Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wybacz mi, Leonardzie

Cykl: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,97 (1670 ocen i 247 opinii) Zobacz oceny
10
263
9
361
8
459
7
366
6
137
5
56
4
18
3
7
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Forgive Me, Leonard Peacock
data wydania
ISBN
9788375152791
liczba stron
408
język
polski
dodała
Sophie

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf! „Wybacz mi, Leonardzie” to...

Leonard Peacock kończy osiemnaście lat. Z tej okazji szykuje prezenty dla przyjaciół, goli głowę na łyso i zabiera do szkoły pistolet… Tego dnia zamierza rozliczyć się z przeszłością i dorosłymi, którzy go nie rozumieją. W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe. Jak w starych filmach z Humphreyem Bogartem... Pif-paf!
„Wybacz mi, Leonardzie” to jedna z trzech powieści młodzieżowych Matthew Quicka. To książka o szukaniu zrozumienia i buncie przeciwko zasadom, którymi kierują się dorośli.

 

źródło opisu: http://otwarte.eu/

źródło okładki: http://otwarte.eu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 394
Donna | 2014-12-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2014

Co robisz, kiedy twoje dzieciństwo i okres dorastania jest bolesny? Robisz wszystko, aby wywalczyć szczęście, postarać się o to, aby chociaż dorosłość była wyjątkowa, czy może się poddajesz i planujesz ze szczegółami zakończyć swoje życie starym, niemieckim pistoletem? Leonard Peacock wychowywał się bez ojca, który prawdopodobnie ukrywał się w Ameryce Południowej. Również jego matka nigdy nie miała dla niego czasu, wiecznie zabiegana i nieobecna w domu. A najlepszy przyjaciel Leonarda? To sąsiad, emeryt, który przez cały czas ogląda stare filmy z Bogartem. Leonard skrywa również bolesną tajemnicę z przeszłości.
Książki Matthew Quicka już od pewnego czasu są mi bliskie. Wszystko zaczęło się od Niezbędnika Obserwatora Gwiazd, który poruszył mnie swoją niebanalną historią. Potem przyszła pora na Poradnik pozytywnego myślenia z interesującą opowieścią o dwójce osób, które miały w życiu pod górkę. Ostatnie dni minęły mi na czytaniu Wybacz mi, Leonardzie, czyli książki dopracowanej w każdym calu, o niecodziennej fabule i oczywiście pouczającym zakończeniu.

Wybacz mi, Leonardzie to opowieść głównie skierowana do młodzieży. Jednak jej przekaz sprawia, że nie tylko nastolatek wyciągnie z niej dobrą życiową lekcję. Również osoba dorosła wyniesie kilka interesujących rzeczy z powieści, które, choć z pozoru, są banalne, tak naprawdę mają wartość.

Na samym początku, Leonard nie sprawia, że czytelnik może obdarzyć go sympatią. Jego myśli są chaotyczne, pełne sprzeczności i tak naprawdę trudno jest się domyślić, jakie ma plany na przyszłość. Właśnie ten nieskładny wstęp sprawia, że chce się porzucić książkę. Nie mniej jednak, można szybko przez niego przebrnąć i nareszcie znaleźć interesujące fragmenty. Leonard w czasie biegu akcji, trwającej zaledwie trzy dni, przechodzi ogromną wewnętrzną metamorfozę.

Historia Leonarda jest na tyle interesująca, że trudno oderwać się od całości. Tym bardziej, że od samego początku (chociażby opisu książki), doskonale wiemy, co zamierza zrobić bohater. Przez prawie czterysta stron możemy śledzić jego sposób postrzegania świata, decyzje, jakie podejmuje i oczywiście dowiadujemy się, co tak naprawdę nim kieruje. Przy okazji poznajemy kilku nowych bohaterów, również dosyć interesujących. Każdy z nich w jakiś sposób wyróżnia się z tłumu, przez co nie można przyczepić im żadnej łatki.

Matthew Quick ma specyficzny styl narracji, głównie opierającej się na śledzeniu losów głównej postaci z jej perspektywy. O ile w Poradniku pozytywnego myślenia taki zabieg mi przeszkadzał, to tutaj muszę powiedzieć, że był udany. Może dlatego, że Leonard jako nastolatek był w posiadaniu pistoletu, z którego chciał zrobić użytek. Możliwość kontrolowania jego toku wypowiedzi, pozwala na głębszym zrozumieniu całej sytuacji.
Dzięki prostym słowom, książkę czyta się bardzo szybko. A jeśli wziąć pod uwagę to, że ciężko się od niej oderwać... Cóż, tę powieść powinien przeczytać każdy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta w oknie

"Kobieta w oknie" to kolejna pozycja, którą udało mi się przeczytać w tym roku. Co do książki to przyznam szczerze, że mam bardzo mieszane...

zgłoś błąd zgłoś błąd