Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powód, by oddychać

Tłumaczenie: Ernest Kacperski
Cykl: Oddechy (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria
8,08 (3033 ocen i 419 opinii) Zobacz oceny
10
785
9
630
8
644
7
490
6
237
5
123
4
53
3
38
2
20
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Reason to Breathe
data wydania
ISBN
9788372294166
liczba stron
494
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsza z trzech części chwytającej za serce i pełnej trudnych emocji serii dla dziewcząt pt. Oddechy. Gdy Emma wraca do miejsca, które nazywa domem, bo nie ma żadnego innego, o którym mogłaby tak myśleć, nigdy nie wie, co ją tam spotka. Tylko wyzwiska? A może bolesne uderzenia? Ile kolejnych ran i siniaków będzie musiała skrywać pod długimi rękawami? Dlatego Emma nie ma przyjaciół i robi...

Pierwsza z trzech części chwytającej za serce i pełnej trudnych emocji serii dla dziewcząt pt. Oddechy.

Gdy Emma wraca do miejsca, które nazywa domem, bo nie ma żadnego innego, o którym mogłaby tak myśleć, nigdy nie wie, co ją tam spotka. Tylko wyzwiska? A może bolesne uderzenia? Ile kolejnych ran i siniaków będzie musiała skrywać pod długimi rękawami?

Dlatego Emma nie ma przyjaciół i robi wszystko, by mieć jak najlepsze wyniki w nauce – marzy o dniu, w którym będzie mogła wyrwać się z tego piekła.

Tylko jedna osoba zna jej tajemnicę. Ale jest jeszcze ktoś, kto bardzo pragnie się do niej zbliżyć. Emma jednak za wszelką cenę chce tego uniknąć. Chociaż to rozrywa jej serce na kawałeczki.

Poruszająca historia o próbie normalnego życia za wszelką cenę… i o miłości, która pozwala w końcu zaczerpnąć powietrza.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 235
Księgoteka | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane

zapraszam na bloga > http://ksiegoteka.blogspot.com/2015/11/42-powod-by-oddychac.html

Ostatnimi czasy bardzo głośna książka, czy w ogóle seria z gatunku young adult zawładnęła sercami nastolatek i nie tylko. Również wśród dojrzałych czytelniczek zrobiła niezłą karierę. Być może dlatego, że łączy w sobie cechy popularnej literatury non-fiction i lekkiego romansu, a te dwa elementy zawsze łatwo się łączą i dobrze sprzedają.

Główna bohaterka, Emma (lub, jak kto woli, Emily) to szesnastolatka, która przeżyła zdecydowanie za dużo jak na swój wiek – śmierć ojca i odrzucenie ze strony matki spowodowały, że reszta jej drogi ku dorosłości została zdominowana przez skrajnie apodyktyczną Carol. Zamieszkanie u wujostwa na czas szkoły średniej stało się horrorem, wiążącym całe istnienie Emmy. Bohaterka pozostała bez szans na normalne funkcjonowanie wśród rówieśników, nie wspominając o mocno nadwyrężonej psychice. Wskutek tych zdarzeń, Emma zaczęła uciekać się do środków, pomagających jej wydostać się z matni życia w piekle – skupiła się na nauce i szkolnych zajęciach dodatkowych.
Oczywiście nie mogło zabraknąć tu wątku miłosnego, bez którego literatura młodzieżowa nie byłaby tym samym. Pojawia się Evan, czyli miłość zakazana, zależna nie od niego, nie od Emmy, a jedynie od Carol, przejmującej kontrolę nad życiem dziewczyny.

„Moim sposobem na życie było trzymanie nerwów na wodzy, dławienie w sobie emocji i ich wypieranie.”

Co przede wszystkim składa się na wartość książki, to właśnie fabuła. Według mnie, do złudzenia przypomina chociażby tą z „Eleonora & Park” z kilkoma różnicami, ale minimalnymi i niezbyt znaczącymi. Nieważne jak świetny okaże się pomysł, powielanie go zawsze okaże się chybionym strzałem, bo ileż można czytać jedną i tą samą historię? Nie chcąc odbierać autorce indywidualizmu, trzeba wspomnieć, że „Powód by oddychać” został wydany wcześniej niż „Eleonora & Park”. Jednakże wcześniej powstało multum pozycji o podobnej lub tej samej tematyce, kilka przeze mnie już przeczytanych, kilka do nadrobienia. Dla zainteresowanych – mogę podzielić się tytułami.
Oczywiście różnica pomiędzy inspiracją daną książką i wykorzystanie najciekawszych elementów w niej zawartych może skutkować nawet powstaniem innowacyjnej powieści, jeszcze lepszej od poprzedniej. Jednak w tym wypadku, Rebecca Donovan nie postarała się dla swoich czytelników i ślepo poszła za wyznaczoną i dobrze znaną wcześniej trasą, nie wykorzystując przy tym żadnych nowych elementów, wątków.
Historia sprawia wrażenie raczej prostej, nie została zbyt urozmaicona, więc czyta się ją bez większego przejęcia, mimo momentami drastycznych scen.

