Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybacz mi, Leonardzie

Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,98 (1650 ocen i 245 opinii) Zobacz oceny
10
261
9
358
8
452
7
362
6
134
5
55
4
18
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Forgive Me, Leonard Peacock
data wydania
ISBN
9788375152791
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf! „Wybacz mi, Leonardzie” to...

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf!
„Wybacz mi, Leonardzie” to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szukaniu zrozumienia i buncie przeciwko zasadom, którymi kierują się dorośli.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
pannakac | 2015-12-09
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: grudzień 2015

Nie byłam pewna, w jaki sposób Matthew Quick chce pokazać tę historię. Czy cofniemy się w przeszłość i przeanalizujemy życie Leonarda, czy osiemnaste urodziny są tylko pretekstem do napisania powieści o jego przyszłości? W jaki sposób rozwinie się wątek ukrytego w papierze prezentowym pistoletu, który Peacock wnosi do szkoły? Wybacz mi, Leonardzie to zapis jednego dnia, krok po kroku, okraszony licznymi retrospekcjami, które achronologicznie, ale bardzo dokładnie, tworzą obraz Leonarda. Nie jest to zwykły uczeń liceum. Nie jest to zwykły chłopak. Trudno mi dokładnie powiedzieć, na czym jego niezwykłość polega - może na tym, że zadaje trudne pytania, może na tym, że z uwagą obserwuje ludzi. Dla Leonarda nic nie jest proste - nie lubi łatwych odpowiedzi, gardzi banałem i zlewaniem się z tłumem. Czasem patrzy na świat jak na stary film i szuka w nim miejsca dla Humphreya Bogarta.

Jeśli powieść Quicka jest jakimś rodzajem diagnozy współczesnego świata dorosłych, to nie jest to świat kolorowy i szczęśliwy, ale trudny, zamknięty i duszny. Leonard odczuwa to wcześniej niż powinien i widzi dokładniej niż inni. Sposób napisania tej postaci i przedstawienia jej historii bardzo mną poruszył. Gradacja faktów była dokładnie przemyślana i oddziaływała na moją wyobraźnię. Spojrzenie na Leonarda zmieniało się, uzupełniało podczas lektury. Mój obraz postaci drugoplanowych także ulegał przekształceniom w zależności od tego, ile informacji uzyskiwałam w narracji. Nie jest to prosta historyjka, w której wszystko od początku jest jasne, ale zapis bardzo wyboistej drogi młodego człowieka, który chciałby żyć w innym świecie, może zatrzymać w jakimś nieuchwytnym punkcie. Niektóre pomysły na zdarzenia zawarte w powieści szczerze mnie zaskakiwały. Nie wiem, czy byłabym w stanie wpaść na coś podobnego. Postać Leonarda jest jednocześnie niecodzienna i niespotykana, ale także bardzo prawdopodobna i bliska. Przywiązałam się do niego i w pewnym momencie zrozumiałam, że Peacock w niektórych sytuacjach nie widział innej możliwości, jak tylko podejmować emocjonalne, często skrajne decyzje. A jednocześnie akcja rozpisana jest językiem niezwykle zrozumiałym, jest płynna i logiczna, nie sprawia czytelnikowi trudności w tym najbardziej podstawowym odbiorze. Głównej narracji z dnia osiemnastych urodzin Leonarda towarzyszą jego wspomnienia, retrospekcje, wplecione w tekst główny lub wrzucane do przypisów, których jest w powieści wiele. Na początku nie mogłam zrozumieć, skąd taka budowa, w której Peacock dopowiada pewne fakty w formie tego rodzaju komentarzy, szybko jednak doceniłam ten pomysł. Całości dopełniają intrygujące listy z przyszłości, których istotę poznajemy pod koniec historii. Quick łączy elementy zaskakujące z prostotą języka; ciekawą fabułę obyczajową z elementami tajemnicy i akcji; bohaterów codziennych, bliskich, zwyczajnych z poważnymi rozważaniami na trudne i bardzo istotne tematy dotyczące życia. Przez całą lekturę byłam zainteresowana książką, która budzi różne emocje - strach, radość, smutek. Zakończenie pozostawiło mnie z dużą liczbą pytań i nie mogę tego nie docenić. Historia Leonarda jest warta tego, by ją poznać.

Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/12/wybacz-mi-leonardzie-matthew-quick.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak z sąsiedztwa

Książka lekka i przyjemna. Bardzo łatwo się przy niej odprężyć i odpocząć po cięższych lekturach. Polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd