawicka
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 1) | Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,93 (4847 ocen i 479 opinii) Zobacz oceny
10
299
9
390
8
842
7
1 640
6
971
5
448
4
108
3
101
2
24
1
24
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Isprinsessan
data wydania
ISBN
9788375541052
liczba stron
424
słowa kluczowe
literatura szwedzka
język
polski

Inne wydania

W niewielkiej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji, wśród małej, zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą – w jednym z domów odkryto zwłoki młodej kobiety. Początkowo wszystko wskazuje na samobójstwo, okazuje się jednak, że Alex została zamordowana. Prywatne śledztwo rozpoczyna Erika Falck – pisarka i przyjaciółka Alex z dzieciństwa, do której dołącza...

W niewielkiej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji, wśród małej, zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą – w jednym z domów odkryto zwłoki młodej kobiety. Początkowo wszystko wskazuje na samobójstwo, okazuje się jednak, że Alex została zamordowana. Prywatne śledztwo rozpoczyna Erika Falck – pisarka i przyjaciółka Alex z dzieciństwa, do której dołącza miejscowy policjant Patrik Hedström.



Księżniczka z lodu to doskonałe studium psychologii zbrodni. Jednak książka nie ogranicza się jedynie do intrygi kryminalnej. Jest to także powieść obyczajowa z ciekawie nakreślonymi postaciami i interesującym obrazem szwedzkiej prowincji. To mocna strona powieści, która oprócz Szwecji odniosła wielki sukces także we Francji, gdzie trwają przygotowania do produkcji filmu.



Pierwsze wydanie Księżniczki z lodu ukazało się w 2003 roku. Od tamtej pory Camilla Läckberg wydała już sześć kryminałów, w których czytelnicy spotykają się z policjantem Patrikiem Hedström i pisarką Eriką Falck oraz mieszkańcami małej miejscowości w pobliżu Göteborga.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czarna Owca, 2009

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

książek: 0
| 2012-07-24
Na półkach: Przeczytane

Po przeczytaniu Trylogii Larssona przepełniło mnie uczucie żalu, wywołane faktem, iż więcej części Millennium nie będzie. Jednak nie czekając długo, postanowiłam sięgnąć (niejako na otarcie łez) po kolejną skandynawską sagę kryminalną. Wybrałam Camillę Lackberg - okrzykniętą (ciekawe przez kogo?) objawieniem i królową szwedzkiego kryminału. I... moje uczucie żalu i niedosytu tylko się spotęgowało.

"Księżniczka z lodu" to nic innego jak lekkie czytadło na długą podróż pociągiem czy samolotem. Tekturowi bohaterowie, którzy zamiast intrygować - irytują. Irytują przewidywalnością zachowań, sztampowością - są postaci jednoznacznie białe i jednoznacznie czarne. Lacberg nie pokusiła się o stworzenie intrygujących rysów psychologicznych.

Akcja od początku do końca nuży. Finał jest przewidywalny właściwie od początku i to nie tylko dla fanów kryminałów.

Trudno nie odnieść wrażenia, że książka dedykowana jest dla kobiet, które poszukują czegoś lepszego niż Harlequiny czy Paulo Coelho - choćby przez nawiązania do Bridget Jones. Lackberg jakby nie mogła się zdecydować czy pisze kryminał, czy powieść obyczajową.

Wielość wątków skonstruowana jakby na siłę, bez większych związków. Ciąg zdarzeń i powiązania między nimi łączą się tak gładko, sprawnie a zarazem nieprzekonująco, że po lekturze trudno nie odnieść wrażenia, że zostało się wyrolowanym.

Reasumując - nie takie kryminały chcę czytać. "Księżniczka z lodu" to nudna, stereotypowa książka o miłości, przemocy i nudnym wątku kryminalnym. Przewidywalna.

Tak, wiem, że to debiut (swoją drogą napisany na kursie pisania kryminałów), więc nie można wymagać od niego cudów. Ale np. "Ptasznik" Mo Hayder jest dowodem, że da się zadebiutować z impetem.

Nie rozumiem fascynacji tłumów Panią Camillą (chyba tłumu kobiet). Nie ufajcie więc statystykom, czytajcie to, co podpowiada wam serce, a nie nakład egzemplarzy.

Na przekór wszystkiemu, sięgnę po kolejną część sagi Lackberg, "Kaznodzieję". Z ciekawości. Ale nie tak prędko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Piękni dwudziestoletni

Dla mnie, osoby urodzonej w 1991 r., była to nie tylko opowieść o człowieku z niebagatelnym życiorysem nagiętym i zarazem uformowanym przez komun...

zgłoś błąd zgłoś błąd