Postaci występujące w książce co prawda stanowiły bardzo barwny, wręcz jaskrawy element powieści, jednak tylko przez to, że zostali mocno przerysowani, zwłaszcza główni bohaterowie. Zaczynając od Emmy, jest to typ postaci, której perfekcję autorka stara się niby sprytnie zatuszować przez niepewność i nieśmiałość. Chwilami przypomina Bellę ze „Zmierzchu”, zagubioną, aspołeczną szarą myszkę z kompleksami. I jak najbardziej, tutaj również Emma nie wie, że bije rekordy popularności wśród szkolnych plotkarek i atrakcyjnych chłopców. Najbardziej pożądanym obiektem wśród uczniów jest nie kto inny jak właśnie Evan, ze swoimi idealnie wyrzeźbionym ciałem, idealnie niewymuszoną inteligencją, idealnymi ocenami, idealną rodziną, idealną przyszłością, idealnym charakterem… Cóż jeszcze można o nim powiedzieć.
Analogicznie i zgodnie z przypuszczeniami, przyjaciółka Emmy, Sara, to jej przeciwieństwo. Popularna, piękna i bogata, może nie najlepsza w naukach ścisłych, ale za to równie dobrze wysportowana. Poza tym wygadana, szczera i władcza, a więc uzupełniająca braki w osobowości swojej koleżanki. Kontrast pomiędzy nimi wprowadza nieco komizmu do powieści i rozluźnia napięcie.

Najbardziej skłania do refleksji postać Carol, jako kata i… właściwie tylko kata. Nie posiada ona żadnego szerszego kontekstu, nie robi dosłownie nic poza znęcaniem się nad Emmą. Ledwo widać jej dwulicowość, czyli przymilanie się mężowi, znajomym, zaraz po serii ciosów wycelowanych w Emmę. Ale i ten aspekt został słabo zarysowany przez Donovan. W gruncie rzeczy ledwo wspomniała o zakłamaniu Carol. Nie podała nawet powodu, dla którego główna bohaterka jest w domu tak poniewierana. Rozumiem, że jej istnienie to dostateczny motyw, ale ja miałam duży niedosyt jeśli chodzi o portret psychologiczny osoby cioci. Z powieści czytelnik nie dowiaduje się, dlaczego Carol tak się zachowuje, jaka była jej przeszłość, ani w ogóle, skąd w niej tyle zimnej krwi i nienawiści. To postać-zagadka, bezwzględnie za mało rozwinięta. Wydawać by się mogło, że jej charakter powinien grać główną rolę w kontekście całej historii, a autorka nie poświęciła mu żadnego akapitu.

Z kolei, na zasadzie kontrastu, rozmyślania nad relacją między Emmą a Evanem zdawały się nie mieć końca, ciągnęły się przez całe strony i rozdziały. W pewnym momencie Donovan przekroczyła granicę, do której akceptowalne było rozwodzenie się nad tym związkiem i zaczęła zwyczajnie lać wodę. Akcja się rozwlekała niemiłosiernie, a kolejne rozdziały nic nie zmieniały. Zwroty akcji po jakimś czasie również straciły swoją moc trzymania w napięciu, a pod koniec książki prawie cała przyjemność jej czytania znikła.

Wbrew wielu pozytywnym opiniom, które krążą po Internecie o „Oddychając z trudem”, nie jest to pozycja konieczna do przeczytania. Nie ma w niej żadnej iskierki, czegoś, co by ją wzbogaciło, czy przykuło uwagę czytelnika. W stosunku do objętości (ok. 500 stron) autorka zawarła bardzo mało treści. Jeśli kogoś szczególnie interesuje sama fabuła, czy aspekt maltretowania albo tego typu zakazanej miłości, polecam raczej „Eleonorę & Parka” Rainbow Rowell z nawiązaniami do społeczeństwa lat 90, rasizmu, wszelkiej odmienności i różnego stopnia tolerancji oraz przenikania się grup biednych z zamożnymi. Dobrym wyborem będzie też „Kato-tata. Nie-pamiętnik” Halszki Opfer jeśli szukacie mocnych doznań i wstrząsających scen w powieści.
Rebeca Donovan nie sprostała wymaganiom i dla niewprawionego czytelnika być może książka okaże się fantastyczna, jednak ci bardziej wymagający nie odnajdą w niej zaspokojenia swoich instynktów czytelniczych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ania z Zielonego Wzgórza

Są w życiu każdego z nas takie książki, które bez względu na upływ czasu wzbudzają ogromne emocje i które zajmują w naszych sercach szczególną pozycję...

zgłoś błąd zgłoś błąd