Kamień na kamieniu

Seria: Proza
Wydawnictwo: Znak
8,14 (1612 ocen i 148 opinii) Zobacz oceny
10
318
9
429
8
355
7
331
6
96
5
53
4
10
3
13
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324009183
liczba stron
528
język
polski

Wznowienie jednej z najważniejszych powieści Wiesława Myśliwskiego, uznawanej za zwieńczenie tak zwanego nurtu wiejskiego. Burzliwe losy Szymona Pietruszki i jego brata, Michała, są punktem wyjścia do opowieści o polskiej wsi jej zawiłej historii i odchodzącej w przeszłość tradycji. Jak zawsze u Myśliwskiego najistotniejszy jest jednak wymiar symboliczny, w który zostajemy wprowadzeni od...

Wznowienie jednej z najważniejszych powieści Wiesława Myśliwskiego, uznawanej za zwieńczenie tak zwanego nurtu wiejskiego. Burzliwe losy Szymona Pietruszki i jego brata, Michała, są punktem wyjścia do opowieści o polskiej wsi jej zawiłej historii i odchodzącej w przeszłość tradycji. Jak zawsze u Myśliwskiego najistotniejszy jest jednak wymiar symboliczny, w który zostajemy wprowadzeni od pierwszych zdań: "Wybudować grób. To się tylko tak mówi. A kto nie budował, nie wie, co taki grób kosztuje. Choć grób, mówią, też dom, tylko że na tamto życie. Bo wieczność nie wieczność, ale swój kąt powinien człowiek mieć”

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2008

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 280
Adam | 2017-08-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 sierpnia 2017

„- Myśliwskiego Kamień na kamieniu czytasz? Nie ma tam przecież brawurowej akcji, namiętnej miłości, sensacji. To wypociny o wsi, tej dechami zabitej, śmierdzącej gnojem i chłopem w gumowych chodakach”.
Jak widać nie jest to książka dla każdego z nas, do takiej prozy trzeba dorosnąć.
Mnie trochę przypomniała Chłopów – Reymonta. Chłopską miłość do ziemi, do zwierząt.
Oczami wyobraźni widziałem wozy ze snopkami stękające na drodze. „Czasem ktoś krzykną, wio! Czasem koń zazgrzytał podkową o kamień. Komuś rozwora ocierała, popiskiwały nienasmarowane osie, podzwonił naszelnik u dyszla”. Dla młodszego pokolenia to już historyczna wiedza o codzienności polskiej powojennej wsi i jej tradycjach. A ja pamiętam jeszcze zapach babcinego chleba, trud z jakim go wypiekała. A gdy kromka spadła na podłogę babcia podniosła ucałowała i do woreczka schowała.
Polubiłem Szymka i razem z nim wędrowałem przez dziewięć rozdziałów tej pięciuset-stronicowej powieści. Zetknąłem się z tradycją, religią, zabobonami, wspomnieniami z wojny i PRL owską rzeczywistością. Dowiedziałem się, że „szczęścia należy szukać w sobie a nie naokoło. Że nikt go człowiekowi nie da, jak sam sobie go nie da. Że szczęście jest nieraz bliziutko, może w tej ubogiej izbie, gdzie się całe życie żyje, a ludzie Bóg wie gdzie go szukają”.
Dużo tu o życiu, o tym, że „nie zawsze się żyje tak, jak by człowiek chciał tylko jak musi człowiek”. U Myśliwskiego słychać nawet jak drzewo stęka, jak kamień echo wydaje i można zobaczyć jak „zmierzch oknami się garnął”. Autor posiada wyjątkowy talent, barwny język pokazujący naszą polszczyznę. Wszystko to sprawiło, że wracałem do przeczytanych rozdziałów. Tak, niektóre czytałem po raz drugi, myślę, że i tak wrócę jeszcze nie raz, by zasmakować kolejne prawdy o życiu. Mało napisałem o fabule, ponieważ tej książki nie da się streścić, ją trzeba przeczytać i zobaczyć jak to naprawdę było z budową tego grobu.
"Wybudować grób. To się tylko tak mówi. A kto nie budował, nie wie, co taki grób kosztuje. Choć grób, mówią, też dom, tylko że na tamto życie. Bo wieczność nie wieczność, ale swój kąt powinien człowiek mieć”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
365 dni

Tak się wszyscy złe wypowiadają o tej książce , a w księgarniach na kazdej wystawie . Wiec musiałam sprawdzić . W skrócie nie jest aż taka zła , ksią...

zgłoś błąd zgłoś błąd