Pod pogańskim sztandarem. Dzieje tysiąca wojen Słowian połabskich od VII do XII wieku

Seria: Wojny wikingów i Słowian
Wydawnictwo: Erica
7,4 (55 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
7
8
19
7
17
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364185588
liczba stron
360
język
polski
dodał
welesxxi

Wojny na lądzie i morzu, pirackie najazdy, łupieżcze wyprawy - tak wyglądał dzień powszedni Słowian połabskich, najżarliwszych pogan Środkowej Europy. Walczyli ze wszystkimi sąsiadami: prącymi na wschód Niemcami, duńskimi i norweskimi wikingami, wojami polskiego księcia Mieszka I. Pod pogańskim sztandarem omawia dzieje ludów, o których mało kto dziś pamięta, choć przez całe wczesne...

Wojny na lądzie i morzu, pirackie najazdy, łupieżcze wyprawy - tak wyglądał dzień powszedni Słowian połabskich, najżarliwszych pogan Środkowej Europy. Walczyli ze wszystkimi sąsiadami: prącymi na wschód Niemcami, duńskimi i norweskimi wikingami, wojami polskiego księcia Mieszka I. Pod pogańskim sztandarem omawia dzieje ludów, o których mało kto dziś pamięta, choć przez całe wczesne średniowiecze odgrywały ważną rolę w naszym regionie kontynentu. O Słowianach zwanych połabskimi, gdyż mieszkali od Odry "po Łabę" na zachodzie. Zasiedlili te tereny w stuleciach VI?VII, a w wieku XII kres ich niezależności położyły z jednej strony Niemcy, z drugiej Dania, a z trzeciej Księstwo Zachodniopomorskie. Bronili się zaciekle, skupieni pod znakami pogańskich bogów, którzy mieli ich uchronić przed chrześcijańską nawałą. Artur Szrejter skupia się na historii politycznej Połabian, ale ukazuje też początki ich miast handlowych, rolę wieców i kapłanów pogańskich, związki z wikingami czy najdalszy zasięg osadnictwa Słowian Zachodnich w Niemczech i Skandynawii. Opracowanie ma formę jasno skonstruowanego i czytelnego "przewodnika" po dziejach poszczególnych ludów Połabia.

 

źródło opisu: Erica

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
anetapzn | 2014-11-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 28 listopada 2014

