Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybacz mi, Leonardzie

Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,98 (1652 ocen i 245 opinii) Zobacz oceny
10
261
9
358
8
454
7
362
6
134
5
55
4
18
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Forgive Me, Leonard Peacock
data wydania
ISBN
9788375152791
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf! „Wybacz mi, Leonardzie” to...

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf!
„Wybacz mi, Leonardzie” to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szukaniu zrozumienia i buncie przeciwko zasadom, którymi kierują się dorośli.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 59
thekaizydek | 2016-01-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 grudnia 2015

Książkę przeczytałem dwa tygodnie temu, ale kryłem się z jej ocenieniem i napisaniem coś o niej, przepraszam, wiem, wielu ludzi czekało. Tak naprawdę to nikt nie czekał, ale trochę chciałbym, żeby tak było. To byłoby miłe. Ale trudno! Książka - to jest ważne! Czym jest ta książka? Otóż produkt ten jest powieścią. Powieścią autora, który napisał Silver Linings Playbook, a którą ja jeszcze nie przeczytałem, ale kiedyś tam widziałem na ekranie mojego laptopa. Film w swoim gatunku jest wspaniały, polecam gorąco. Więc jakoś tak wpadłem na tego pana(Matthew'a Quick'a - to on popełnił te książki), wszedłem w jego profil na tej właśnie stronie, no i coś tam poczytałem, i czegoś się dowiedziałem. W skrócie, że pisze dobre książki. "Odważne stwierdzenie" - pomyślałem. Przejrzałem co napisał, zaskoczyłem się Poradnikiem Pozytywnego Myślenia(Tak, jestem małym, cholernie niedouczonym gówniarzem. I do tego staram się być dorosły poprzez mówienie "cholerny" i używaniu innych wulgaryzmów, to obrzydliwie niedojrzałe zachowanie), to mnie zaciekawiło. Z racji, że mam postanowienie, iż(używanie tego słowa jest wysoce buraczane, jeśli się tego robić nie umie. Ja chyba nie umiem, przepraszam, ale nie lubię, jak w jednym zdaniu nadużyję słowa "że") zamiast na alkohol, jak to robią do niczego dążący ludzie w moim wieku(ja), wydam pieniążki na przynajmniej jedną książkę w każdy miesiąc. Choć dalej na alkohol wydaję, ale mniej(zamknij się, gówniany autorze tej gównianej notki, nikogo nie obchodzi na co wydajesz pieniądze). Więc, jak to każdy nieszczęśliwy i myślący nudne już rzeczy w stylu: "jaki to on jest inny od ludzi którzy go otaczają", wybrałem książkę, która najbliżej będzie odpowiadała mojej osobowości, to znaczy książkę, w której bohater jest do mnie podobny. Okazało się, że średnio jest do mnie podobny. Oczywiście nie od razu dowiedziałem się, że tak jest, baaa, niektóre cechy Leonarda pasowały do mnie jak ulał(sprawy miłosne, masturbacja, gotowanie, bezsensowne łażenie(chociaż tutaj nie do końca)). Niestety nie miałem aż takich problemów jak on. Albo raczej "stety". Kurde znów nie piszę na temat, Więc tak: Książka jest super, można się utożsamić - spodoba się bardzo, można się nie utożsamić - też się spodoba. Historia ciekawa. Postaci są mądrzy i zarzucają mądrymi cytatami, które można gdzieś dać na jakąś stronę z sentencjami, ale proszę tego nie robić, wtedy jakakolwiek sentencja traci na wartości i ogólnie gimbaza, pedałówa i licbaza oraz studenckie życie, ja niby należę do ostatniej grupy, więc już wiadomo o co chodzi. Czytając "Wybacz mi, Leonardzie" można się uśmiechnąć, nawet parsknąć śmiechem, heh, ale można też uronić łzę. Tak czytałem, chociaż ja łzy nie uroniłem, a często "ronię"! Lecz wierzmy tym, którzy łzę uronili. Przyjemna, bezpretensjonalna historia, napisana bez zbędnego patosu.
- Autorze tego daremnego wpisu, przestań już rzucać tymi mądrymi słowami, to w żaden sposób nie podniesie wartości tego dziadostwa, które tutaj napisałeś.
- Okej, przepraszam. No i gratuluję wszystkim masochistom, którzy dotarli do końca mojej wypowiedzi, wygrywacie moją wdzięczność, czyli w sumie nic. Pozdrawiam :*

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Małe życie

Wielkie rozczarowanie... książka mdła i nudna. Jeden z głównych bohaterów obarczony taką skalą cierpienia, aż trudno sobie wyobrazić, że takie nieszcz...

zgłoś błąd zgłoś błąd