Pod pogańskim sztandarem, to 2. tom świetnej, dopracowanej w każdym calu serii Wojny Wikingów i Słowian).
Przyznam się szczerze, że książka ta przybyła do nas specjalnie dla mojego męża. Chociaż pasjonuje mnie historia jako taka, to jednak nie cała. Wydarzenia militarne, bitwy, wyprawy wojenne, to jednak pasja mojego małżonka. W związku z tym byłam przekonana, iż po Pod pogańskim sztandarem nie sięgnę. Gdy mąż skończył lekturę mówi - przeczytaj, spodoba ci się. Zabrałam się za książkę, jak przysłowiowa żaba do jeża. I wielkie zaskoczenie. Pozytywne oczywiście. Ale po kolei.
Podobnie, jak w poprzedniej części autor snuje opowieść o wiekach średnich, o pasjonujących wątkach historii okresu, gdy na naszych ziemiach panowali Mieszko I i jego następcy. Jednak tym razem serwuje nam coś zupełnie innego. Ale absolutnie nie oznacza to, że gorszego. Powiedziałabym nawet, że wręcz przeciwnie.
Snując swoją opowieść postępuje bowiem jak rasowy archeolog, a nie tylko historyk. Jest to opowieść oparta nie na suchych faktach historycznych, a na interpretacji archeologicznych artefaktów i źródeł pisanych. Na podstawie wysnutych z nich wniosków Szrejter niezwykle ciekawie i konkretnie przybliża nam historię Słowian połabskich, ich genezę, rozwój, ramy chronologiczne dot. konkretnych plemion, kulturę materialną, sylwetki plemiennych władców, kontakty z innymi ludami, trudno dostępne grody, najważniejsze dla tych plemion miejsca, podboje (a było walk i podbojów bez liku). Tym samym odgrywa rolę badacza, detektywa, ale i cierpliwego nauczyciela, który pozwala czytelnikowi pomyśleć i dojść samodzielnie do niektórych wniosków. Także jestem archeologiem z wykształcenia (chociaż w zawodzie nie pracowałam) i pamiętam jaką przyjemność i satysfakcję sprawia tego typu postępowanie i praca. Autor językiem lekkim, zrozumiałym nawet dla historycznego laika prezentuje nam dzieje plemion, o których przypominamy sobie tylko w chwili omawiania ich na lekcjach historii. Bo któż z nas na co dzień pamięta o plemionach wieleckich, serbskich, łużyckich i wielu, wielu innych. Gdzieś tam coś w pamięci kołacze, ale zdawkowo i nie u wszystkich. Szrejter ową pamięć wskrzesza i zdecydowanie rozszerza naszą wiedzę wypełniając jej wielkie luki.
Książka mimo naukowej treści, napisana jest językiem niezwykle przystępnym. Jednak nie ukrywam, iż odmienność tomu 2. od 1. może odrobinę zniechęcać potencjalnych czytelników. Zupełnie niepotrzebnie. Mimo naukowego podejścia do tematu, jest to pozycja porywająca, wciągająca i serwująca wiele informacji oraz ciekawostek. Sprawia to, iż 360 stron czyta się w mgnieniu oka. Ja ją wręcz połknęłam mimo, że treść przedstawiona jest w kontekście podbojów, walk, bitew, które jak wspomniałam na początku, nie są moją wielką pasją. Fakt, iż od lektury nie mogłam się oderwać, świadczy najlepiej o tym, jak dobrze autor wykonał swoją pracę, której była niesamowita wprost ilość. Już od pierwszej strony rzuca się w oczy, że tematyka zawarta w książce jest jego pasją. Wspaniałym jest, gdy ową pasję, gromadzone latami materiały można przekuć na coś bardziej wymiernego, jak np. doskonale opracowana książka.
Wspomniałam o ciekawostkach. Umieszczone są one w specjalnych ramkach. Dowiemy się z nich wielu nietypowych informacji dot. plemiona Słowian połabskich. Sprawią one, iż nawet osoby z dystansem podchodzące do słowiańskiej tematyki, zainteresują się nią.
Całość uzupełniona jest wieloma aneksami, tablicami genealogicznymi, kilkoma mapkami, umieszczone u dołu strony liczne przypisy (ogromny plus, nienawidzę zaglądania do przypisów umieszczonych na końcu książki) oraz bibliografią pozwalającą osobom wyjątkowo zainteresowanym tematyką sięgnąć po kolejne pozycje. Jak ja lubię czytać tego typu książki:).
Powtórzę za autorem: (...) Historia to nie tylko dzieje zmieniających oblicze świata podbojów, wynalazków, cywilizacyjnych przełomów i odkryć geograficznych. Obok tej Wielkiej Historii istnieje też inna - "mniejsza", słabo znana, o której nie naucza się w szkołach. (...)
Zachwycamy się historią antycznego Rzymu, Anglii Tudorów, Francji Ludwików etc. A jak się okazuje słowiańskie dzieje są nie mniej pasjonujące, a do tego nasze.
Po tak wspaniałej lekturze pozostaje nam obojgu (mnie i mężowi) czekać na kolejny tom.
Warto także wspomnieć o dopracowanej w każdym calu stronie edytorskiej. Książka jest wydana na doskonałym papierze, okładka idealnie oddaje treść pozycji, a dodatkowo jest twarda i lakierowana. Pięknie oba tomy wyglądają na półce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nieznośny ciężar tajemnic

Książka fajna. Tylko nagle rozwija się wątek miłosny tak nie wiadomo skąd... Takiebjest moje zdanie. Brakuje mi właśnie więcej o tym jak sie pozawali...

zgłoś błąd zgłoś błąd